Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Porażka Lokomotivu w Pucharze Rosji

Porażka Lokomotivu w Pucharze Rosji

x - [stare] Łukasz Kadziewicz
fot. archiwum

Od porażki rozpoczął swój udział w półfinałowym turnieju Pucharu Rosji zespół Łukasza Kadziewicza. W drugim dniu zawodów rozgrywanych w Kaliningradzie, Lokomotiv Biełgorod musiał uznać wyższość moskiewskiego Dynama, któremu uległ 1:3.

Pierwsza partia spotkania miała nieoczekiwany przebieg, zwłaszcza dla podopiecznych trenera Borszcza. Dynamo po asie Połtavskiego i autowym ataku Muserskyego prowadziło 12:9. Na drugiej przerwie technicznej, dzięki dobrej grze zagrywką i blokiem, moskiewski zespół zwiększył nawet prowadzenie do czterech oczek (16:12). Po czasie Lokomotiv rzucił się jednak do odrabiania strat. Przy niewielkiej pomocy Połtavskiego (błąd w ataku na 16:14) Kadziewicz i spółka doprowadzili do remisu 17:17. W końcówce zawodnicy Dynama zupełnie stracili głowę. Ataku nie potrafili skończyć Markin ani Połtavski, a Sivożelez dwukrotnie nie poradził sobie z biełgorodzkim blokiem. Lokomotiv zwyciężył w tym secie 25:19.

Na początku drugiej odsłony zespół z Biełgorodu wypracował sobie minimalną przewagę i utrzymywał ją do połowy seta. Dobrze w tej partii spisywał się Kadziewicz, który zdobył sześć punktów dla swojej drużyny. Nie przełożyło się to jednak na wynik końcowy. Gdy Ilinych wpadł w siatkę przy ataku Dynamo osiągnęło trzypunktowe prowadzenie (18:15). Lokomotiv zdołał jeszcze dogonić rywala na jedno oczko, gdy potrójny blok zatrzymał Markova (20:19). Ostatnie zdanie należało jednak do moskwiczan, a Połtavski i Szczerbinin postawili kropkę nad „i" (25:21).

Do połowy trzeciego seta ponownie toczyła się wyrównana walka między zespołami. W szeregach moskiewskich dobrą grę zaprezentował w tym fragmencie Połtavski, jego zagrywka utrudniała „Lwom" tak przyjęcie, jak i wyprowadzenie akcji. Dynamo przyspieszyło dopiero po drugiej przerwie technicznej. Zawodnicy Lokomotivu nie kończyli ataków, co moskwiczanie skrzętnie wykorzystywali. Nie pomogła zmiana rozgrywającego, Storożylov nie odmienił na tyle gry swojego zespołu, aby mogło to wpłynąć na wynik tej partii. Vołkov i Markin pewnie poprowadzili swój zespól do zwycięstwa, a autowy atak Hteya zakończył seta wynikiem 25:19.



Czwartą partię Lokomotiv rozpoczął z Dineykinem w miejsce Ilinycha na przekątnej. Po wyrównanym początku, na przerwę techniczną drużyny schodziły po bardzo dobrej zagrywce Bierieżki przy prowadzeniu Dynama 8:6. Blok Kadziewicza na Markinie dał zespołowi Polaka prowadzenie 10:9. Moskwiczanie jednak nie pozostawali dłużni. Htey atakując z szóstej strefy nadział się na ręce Szczerbinina (14:12). Od tego momentu Dynamo nie oddało już prowadzenia. As Muserskiego pozwolił jeszcze podopiecznym trenera Szypulina zbliżyć się do rywala na jedno oczko (17:16), ale nic więcej nie byli w stanie zrobić. Pomyłki w ataku i na zagrywce sprawiły, że po asie Markina Dynamo miało w górze pierwszą piłkę meczową (24:18). Połtavski wykorzystał drugą szansę i tym samym zapewnił swojemu zespołowi zwycięstwo w meczu 3:1.

Porażka „Lwów" stawia zespół Kadziewicza w nie najlepszej sytuacji przed kolejnymi spotkaniami. Jak na ironię Polak rozegrał dziś bardzo dobre spotkanie. Atakował ze skutecznością 79% i zdobył w ten sposób 11 punktów dla swojej drużyny. Do tego dołożył dwa skuteczne bloki. Był tym samym trzecim najlepiej punktującym zawodnikiem Biełgorodu.

W czwartek Lokomotiv zagra z reprezentacją Łotwy, która – obok Ukrainy, Białorusi i Kazachstanu, jest gościem zaproszonym do udziału w turniejach pucharowych przez rosyjską federację.

Dynamo Moskwa – Lokomotiv Biełgorod 3:1
(19:25, 25:21, 25:19, 25:20)

Składy drużyn:

Dynamo: Markin, Grankin, Poltavski, Biereżko, Szczerbinin, Volkov, Salparov, Bragin
Lokomotiv: Htiej, Kadziewicz, Bagrey, Biriukov, Muserski, Ilinicz, Kasiczyn, Stepanyan

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved