Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Mariusz Bujek: Trzeba pochwalić dziewczyny

Mariusz Bujek: Trzeba pochwalić dziewczyny

x - [stare] Chemik Police
fot. archiwum

Siatkarki Chemika pokonały wczoraj Jedynkę Aleksandrów Łódzki 3:1. Policzanki nie przegrały jeszcze żadnego meczu. Po spotkaniu Strefa Siatkówki rozmawiała z trenerem Mariuszem Bujkiem i Katarzyną Ciesielską.

Ewa Koperska: Kolejne zwycięstwo, dobra passa trwa. Mecz nie zaczął się jednak po waszej myśli, bowiem pierwsza partia została gładko przegrana.

Mariusz Bujek:Niestety znowu przespaliśmy pierwszego seta i to powodowało, że się bardzo denerwowałem, ale myślę, że im dalej w las tym lepiej nam szło. Generalnie trzeba uznać, że w 90% zadania meczowe zostały zrealizowane. Wydaje mi się, że trzeba pochwalić dziewczyny. Niestety zostaliśmy liderem i to mam na pewno przysporzy więcej kłopotu niż pożytku .

Przede wszystkim rozbiliście rywalki zagrywką.



Ustaliliśmy przed meczem, że zagrywka to będzie klucz do zwycięstwa. To zawsze była nasza bardzo mocna strona i dzisiaj udowodniliśmy, że naprawdę mamy trudną zagrywkę, niekoniecznie z wyskoku.

Wygraliście mimo ogromnych kłopotów zdrowotnych. Wspomnę o Ewie Kwiatkowskiej, która nie jest jeszcze w pełni sił, tak jak Katarzyna Graczyk. Problemy ma też Katarzyna Ostrowska.

Kasia Ostrowska niestety nie mogła grać. Ewa Kwiatkowska naprawdę jest jeszcze w nie najlepszej formie, ale myślę, że trzeba jej występ uznać za udany.

Moją uwagę zwróciła też znakomita postawa Magdaleny Soter, która szczególnie w tym czwartym secie znakomicie trzymała zawodniczki Jedynki blokiem. Ciężko się było przez nią przebić.

Zgadza się. Jej wzrost preferuje ją do tego, żeby blokować. I robi to dobrze.


Ewa Koperska: Kolejne zwycięstwo na waszym koncie, zostałyście liderem tabeli. Przyznasz jednak, że nie zaczęłyście tego meczu zbyt udanie.

Katarzyna Ciesielska:Może to ze względu na to, że te pierwsze sety zwykle jakoś nam nie wychodzą. Popełniamy bardzo dużą ilość błędów. Zbyt dużo ich było przede wszystkim w zagrywce. To było powodem, że gra się trochę rozstroiła. Fakt, że przegrałyśmy pierwszego seta, był dla nas jak kubeł zimnej wody. W kolejnych partiach, gdzie popełniałyśmy zdecydowanie mniej błędów wróciłyśmy już do swojej gry, do swojej atmosfery na boisku. I to się przełożyło na wynik.

Przede wszystkim wasza zagrywka wyglądała dzisiaj wręcz kapitalnie.

Właśnie o to nam chodziło. Trener prosił nas, byśmy wróciły do swojej dobrej zagrywki z tego względu, że przynosi nam ona bardzo dużo punktów. Umożliwia  wyprowadzanie kontrataków i zdobywanie punktów.

Dzisiaj wygrałyście mimo dużych, nie da się ukryć, kłopotów zdrowotnych .

Zgadza się ostatnio kontuzje jakoś nas prześladują, ale już w tym meczu miałyśmy praktycznie pełny skład. Jeszcze nie do końca dziewczyny są zdrowe. Ewa Kwiatkowska dzisiaj już grała, ale nie przetrenowała jeszcze całego tygodnia tak jak powinna, ale widać, że bardzo się starała. Powoli już wszystkie wracamy do zdrowia.

Teraz przed wami mecze z Chorzowem i Rumią. Oczywiście oczekujecie kolejnych punktów.

– Oczywiście. My podchodzimy do każdego meczu tak samo. Chcemy wygrywać, chcemy zdobywać punkty. Chcemy być jak najwyżej w tabeli i każdym meczem grać coraz lepiej. Na pewno do tego meczu z Chorzowem podejdziemy tak skoncentrowane, jak do tych poprzednich.

*Rozmawiała Ewa Koperska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved