Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Aleksandra Jagieło i Katarzyna Zaroślińska o meczu w Łodzi

Aleksandra Jagieło i Katarzyna Zaroślińska o meczu w Łodzi

x - [stare] Aleksandra Jagieło
fot. archiwum

- Powoli się zgrywamy. Jest jeszcze sporo do poprawienia i trochę brakuje nam zgrania - stwierdziła po meczu w Łodzi Aleksandra Jagieło. - W rewanżu coś urwiemy, może punkcik, może nawet wygramy - zapowiedziała z kolei Katarzyna Zaroślińska.

Aleksandra Jagieło bardzo chwalona za występy w mistrzostwach Europy jest już przyzwyczajona do indywidualnych wyróżnień. Najskuteczniejsza zawodniczka Muszynianki w meczu z Budowlanymi Łódź (20 punktów) została wybrana MVP spotkania. – Pierwsze spotkanie gra się zawsze bardzo ciężko. Zdawałyśmy sobie sprawę, że Budowlani to zespół bardzo waleczny, potwierdził to zresztą w pierwszym secie. Parę naszych błędów w sytuacji, gdy miałyśmy przewagę sprawiło, że ten zespół się nakręcił i zaczął grać i walczyć – opowiadała tuż po spotkaniu Aleksandra Jagieło. – Wychodziło im to bardzo dobrze. Później wróciłyśmy już do swojej gry, postawiłyśmy na mocną zagrywkę i to się opłaciło, bo dużo łatwiej nam się grało, gdy dziewczyny z Łodzi miały problemy z przyjęciem.

Zawodniczki Muszynianki przyznają, że przygotowały się do ligowego meczu w Łodzi bardzo dobrze. – Pierwsze spotkanie z Budowlanymi grałyśmy w Szamotułach, wygrałyśmy tam 3:0, ale praktycznie w każdym secie na przewagi. Wiedziałyśmy, że to zespół, który bardzo dobrze walczy i jak się im odpuści, to mogą zrobić bardzo dużo krzywdy – twierdzi kapitan mistrzyń Polski. Do składu zespołu z Muszyny dołączyło przed sezonem kilka nowych zawodniczek. Czasu na zgranie nie było dużo, bowiem aż sześć podopiecznych trenera Bogdana Serwińskiego uczestniczyło w mistrzostwach Europy. – Powoli się zgrywamy, chociaż dopiero od dwóch, trzech tygodni jesteśmy razem. Każdy taki mecz, każdy sparing powoduje to, że ta gra będzie wyglądać dużo lepiej. Jest jeszcze sporo do poprawienia i trochę brakuje nam zgrania.

Oprócz występów w PlusLidze Kobiet oraz Pucharze Polski Muszyniankę czeka trudna grupa w Lidze Mistrzyń. – Oczekiwania będą wysokie, podobnie jak w zeszłym roku. Fajnie byłoby najpierw wyjść z grupy w Lidze Mistrzyń, potem pomyślimy co dalej. Na pewno chciałybyśmy osiągnąć taki sukces jak w zeszłym roku, a wierzę, że można nawet lepiej – zapewnia Aleksandra Jagieło.



Najlepszą zawodniczką w zespole gospodyń była Katarzyna Zaroślińska. Niesamowicie mocne ataki zawodniczki Budowlanych budziły respekt wśród rywalek. – Nie sadzę, że Muszynianka jest przeszkodą nie do przebycia. Gdybyśmy wygrały w drugim secie, który był w naszym zasięgu, jakoś by się to potoczyło. Zeszło z nas powietrze, przegrałyśmy drugiego seta i później wyglądało to wszystko tak, jak wyglądało. Gdy dojdzie do rewanżu, to myślę, że coś tam urwiemy, może punkcik, może uda nam się wygrać. Ten mecz na pewno był na 3:2 – twierdzi atakująca Organiki Budowlanych Łódź..

Rywalki nie zaskoczyły nas niczym, Muszyniankę omawiałyśmy przez dwa dni. Wiedziałyśmy, na czym polega taktyka Muszyny, wydaje mi się, że jednak nie potrafiłyśmy do końca zrealizować tego, co sobie założyliśmy – mówi Katarzyna Zaroślińska. W pewnym momencie była ona zmuszona zejść z boiska, a w jej oczach pojawiły się łzy. – Złapały mnie skurcze łydek, zajął się mną masażysta, wypiłam magnez, zacisnęłam żeby i zakomunikowałam trenerowi, że mogę dalej grać. Nie wiem, czym to było spowodowane – wyjaśnia zawodniczka.

Nasz zespół stać na dużo. Ja osobiście wierzę, że znajdziemy się w pierwszej szóstce, a założenie jest takie, byśmy nie grały w barażach. Natomiast i ja, i moje koleżanki wierzymy, że będzie to coś więcej – zapewnia Katarzyna Zaroślińska.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved