Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: ZAKSA powalczy o punkty w Bełchatowie

PlusLiga: ZAKSA powalczy o punkty w Bełchatowie

x - [stare] PlusLiga
fot. archiwum

Jednym z ciekawszych spotkań 4. kolejki PlusLigi będzie pojedynek PGE Skry Bełchatów z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Gospodarze po trzeciej kolejce wskoczyli na pierwsze miejsce w tabeli i utrzymanie go będzie jednym z celów przed wyjazdem do Doha.

Bełchatowianie w obecnym sezonie nie doznali jeszcze porażki. Na inaugurację pokonali na wyjeździe Siatkarza Pamapol Wieluń 3:1. W drugiej i trzeciej kolejce przyszło im się zmierzyć z potencjalnie najgroźniejszymi rywalami: Asseco Resovią Rzeszów i Jastrzębskim Węglem. Z podopiecznymi Ljubo Travicy nie mieli łatwej przeprawy, ale wygrali 3:2. Z rywalami z Jastrzębia poszło łatwiej. Mecz zakończył się wygraną Skry 3:1, choć w czwartej partii podopieczni Roberto Santilliego byli blisko wygranej. W tym ostatnim pojedynku na boisku pojawił się na kilka akcji Mariusz Wlazły, który powoli będzie wchodził w meczowy rytm. MVP tego pojedynku został wybrany rozgrywający Miguel Angel Falasca.

Zespół, który przyjedzie do Bełchatowa, czyli ZAKSA Kędzierzyn-Koźle żadnego przeciwnika się nie boi. Po trzech kolejkach podopieczni Krzysztofa Stelmacha zajmują trzecią pozycję i tracą do swojego najbliższego rywala tylko jeden punkt. A przecież mało brakło, aby ZAKSA nie miała na koncie porażki. W pierwszym pojedynku przeciwko Delekcie kędzierzynianie byli bardzo blisko wygrania tie-breaka. Tak się jednak nie stało i zainkasowali wtedy tylko jedno „oczko". Dwa kolejne spotkania to pewna gra siatkarzy ZAKSY i trzysetowe wygrane kolejno z Neckermannem AZS Politechnika Warszawska i Jadarem Radom. Szczególnie w tym ostatnim spotkaniu nie mieli żadnych szans z wysoką wygraną. Tytułem MVP nagrodzono przyjmującego Michała Ruciaka, ale na słowa pochwały zasłużył także Jakub Jarosz.

Obaj znają doskonale możliwości i umiejętności swoich rywali z Bełchatowa. Jarosz jeszcze w minionym sezonie był jednym z zawodników Skry, zaś Ruciak bronił barw tego klubu kilka sezonów temu. Obaj dobrze znają jednak grę choćby Bartosza Kurka czy Michała Bąkiewicza ze wspólnych występów w kadrze. Jednak taka znajomość funkcjonuje także w drugą stroną.



Przypomnijmy, że w zeszłym sezonie kędzierzynianie dwukrotnie pokonali Skrę 3:2, mając wtedy w składzie Jakuba Novotnego, który póki co przechodzi rehabilitację i na boisku go nie zobaczymy.

Atutem kędzierzynian w meczu z Jadarem była świetna zagrywka. Z pewnością podopieczni Krzysztofa Stelmacha będą starali się także w meczu ze Skrą uruchomić ten element siatkarskiego rzemiosła. – Będziemy chcieli w nich zaprezentować dokładnie to, co robimy codziennie na treningach – stwierdził w rozmowie z serwisem zaksa.pl Michał Ruciak.

Za bełchatowianami stoi między innymi własna hala i gra przy swojej publiczności. Do tego Skra ma już za sobą dwa ciężkie mecze, z których wyszła zwycięsko. A przecież nie wystąpili w tych meczach ani Jakub Novotny, ani Michał Winiarski, a Mariusz Wlazły wystąpił tylko przez chwilę. Podopieczni Jacka Nawrockiego będą mieli dodatkową motywację. Trzeciego listopada zaczynają walkę w Klubowym Pucharze Świata i z pewnością będą chcieli wylecieć do Kataru jako lider swojej ligi.

Z pewnością w środę czeka nas interesujące i pełne napięcia spotkanie. Kibice ZAKSY z pewnością chcieliby, aby ich zespół pokonał mistrza Polski, dzięki czemu miałby szansę objąć prowadzenie w tabeli. Z kolei fani z Bełchatowa wierzą, że Skra zachowa pozycję lidera, co będzie także dobrą zapowiedzią przed turniejem w Doha.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved