Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Strefowe podsumowanie 4. kolejki PlusLigi

Strefowe podsumowanie 4. kolejki PlusLigi

Strefa Siatkówki
fot. archiwum

Czwarta kolejka PlusLigi, rozgrywana nietypowo, bo od środy do piątku nie przyniosła wielkich niespodzianek i niesamowitych emocji. Stała ona raczej pod znakiem nierównej gry. Tym razem obyło się bez tie - breaków, a większość spotkań zakończyła się w czterech setach.

Rundę otworzył środowy mecz Skry Bełchatów z ZAKSĄ Kędzierzyn – Koźle. Po cichu liczono, że po niepowodzeniach Resovii i Jastrzębskiego Węgla może właśnie podopiecznym trenera Krzysztofa Stelmach uda się pokonać obrońców mistrzowskiego tytułu. Jednak Skra po raz kolejny pokazała, iż przeciwnik, aby wygrać, musi wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Gościom nie udała się ta sztuka. Po jednostronnym spotkaniu, bełchatowianie pewnie wygrali 3:1. W zespole mistrza Polski bardzo dobrze funkcjonowały wszystkie siatkarskie elementy. Atutem była zwłaszcza zagrywka, która siała spustoszenie wśród kędzierzyńskich przyjmujących. Prym w tej dziedzinie, szczególnie w drugim secie, (wygranym do 14) wiódł Stephane Antiga. Podobnie jak w poprzednim spotkaniu, na krótkie zmiany wchodził, powracający po kontuzji, Mariusz Wlazły. Drużyna ZAKSY równorzędną walkę nawiązała jedynie w trzeciej, wygranej przez siebie odsłonie. W czwartej partii Bełchatów dokonał dzieła „zniszczenia". MVP meczu wybrany został Michał Bąkiewicz, który oprócz tego, że bardzo dobrze radził sobie z odbiorem zagrywki, solidnie też spisywał się w ataku. Wyróżniającą się postacią w zespole gości niewątpliwie był Michał Ruciak, grający stale na dobrym, równym poziomie.

Kolejne spotkanie rozegrane zostało w Wieluniu, gdzie miejscowy Siatkarz podejmował Delectę Bydgoszcz. Pierwszy set zakończył się sensacyjnie, bowiem gospodarze zwyciężyli zdecydowanie do 15. Dobrze w polu zagrywki spisywał się Marcin Nowak i w dużej mierze to dzięki jego serwisom, podopiecznym Damiana Dacewicza udało się wyjść na prowadzenie. Kolejne partie przebiegały już jednak bez większych emocji. Drużyna gospodarzy grała nierówno, falami. „Zrywy" w końcówkach setów na niewiele się zdały i to zespół Waldemara Wspaniałego okazał się być zwycięski. Najbardziej wartościowym zawodnikiem meczu został Stanisław Pieczonka.

O sporym zaskoczeniu mówić można było po drugim z czwartkowych spotkań, w którym to Jadar „na swojej ziemi" podejmował Częstochowę. Po pierwszej partii, przegranej do 21, radomianie w kolejnych trzech setach przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Mecz ten nie zachwycał poziomem sportowym. Spora ilość błędów własnych w wykonaniu podopiecznych Grzegorza Wagnera, nie wpływała korzystnie na jakość spotkania. W zespole Jana Sucha zdecydowanym liderem był nie kto inny, tylko Robert Prygiel. Do niego też powędrowała statuetka MVP.



Pojedynek Asseco Resovii i Jastrzębskiego Węgla, mimo iż wynik tego nie sugeruje (3:0), był chyba najbardziej wyrównanym i zaciętym meczem tej kolejki. Spotkanie stało na dobrym siatkarskim poziomie, sporo było gry z kontry, efektownych, zaciętych wymian. Oba zespoły walczyły ambitnie. W drużynie gości w ataku świetnie radził sobie Igor Yudin. Wyraźnie jednak nie był to dzień Pawła Abramowa, który w drugim secie zmieniony został przez Sebastiana Pęcherza i na boisko już nie powrócił. Rzeszowianie, dopingowani przez niemal pięć tysięcy kibiców, zagrali dobre zawody. Pewnie rozgrywał Rafael Redwitz, który popisał się też kilkoma obronami, jednak tym razem najlepszym zawodnikiem uznany został Aleh Akhrem.

Ostatni mecz tej rundy to kolejne „akademickie derby" – warszawska Politechnika u siebie mierzyła się z olsztyńskim AZS – em. Gospodarze zagrali chaotycznie, popełniali sporo błędów. Po raczej słabym spotkaniu, zwycięska okazała się ekipa Mariusza Sordyla, zdobywając tym samym swoje pierwsze punkty.

Czwarta kolejka nie przyniosła sensacji. Liderem w tabeli nadal pozostaje Skra, ale Resovia, mając tylko punkt starty, depcze bełchatowianom po piętach. Nieco rozczarowuje Jastrzębski Węgiel. Ubiegłoroczny brązowy medalista, po dwóch porażkach z rzędu, zajmuje dopiero szóstą lokatę. Z jednym „oczkiem" na koncie, stawkę zamyka AZS Politechnika Warszawa.

Zobacz również:
Wyniki i tabelę po 4. kolejce spotkań PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved