Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Skra szuka złotego środka do złotej formuły

Skra szuka złotego środka do złotej formuły

x - [stare] Skra Bełchatów (M) - 2009/2010
fot. archiwum

Cztery treningi muszą wystarczyć siatkarzom PGE Skry na przygotowanie się do nowego systemu gry. - To bez sensu, ale nic nie możemy zrobić - mówi Mariusz Wlazły. Jutro przed południem mistrzowie Polski wylatują do Kataru na klubowe MŚ.

Zawody zostaną jednak rozegrane według nowych zasad, nazwanych złotą formułą. Najważniejsza zmiana polega na tym, że pierwszy atak po przyjęciu zagrywki będzie można wyprowadzić zza linii trzeciego metra. Oznacza to m.in., że znacznie rzadziej niż dotychczas będą mogli zbijać środkowi.

PGE Skra jest w trudnej sytuacji, bowiem wciąż nie w pełni sił są obaj atakujący: Mariusz Wlazły i Jakub Novotny. Trudno przypuszczać, by obaj przez pół tygodnia wrócili do pełnej dyspozycji. Co prawda Wlazły jest już zdrowy, ale – jak sam mówi – po pięciomiesięcznej przerwie w treningach brakuje mu sił.

A przecież zawodnicy występujący na tej pozycji w połowie ustawień atakują z drugiej linii. Skra dotychczas ćwiczyła złotą formułę raz w tygodniu, we wtorek. – Nazywałem go czarnym wtorkiem – opowiadał Nawrocki. – Bo najpierw musiałem wysłuchać narzekań, kto wymyślił taki bzdurny system.



Ale bełchatowianie nie są wyjątkiem, bowiem podobnie wypowiadają się zawodnicy z pozostałych europejskich zespołów zaproszonych do występu w Dausze, a więc Zenitu Kazań i Trentino. Żaden z tych zespołów nie miał czasu na ćwiczenie nowej taktyki, bo musiał grać w lidze czy – jak Zenit – w pucharze kraju. – Trzeba znaleźć złoty środek na złotą formułę – twierdzi Wlazły.

Będziemy trenować w piątek po południu, niedzielę i poniedziałek. To musi nam wystarczyć – uważa trener PGE Skry. Na szczęście w jego zespole jest Bartosz Kurek , który skacze tak wysoko, że w ataku z drugiej linii czuje się jak spod siatki. A najmłodszy mistrz Europy jest w znakomitej formie, co zademonstrował w środowym spotkaniu z Zaksą Kędzierzyn-Koźle.

Zresztą to spotkanie pokazało, że mimo zmęczenia, dyspozycja bełchatowian rośnie. Drużyna imponowała przede wszystkim zagrywką, o czym świadczy aż 10 asów. Siatkarze PGE Skry znakomicie też przyjmowali, zaś w kontrach byli o 10 procent skuteczniejsi od przeciwnika. To dobry prognostyk przed Pucharem Świata, bowiem tam już pierwsza akcja będzie niczym kontra.

Turniej rozpoczyna się we wtorek, a kończy w niedzielę. Następne spotkanie ligowe mistrzowie Polski rozegrają 28 listopada z Delectą Bydgoszcz.

autor tekstu: Jarosław Bińczyk, Gazeta Wyborcza Łódź

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved