Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > PlusLiga kobiet: Szlagier dla mistrzyń kraju

PlusLiga kobiet: Szlagier dla mistrzyń kraju

Muszynianka Bank BPS Muszyna
fot. archiwum

Hitem 2. kolejki nowego sezonu PlusLigi Kobiet był pojedynek ekip Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna i BKS Aluprof Bielsko-Biała. Zgodnie z oczekiwaniami siatkarki obu drużyn zapewniły wiele emocji, a mecz zakończył się zwycięstwem Mineralnych 3:1.

Spotkanie rozpoczęła udanym atakiem Eleonora Dziękiewicz, jednak chwilę później zagrywkę w aut posłała Anna Kaczmar (1:1). Udany atak Doroty Świeniewicz i autowy Sylwii Pyci dały BKS-owie prowadzenie 3:1. Dwie kolejne akcje i dwa punkty dla Aluprofu. Po mocnym ataku Natalii Bamber o czas poprosił trener Bogdan Serwiński. Taktyczna zagrywka Dziękiewicz i błąd w przyjęciu Marioli Zenik to kolejny punkt dla przyjezdnych i prowadzenie 7:2. Od tego momentu Mineralne wzięły się za odrabianie strat. Po plasie Joanny Mirek ekipa gości prowadziła już tylko 7:5, a po skutecznej zagrywce Pyci mieliśmy remis po 7. Zespoły rozpoczęły grę punkt za punkt. Po kiwce Izabeli Bełcik mieliśmy kolejny remis, tym razem 11:11. Atak po przekątnej Doroty Świeniewicz dał BKS-owi prowadzenie 13:12, ale w kolejnej akcji bielszczanki popełniły błąd i znów wyrównały wynik. Przy stanie 14:14 mogliśmy obejrzeć ciekawą i długą wymianę, zakończoną autowym atakiem Izabeli Żebrowskiej (14:15). Na drugą przerwę techniczną zespoły zeszły przy jednopunktowym prowadzeniu gości. Po autowym ataku Mirek przyjezdne wyszły na dwupunktowe prowadzenie (19:17). Siatkarkom z Bielska nie udało się jednak obronić prowadzenie. Gospodynie nie tylko odrobiły straty, ale po asie serwisowym Mirek wyszły na prowadzenie 20:19. Po podwójnym bloku na Bamber Muszynianka prowadziła 22:21, a o czas poprosił trener Igor Prielożny. Ścisła końcówka była bardzo emocjonująca, gdyż zespoły musiały walczyć na przewagi. I choć cały czas jeden punkt goniły bielszczanki, to od stanu 24:24 udało się wywalczyć dwa punkty z rzędu i zwyciężyć.

Udanie drugą partię rozpoczęły bielszczanki. Dwa pierwsze punkty zdobyła Dorota Świeniewicz. Mogły prowadzić 3:0, gdyby nie przekombinowana kiwka Dziękiewicz. W zamian pierwszy punkt otrzymały gospodynie. Autowy atak Izabeli Żebrowskiej dał przyjezdnym prowadzenie 4:2. Do pierwszej przerwy technicznej przewaga Aluprofu wahała się między jednym a dwoma punktami. Podczas przerwy bielszczanki prowadziły 8:6. Sprytna zagrywka Heleny Horki podwyższyła przewagę do trzech „oczek". Przy stanie 13:10 dla Aluprofu kibice mogli podziwiać długą akcję, którą zakończyła bardzo mocnym i efektownym atakiem Aleksandra Jagieło. Podczas drugiej przerwy technicznej podopieczne Igora Prielożnego prowadziły 16:13. Przy prowadzeniu przyjezdnych 16:14 obie ekipy zafundowały kibicom bardzo długą akcję, w której oglądaliśmy i mocne ataki, i delikatne kiwki. Zakończyła ją mocnym uderzeniem po bloku Anna Witczak. W kolejnej akcji też punkt powędrował na konto gospodyń i mieliśmy remis 16:16. Na jednopunktowe prowadzenie Mineralne wyszły na ataku Marty Solipiwko (17:16). Do dwóch „oczek" zwiększyła ja Aleksandra Jagieło (20:18), a po kolejnym punkcie dla gospodyń o czas poprosił trener Prielożny. Jego podopieczne jednak nie zdołały odrobić strat. Po ataku Sylwii Pyci rywalki prowadziły już 23:19. Ta sama zawodniczka zakończyła drugiego seta, atakując z piłki przechodzącej.

Trzecia odsłona meczu rozpoczęła się od wyrównanej walki obu ekip. Na trzy „oczka" Mineralne odskoczyły po bardzo mocnej zagrywce Aleksandry Jagieło i ataku w antenkę Natalii Bamber (5:2). W kolejnej akcji Anna Witczak zatrzymała Natalię Bamber i gospodynie prowadziły już 6:2. Podczas pierwszej przerwy technicznej podopieczne Bogdana Serwińskiego miały pięć punktów przewagi. Przebicie piłki poza antenką przez Świeniewicz dało dziesiąty punkt Muszyniance (10:5). Dwie akcje później było już 12:5 dla gospodyń i o czas poprosił trener Igor Prielożny. Powoli jego podopieczne zaczęły odrabiać straty. Po trudnym ataku Bamber, Aluprof przegrywał 8:12. Kolejne cztery akcje to znów punkty dla bielszczanek, co oznaczało, że wynik wyrównał się na 12:12. Był to okres świetnej gry przyjezdnych, a skończył się dokładnie w momencie, gdy wyrównały wynik. Wtedy do walki ruszyły Mineralne i zdobyły cztery punkty z rzędu. Po ataku Joanny Mirek z trudnej piłki zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną. Podopieczne Bogdana Serwińskiego starały się utrzymywać trzy, cztery „oczka" przewagi, jednak po ataku Bamber prowadziły już tylko 18:16. Atak Agnieszki Bednarek-Kaszy w taśmę zmniejszył prowadzenie Mineralnych do jednego punktu (19:18). Kiwka Leny Dziękiewicz doprowadziła do remisu 22:22. Podwójne odbicie Anny Kaczmar dało Mineralnym piłkę setową, a w kolejnej akcji Dorota Świeniewicz posłała piłkę w aut, dzięki czemu gospodynie wygrały 25:23.



W czwartej partii pierwsze na dwupunktowe prowadzenie wyszły bielszczanki. Po ataku Bereniki Okuniewskiej było 5:3, jednak dwie akcje później mieliśmy remis po 5, za sprawą wygranej walki na siatce Agnieszki Bednarek-Kaszy. Po skutecznym bloku przyjezdnych zespoły zeszły na pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu BKS-u 8:5. Bielszczanki kontynuowały skuteczną grę, a po dobrej postawie w bloku Leny Dziękiewicz miały przewagę 11:6. Wtedy o czas poprosił Bogdan Serwiński, co zaowocowało odrobieniem kilku punktów przez jego podopieczne. Aluprof prowadził jednak trzema punktami, m.in. dzięki skutecznym atakom Horki. Siatkarki obu zespołów pokazały już w tym meczu, że potrafią zdobywać i tracić punkty seriami. Tak było i w tym secie, bowiem Mineralne doprowadziły do remisu po 13, a po ataku Solipiwko wyszły na prowadzenie 15:14. Zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną przy jednopunktowym prowadzeniu gospodyń. Po ataku Bamber mieliśmy kolejny już remis – 17:17. Rozpoczęła się po raz kolejny walka punkt za punkt. W końcówce blok Solipiwko-Pycia zatrzymał Annę Barańską i Mineralne zdobyły prowadzenie 23:21. Po ataku Mirek gospodynie miały pierwszą piłkę meczową. Nie wykorzystały jednak dwóch kolejnych akcji, zaś po ataku Barańskiej zrobił się remis po 24. Dopiero po bloku na Helenie Horce Mineralnym udało się zakończył seta i cały mecz.

Tytuł MVP otrzymała Agnieszka Śrutowska, rozgrywająca Muszynianki.

Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna – BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:1
(24:26, 25:20, 25:23, 27:25)

Składy zespołów:
Muszynianka: Mirek, Bełcik, Bednarek-Kasza, Pycia, Jagieło, Żebrowska, Zenik (libero) oraz Pykosz, Solipiwko, Śrutkowska i Witczak
BKS: Bamber, Dziękiewicz, Świeniewicz, Horka, Studzienna, Kaczmar, Sawicka (libero) oraz Skorupa, Okuniewska, Waligóra i Barańska

Zobacz także:
Wyniki i tabela PlusLigi Kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved