Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Grześki Kalisz bez porażki

II liga: Grześki Kalisz bez porażki

Kalisz
fot. archiwum

Trwa dobra passa Grześków Kalisz. Beniaminek odniósł szóste z rzędu ligowe zwycięstwo, tym razem pokonując Czarnych Pruszcz Gdański 3:1. Dzięki temu jest jedyną drużyną z kompletem punktów i samodzielnie prowadzi w grupie pierwszej II ligi.

Siatkarze Grześków rozpieszczają w tym sezonie kibiców znakomitymi wynikami i dobrą grą. Trzeba być naprawdę zatwardziałym pesymistą, żeby w tej sytuacji szukać dziury w całym. Trenerzy beniaminka najwyraźniej jednak uznali, że ciągłe wygrywanie niekoniecznie musi mieć dobry wpływ na formę ich podopiecznych i w środku ubiegłego tygodnia zafundowali swoim graczom sparing z wymagającym rywalem. Pomiędzy spotkaniami piątej i szóstej kolejki kaliszanie wybrali się do Sycowa na mecz z miejscowym Rośkiem, zespołem który w poprzednim sezonie wygrał swoją grupę II ligi, ale w turnieju finałowym nie zdołał wywalczyć awansu na zaplecze ekstraklasy. Gospodarze wygrali to spotkanie 3:2 (obie strony umówiły się na pięć setów), choć mecz powinien zakończyć się już po trzech partiach, które należały do sycowian. – Chcieliśmy po prostu dać pograć wszystkim chłopakom, szczególnie tym, którzy nie mają okazji wystąpić w meczach ligowych. Oprócz tego mieliśmy do przećwiczenia pewne warianty taktyczne – tłumaczy wyjazd na Dolny Śląsk drugi trener Grześków Andrzej Płócienniczak.

Porażka nie zdołała wybić lidera drugoligowej tabeli z rytmu. Tak jak do tej pory Grześki zwyciężały, inkasując za każdym razem komplet punktów, tak zwyciężyły również w spotkaniu z Czarnymi. Moment dekoncentracji wkradł się w poczynania kaliszan jedynie w drugim, przegranym do 22 secie. Wówczas, po łatwym zwycięstwie w pierwszej partii (25:13), gracze Grześków zaczęli popełniać błędy w polu zagrywki. Serwowali mocno, ale ryzyko się nie opłaciło. Oddali gospodarzom w ten sposób osiem punktów, co przełożyło się na końcowy wynik tej części spotkania.

Po chwili jednak wszystko wróciło do normy. Podopieczni trenerów Durleja i Płócienniczaka od początku kontrolowali przebieg kolejnych setów, a w końcówkach – co staje się powoli znakiem rozpoznawczym tej drużyny – byli lepiej dysponowani psychicznie i fizycznie, dzięki czemu mogli cieszyć się z szóstego ligowego zwycięstwa. – Zespół zagrał na równym, przyzwoitym poziomie. Oczywiście jest jeszcze wiele elementów, które trzeba poprawić, ale myślę, że z biegiem czasu to nastąpi – podsumował spotkanie Płócienniczak.



Kolejna już wygrana Grześków znacznie przybliżyła ich do osiągnięcia zakładanego przed sezonem celu. Wówczas trener Durlej mówił, że chciałby zakończyć rundę zasadniczą w pierwszej czwórce. Już teraz wydaje się, że aby tak się nie stało, jego podopieczni musieliby się „mocno natrudzić". Po sześciu kolejkach kaliszanie mają bowiem 9 punktów przewagi nad piątym w tabeli Chemikiem Bydgoszcz. – Wychodzi ciężka praca, jaką chłopcy wykonali przed sezonem i wykonują teraz na treningach. Zespół jest dobrze dobrany pod względem mentalnym, co przekłada się na fajną atmosferę w drużynie. Jednak dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe. Siatkówka jest bardzo nieprzewidywalną dyscypliną – tonuje nastroje drugi szkoleniowiec beniaminka.

Czarni Pruszcz Gdański – Grześki Hellena Kalisz 1:3
(13:25, 25:22, 22:25, 21:25)

Grześki Hellena: Janczak, Lipa, Haładus, Melnerowicz, Murdzia, Porada oraz Wroniecki (libero) oraz Przybył

Zobacz także:
Wyniki i tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

 

źródło: wielkopolskisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved