Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Wygrana Jedynki z wiceliderem

I liga K: Wygrana Jedynki z wiceliderem

ligi polskie - I liga
fot. archiwum

Bardzo okazale wypadła inauguracja pierwszoligowego sezonu siatkarskiego w Aleksandrowie Łódzkim. Zawodniczki Jedynki, przy komplecie publiczności, nie dały żadnych szans swoim przeciwniczkom z Wybrzeża TPS Rumia, pewnie zwyciężając 3:1.

Pierwsze spotkanie na własnym terenie, ani fakt, że do beniaminka zawitała drużyna będąca jedną z faworytek rozgrywek nie zdeprymowało siatkarek Jedynki. Od początku postawiły dość trudne warunki gry i toczyły wyrównaną walkę z wiceliderem. Bardzo dobrze funkcjonował blok, który umiejętnie ustawiały środkowe: Karolina Wiśniewska i Agnieszka Rajkowska. Dobrze prowadziła grę kapitan, Karolina Olczyk, z wyczuciem posyłając piłki do swoich atakujących. Po wyrównanym początku pierwszego seta siatkarki Jedynki uzyskały przewagę 16:13. W tym momencie pojawił się kilkuminutowy przestój, przyczyn którego należy upatrywać przede wszystkim w gorszym przyjęciu zagrywki, który niestety kosztował gospodynie seta. Zawodniczki z Rumi wygrały pierwszą partię do 23.

Nie podcięło to skrzydeł siatkarkom Jedynki. Od początku drugiej partii zwiększyły jeszcze tempo, większą uwagę przyłożyły do eliminacji błędów i można powiedzieć, że nie oddały inicjatywy do końca meczu. Drugi set zakończył się ich wygraną do 18. Bardzo dobrze radziła sobie w ataku z obu skrzydeł Katarzyna Buchalska, obsługiwana bardzo często przez swoją rozgrywającą. Trener Paweł Mikołajczyk, widząc zaangażowanie swojej atakującej, dwa razy dał jej odpocząć, wprowadzając w drugim i czwartym secie Martę Wankiewicz.

W trzeciej odsłonie w pewnym momencie przewaga aleksandrowianek wynosiła już 21:12. W dalszym ciągu na środku siatki brylowała K. Wiśniewska, która zdobywała punkty udanymi blokami i atakami z obiegnięcia. Zryw zawodniczek z Rumi podniósł na moment adrenalinę wszystkim zgromadzonym w hali Szkoły Podstawowej nr 4, ale tylko na moment. Jedynka uporządkowała grę i po kolejnych atakach Agnieszki Wołoszyn wygrała seta do 20.



W trzeciej i czwartej partii bardzo dobrze grała też libero beniaminka, Sylwia Korzycka, która wybroniła w polu wiele silnych i trudnych ataków przeciwniczek. Nie spuszczała z tonu K. Buchalska, znów udanie atakując ze skrzydeł. Swoje punkty, jak w każdym meczu, dołożyła Karolina Michalkiewicz. W ostatnim secie Jedynka przez cały czas kontrolowała sytuacje, prowadziła 10:5, 16:11 i 21:17, by ostatecznie wygrać do 21 i całe spotkanie 3:1.

Wybrzeże TPS Rumia – Jedynka Aleksandrów Łódzki 1:3
(25:23, 18:25, 20:25, 21:25)

Składy zespołów:
Jedynka: Wiśniewska, Olczyk, Buchalska, Wołoszyn, Rajkowska, Michalkiewicz, Korzycka (libero), oraz Wankiewicz.

W najbliższą środę zawodniczki Jedynki zmierzą się w Legionowie, w II rundzie Pucharu Polski, z Legionovią. Kolejne spotkanie ligowe rozegrają 31.10.2009r. w Policach, z Chemikiem.

*Autor tekstu: Chrystian Konieczny (UKS Jedynka)


Po meczu powiedzieli:

Trener Jerzy Skrobecki: – W pierwszym secie graliśmy dobrze i momentami bardzo dobrze, natomiast później przeciwniczki praktycznie nie popełniały błędów w zagrywce. My tego nie wykorzystaliśmy. Myślę, że zabrakło tutaj odrobiny charakteru. Są nie raz takie mecze, które muszą wyzwolić w zawodniku osobę, która dzięki temu, że posiada charakter osoby walczącej rozstrzyga sytuacje na swoją korzyść. Musimy dalej pracować, takie mecze mogą się zdarzać, dziewczyny muszą być na to przygotowane. Na dzisiaj gramy praktycznie z każdym zespołem jak równy z równym.

– Rzadko kiedy staram się tłumaczyć postawą sędziów, natomiast ich błędywypaczyły tego trzeciego seta, bo popełnili kilka błędów, złośliwie gwiżdżąc coś przeciwko nam. Natomiast kartkę otrzymałem za to, że odrzuciłem piłkę do podających, których wbrew przepisom tutaj nie było. To był szczyt złośliwości. Sędzia nie pozwolił wpisać do protokołu, że naszym zdaniem przyczynił się do tego, że tych kilku punktów w secie nie zdobyliśmy.

– Myślę, że jeśli chodzi o cały mecz to wizualnie, bez analizy danych szczegółowych, Gosia Skorupa grała bardzo równo: i w ataku i w bloku i w zagrywce. Część dziewcząt pokazała swoje możliwości w trudnych i krytycznych sytuacjach, ale w tych momentach decydujących, końcówkach seta akurat szczęście dopisywało bardziej przeciwnikowi niż nam. Praktyka pokazała szczególnie w pierwszym secie, że mieliśmy ogromne szanse, żeby tutaj wygrać. Nie udało się.

– Trzeba będzie takiej szansy teraz szukać na naszej hali w Rumi z naszymi kibicami, z bardzo trudnym przeciwnikiem Sokołem Chorzów. Myślę, że ta liga będzie coraz ciekawsza, że walka o każdy punkt, o każdego seta, o każdy mecz, o punkty, które się otrzymuje w meczu, będzie coraz trudniejsza i jednocześnie ciekawsza. Dlatego sądzę, że kibice na pewno dopiszą i przyjdą na ten mecz w jeszcze liczniejszym gronie niż na poprzednim meczu z SMSem Sosnowiec.

Zawodniczka Małgorzata Skorupa: – Przegrałyśmy 3:1. Liczyłam co prawda na zwycięstwo. Były dobre strony tego meczu, tylko po prostu za dużo własnych błędów, za dużo popsutych zagrywek, za dużo nie wykorzystanych kontr. Mam nadzieję, że dojdzie do takiego etapu, że będziemy w stanie wygrywać właśnie takie mecze jak dzisiaj. Bo to był ciężki mecz, bardzo ciężki. Wiadomo było od początku, że tam są dziewczyny, które grały w ekstraklasie parę dobrych lat i one potrafią grać w siatkówkę, mają uporządkowaną grę. Ale to nie znaczy, że my mamy przegrywać. Jak przyjadą do nas, to ja liczę na zwycięstwo, inaczej być nie może .

* Wypowiedzi: Piotr Pacak (ecwybrzeze.tps-rumia.pl)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: ecwybrzeze.tps-rumia.pl, uksjedynka.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved