Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: To tylko porażka

PlusLiga: To tylko porażka

x - [stare] Domex Tytan AZS Częstochowa
fot. archiwum

Porażka Domexu Tytan AZS Częstochowa w Radomiu to dla jednych rozczarowanie czy wpadka, dla innych normalne w sporcie zdarzenie. I tak należy ją tłumaczyć. Bez emocji, za to ze zrozumieniem sytuacji, w jakiej znalazł się zespół.

Oczywiste było, że po trzech kolejnych zwycięstwach od akademików oczekiwać się będzie wygranej w Radomiu. Zespół Grzegorza Wagnera postrzegano jako faworyta i tak też został z porażki rozliczony. Powodów do lamentu jednak nie ma. Przed sezonem mało kto się przecież spodziewał, że mocno przebudowany AZS wystartuje aż tak dobrze. Że stać go będzie na wyjazdowe zwycięstwo w Warszawie, a tym bardziej w Bydgoszczy. Oczekiwania wśród kibiców rozbudził zwłaszcza sukces odniesiony w meczu z typowaną do medalu Delektą. Tymczasem trzeba pamiętać, że gospodarze zagrali wówczas bez swojego asa – Piotra Gruszki. I nie przypominamy o tym, aby umniejszyć sukces częstochowian, ale pomóc w zrozumieniu niepowodzenia w Radomiu.

AZS w formie z pierwszych meczów na pewno mógł z Jadarem wygrać. Nie udało się z różnych powodów. Po pierwsze, akurat w Radomiu słabszy występ przytrafił się Bartoszowi Janeczkowi, który wcześniej zbierał nagrodę za nagrodą, stanowił o sile ataku drużyny i był jednym z jej najlepszych zagrywających. Co się stało, że tym razem zawiódł? Tutaj należy wrócić do spotkania w Warszawie, w którym młody atakujący również miał problemy. Wtedy sukces przyniosło wprowadzenie Marka Kardosa. Słowacki rozgrywający zaskoczył rywali szybszym rozegraniem, czym ułatwił zadanie Janeczkowi. W Radomiu Kardosa zabrakło z powodu choroby. Trener Wagner mógł jedynie zmienić Janeczka na Pawła Mikołajczaka. Tak zrobił, ale przyniosło to połowiczny efekt. Wagner generalnie nie miał w tym meczu wielkiego pola manewru. Wykluczony z gry był również Piotr Łuka (grypa), który podobnie jak Kardos miał bardzo duży udział w zwycięstwie zespołu w Warszawie. Z oceną porażki w Radomiu trzeba zresztą poczekać na kolejne mecze zespołu Jadaru. Radomianie zdobyli kosztem AZS-u pierwsze punkty, ale wcześniej przegrywali z samymi silnymi (Resovia, Jastrzębski Węgiel, Kędzierzyn). Ta drużyna może jeszcze być groźna także dla innych ligowców.

Kolejne mecze w PlusLidze już w najbliższą środę. Domex Tytan jednak nie zagra, co – biorąc pod uwagę problemy zdrowotne zawodników – wydaje się korzystne. Częstochowianie będą mieli trochę czasu, aby wrócić do pełni sił. Mecz AZS-u ze Skrą Bełchatów został przełożony na grudzień, ponieważ Skra wyjechała na Klubowy Puchar Świata. W środę zagrają za to: Jastrzębski Węgiel – Pamapol Wieluń, ZAK SA Kędzierzyn – Resovia, AZS UWM Olsztyn – Jadar Radom, Delecta Bydgoszcz – AZS Politechnika Warszawa.



AZS powalczy o punkty 8 listopada w Rzeszowie z Resovią, ale kolejny mecz (z Jastrzębskim Węglem w Częstochowie) rozegra dopiero 28 listopada.

Autorem tekstu jest Tadeusz Iwanicki

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved