Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Rybak: Dramatu nie ma

Radosław Rybak: Dramatu nie ma

Radosław Rybak
fot. archiwum

Po trzech kolejkach zespół Neckermanna AZS Politechnika Warszawska zajmuje w tabeli ósme miejsce i ma na koncie trzy porażki. Kapitan stołecznej drużyny - Radosław Rybak - twierdzi, że póki co on i jego koledzy nie muszą się zamartwiać.

Mecz z AZS Częstochowa (2:3) był trzecim przegranym przez Politechnikę w tym sezonie. Mimo dobrej gry wyników nie ma.

Dramatu też nie ma, bo graliśmy z zespołami, które walczą o miejsca medalowe, a my o utrzymanie. Pocieszające jest to, że przeciwnicy nas nie lali, a gra była wyrównana.

Dwa pierwsze sety sobotniego spotkania były bardzo dobre. Co stało się później?



Chyba podświadomie odpuściliśmy. Myśleliśmy, że jak w dwóch setach wysoko prowadziliśmy, to trzeci będzie formalnością. Niestety, błędami w zagrywce i ataku podaliśmy Częstochowie rękę. A jak tak mocny zespół ją złapie, no to ją odgryza. Tak jak to zrobił w piątek.

Na razie jest pan najlepszym zawodnikiem Politechniki. Jak wino – im starszy tym lepszy.

Pocieszenie małe, ale lepsze to niż bycie dla drużyny balastem. Staram się, jak mogę. Trener Radosław Panas bardzo dużo od nas wymaga i co ważne treningi prowadzi z głową. Nie zanudza nas.

Przed sezonem klub przejął nowy sponsor Neckermann, po tym jak w trakcie poprzednich rozgrywek wycofał się J.W. Construction. Jak to odebraliście?

Odetchnęliśmy z ulgą. Firma deweloperska w pewnym momencie przestała dawać pieniądze klubowi, a to odbiło się też na nas. Wiadomo, że taka sytuacja nam nie pomagała. Co prawda, nie musieliśmy kisić się w klubie, ale ze względu na świetną atmosferę w drużynie daliśmy sobie miesiąc, żeby poczekać, co z tego wyjdzie. Teraz jest już dobrze, ale były właściciel do tej pory odbija się w klubie czkawką. Zaległości, choć niewielkie, jeszcze pozostały.

Co jest mocną stroną Politechniki w tym sezonie?

Atutem jest na pewno blok i mam nadzieję, że wkrótce dojdzie do tego zagrywka. Potencjał w tym elemencie mamy ogromny i tylko czekać, aż zaskoczy. Prawdę mówiąc, to w przyjęciu i ataku też bardzo dobrze sobie radzimy… tyle że nie przekłada się to na wyniki.

Nad czym więc musicie popracować?

Naszym problemem jest brak doświadczenia. Mamy dużo młodych, zdolnych chłopaków i im więcej będą grać, tym większe zrobią postęp.

W następnej kolejce gracie u siebie z AZS UWM Olsztyn. Będzie ciśnienie?

Na pewno, ale jestem spokojny o wynik, bo nasza gra z meczu na mecz wygląda lepiej. To spotkanie powinniśmy wygrać. Problem w tym, że rywale też.

Rozmawiał Tomasz Biliński

źródło: Polska The Times

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved