Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Milena Sadurek: Nie mam zamiaru grać w Rumunii charytatywnie

Milena Sadurek: Nie mam zamiaru grać w Rumunii charytatywnie

Milena Radecka (Sadurek)
fot. archiwum

- Ja staram się jak najlepiej wywiązywać z warunków zawartej przeze mnie umowy, natomiast jeśli władze klubu nie będą tego robić, to opuszczę Rumunię bez żadnego sentymentu - mówi  rozgrywająca Metalu  Galati i reprezentacji Polski Milena Sadurek.

Po ostatnim sezonie spędzonym w Pile, który zakończyła zdobyciem brązowego medalu Mistrzostw Polski, postanowiła zmienić otoczenie i wyjechać. Długo nie było wiadomo, w jakiej lidzie zdecyduje się grać. Ostatecznie jej wybór padł na Rumunię i drużynę mistrza tego kraju – Metal Galati.

Sezon rozpoczęłyście od porażki z wicemistrzem kraju – Tomisem Konstanta. Z tą samą drużyną przegrałyście w trakcie zmagań o Puchar Rumunii. Czy ten właśnie zespół będzie waszym najpoważniejszym konkurentem w walce o mistrzostwo?

Milena Sadurek:Wydaje się, że Konstanta i Bukareszt będą naszymi najgroźniejszymi rywalami w lidze. W Tomisie Konstanta gra dobrze znana polskim kibicom Ivana Plchotová, która w zeszłym roku występowała w Muszyniance. Na korzyść tej drużyny w spotkaniach z nami przemawiał fakt, że jej przygotowania do sezonu w pełnym składzie trwały już od dawna. My natomiast spotkałyśmy się wszystkie na krótko przed startem ligi. W konsekwencji gra naszych rywalek była zdecydowanie bardziej poukładana, nam natomiast brakowało przede wszystkim czasu na zgranie.



W przeprowadzonej jakiś czas temu rozmowie z rumuńskimi mediami wasz trener Zoran Terzić stwierdził, że podstawy finansowe klubu zostały zaburzone. Jak Pani odniosłaby się do tych informacji?

Podpisałam kontrakt z klubem pierwszego października i zgodnie z umową, pierwsze pieniądze z tego tytułu miały być przelane na moje konto ponad tydzień temu, do tej pory nie otrzymałam jednak stosownej kwoty. Są też w drużynie zawodniczki, które w ogóle nie dostały wynagrodzenia jeszcze za wrzesień. Prezes zapewnił nas, że wszystkie zaległości zostaną uregulowane i wkrótce dostaniemy pieniądze. Jeśli jednak tak się nie stanie, to nie pozostanie mi nic innego, jak rezygnacja z gry w Galati.

Pomijając niewyjaśnioną jeszcze kwestię finansową, jest Pani zadowolona z podjętej decyzji o wyjeździe do Rumunii?

Z jednej strony mam tutaj możliwość współpracy z dobrymi zawodniczkami, które wcześniej występowały w lidze rosyjskiej czy włoskiej i pod okiem uznanego szkoleniowca [trenerem Metalu Galati jest Zoran Terzić, szkoleniowiec reprezentacji Serbii kobiet – przyp. red], myślę więc, że to przemawia na moją korzyść, podobnie jak możliwość gry w Lidze Mistrzyń. Z drugiej jednak strony wiadomo, że kwestia finansowa jest bardzo ważna w tym układzie. Siatkówka to w końcu mój zawód, nie mam więc zamiaru grać w nią charytatywnie. Ja staram się jak najlepiej wywiązywać z warunków zawartej przeze mnie umowy, natomiast jeśli władze klubu nie będą tego robić, to opuszczę Rumunię bez żadnego sentymentu.

* Rozmawiała Anna Puch – Reprezentacja.net

Cały wywiad w serwisie Reprezentacja.net

źródło: reprezentacja.net

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved