Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: W czołówce bez zmian. Itas liderem

Serie A: W czołówce bez zmian. Itas liderem

liga włoska (M)
fot. archiwum

Po ośmiu kolejkach włoskiej Serie A na szczycie tabeli nadal nie zaszły większe zmiany. Liderem pozostaje Itas Diatec Trentino, który w ostatni weekend rozprawili się na wyjeździe z zespołem Esse-ti Carilo Loreto, wygrywając 3:0.

Problemów z pokonaniem swojego rywala nie miała także ekipa Lube Banki Macerata, która pewnie wygrała z drużyną Yoga Forli 3:0. Przez całe spotkanie to przyjezdni dyktowali warunki gry, triumfując pewnie w każdej partii. Pierwszego i trzeciego seta koledzy Sebastiana Świderskiego wygrali do 18, natomiast w drugiej odsłonie oddali swojemu przeciwnikowi o dwa oczka więcej. Goście przeważali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, szybko uzyskując bezpieczną przewagę w każdym z setów.

Yoga Forli – Lube Banca Macerata 0:3
(18:25, 20:25, 18:25)

MVP: Alberto Cisolla



Zasłużone zwycięstwo odniosła także drużyna Łukasza Żygadły, która nie dała żadnych szans siatkarzom z Loreto, wygrywając 3:0. Najwięcej emocji kibicom dostarczył trzeci set, który rozstrzygnął się dopiero w grze na przewagi. W nim lepsi okazali się siatkarze z Trentino, zwyciężając do 24. Poprzednie odsłony również należały do siatkarzy Itasu. Pierwszy z nich toczony był do tzw. jednej bramki, bowiem Kazijski i spółka oddali swoim przeciwnikom zaledwie osiemnaście oczek. Druga partia natomiast została wygrana przez Trentino do 21.

Esse-ti Carilo Loreto – Itas Diatec Trentino 0:3
(15:25, 21:25, 24:26)

MVP: Francesco Corsini

Kolejne trzy punkty, po zwycięstwie nad Andreoli Latina mogą dopisać do swojego konta siatkarze Copry Piacenza. Po przegranej w pierwszej partii, aktualni mistrzowie Włoch wzięli się ostro do roboty, wygrywając następne trzy sety do 20, 18 i 23. Wiele wskazywało na to, iż w spotkaniu tym dojdzie do tiebreaka, jednak w końcówce więcej zimnej krwi zachowali bardziej doświadczeni zawodnicy z Piacenzy, wygrywając tym samym cały mecz w stosunku 3:1.

Andreoli Latina – Copra Piacenza 1:3
(25:22, 20:25, 18:25, 23:25)

MVP: Hristo Zlatanov

Wartościowe zwycięstwo odnieśli zawodnicy RPA Perugia, którzy triumfowali w spotkaniu z Aranem Cucine Pineto Abruzzo. Tylko pierwsze dwie partie tego pojedynku były wyrównane. W kolejnych inicjatywę przejęli zawodnicy z Perugii, potwierdzając tym samym swoją dominację na parkiecie. Trzecia odsłona padła ich łupem i została wygrana do 15. Z kolei w czwartej przyjezdni nie dali ponownie większych szans swojemu rywalowi, wygrywając 25:17, a całe spotkanie 3:1.

Aran Cucine Pineto Abruzzo – RPA Perugia 1:3
(25:23, 21:25, 15:25, 17:25)

MVP: Cristian Savani

Do pojedynku na szczycie doszło w Modenie, gdzie tamtejszy Trenkwalder podejmował Bre Banca Lannutti Cuneo. Ku zaskoczeniu wielu obserwatorów górą z tej konfrontacji wyszli goście, którzy wygrali cały mecz 3:0. Pierwsze dwa sety stały na bardzo wysokim poziomie i naprawdę mogły się podobać. W nich lepsi jednak okazywali się przyjezdni, którzy obie partie wygrali w stosunku 28:26. Podłamani chyba takim obrotem sprawy gospodarze nie rozwinęli skrzydeł już w kolejnej odsłonie, przegrywając ją ostatecznie do 18.

Trenkwalder Modena – Bre Banca Lannutti Cuneo 0:3
(26:28, 26:28, 18:25)

MVP: Luigi Mastrangelo

Pewne zwycięstwo odnieśli także siatkarze Acqua Paradiso Monza, triumfując na wyjeździe nad Prisma Taranto 3:0. Spotkanie trwało zaledwie godzinę i piętnaście minut. Przyjezdni dyktowali warunki gry w każdej z partii, wygrywając kolejno do 19, 23, 20. W zainkasowaniu jakże cennych trzech punktów przez drużynę Acqua Paradiso miał Simone Buti , który został uznany najwartościowszym zawodnikiem tego pojedynku.

Acqua Paradiso Monza – Prisma Taranto 0:3
(19:25, 23:25, 20:25)

MVP: Simone Buti

Dobre spotkanie rozegrali siatkarze Marmi Lanza Verona, którzy w meczu ósmej kolejki pokonali Vibo Valentia 3:1. Cały mecz stał na bardzo wyrównanym poziomie i trwał prawie dwie godziny. Po porażce w pierwszej odsłonie do 23, gospodarze wzięli się za odrabianie strat. Po gładkim triumfie w drugim secie 25:16, w trzecim zaczęły się schody. Koniec jednak był szczęśliwy dla zawodników z Verony, którzy wygrali tego seta do 27. W ostatniej partii gospodarze nie dali sobie już wydrzeć zwycięstwa i wygrali ją 25:21, a całe spotkanie 3:1.

Marmi Lanza Verona – Vibo Valentia 3:1
(23:25, 25:16, 29:27, 25:21)

MVP: Michał Łasko

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved