Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Radosław Panas: Widać światełko w tunelu

Radosław Panas: Widać światełko w tunelu

Radosław Panas
fot. archiwum

We wczorajszych  derbach AZS-ów lepsi okazali się częstochowianie, pokonując AZS Politechnikę Warszawską 3:2. Na pomeczowej konferencji przedstawiciele obydwu drużyn zgodnie podkreślali, że to był dobry mecz i mógł się podobać.

Dawid Murek (kapitan AZS Częstochowa): – Kolejny raz cieszymy się, że wywozimy cenne punkty z Warszawy, pomimo tego, że gra nam się nie układała. Chyba było to widać na boisku przez pierwsze dwa sety. Politechnika grała naprawdę dobre spotkanie. My na pewno zagraliśmy dużo słabiej niż w Bydgoszczy, ale w trakcie meczu trener powiedział, że prawdziwy zespół poznaje się właśnie w tych trudnych momentach, kiedy nie idzie i chyba dzisiaj to nam wyszło.

Radosław Rybak (kapitan AZS Politechnika Warszawska): – To był dobry mecz, mecz walki. Na pewno nam szkoda, że po dwóch setach ta koncentracja nam uciekła. Staraliśmy się ją utrzymać, ale mimo to uciekła, co po prostu było widać po błędach, które zaczęliśmy popełniać. Zrobiło się nerwowo, mecz nam uciekł,  na pewno szkoda. Mamy pierwszy punkt, może to jest dobry zwiastun. Teraz czekają nas następne mecze, może z troszeczkę innymi przeciwnikami, trochę łatwiejszymi, więc próbujemy dalej. Na pewno nie poddajemy się, bo uważam, że mecz był dobry, tylko to jest sport i tak to jest.

Grzegorz Wagner (trener AZS Częstochowa): – Ten mecz miał dwa oblicza. Przez pierwsze dwa sety zespół Politechniki zagrywał bardzo mocno, bardzo dobrze i odrzucił nas od siatki. W ogóle nie mogliśmy sobie z tym serwisem poradzić, stąd bardzo słaba skuteczność na skrzydłach, nie mogliśmy uruchomić swoich środkowych. Ja się cieszę, bo w sumie byliśmy w strasznym dołku, nie szło nam i chłopaki potrafili się podnieść i wygraliśmy ten mecz. Myślę, że z Politechniką w ogóle ciężko się gra, zresztą Politechnika pokazała już w poprzednich meczach, że gra bardzo dobrze. Oczywiście przegrała 0:3, ale tak naprawdę wynik nie świadczy o grze. Grała już dobrze i nie wiem dlaczego nas stawiano tutaj jako faworytów, być może dlatego, że wygraliśmy w Bydgoszczy. Ja myślę, że gdybyśmy tam przegrali, nikt nie stawiałby nas tutaj w tej roli. Cieszę się z tych dwóch punktów. Teraz jest ciężki okres dla nas, bo to jest drugi z czterech meczów, które gramy pod rząd na wyjazdach, tak że można by było sobie życzyć, żeby z tych wyjazdów przywozić tyle punktów. Politechnika pokazała na pewno, że nie można jej lekceważyć, także myślę, że spokojnie w następnych meczach zdobędzie kolejne punkty.



Radosław Panas (trener AZS Politechnika Warszawska): – Częstochowa zagrała bardzo dobre zawody. Widzieliśmy dwa oblicza tego meczu. Przez pierwsze dwa sety graliśmy bardzo dobrze i później siadła trochę koncentracja. Źle zaczynaliśmy każdego seta, od 1:4, 2:7, tie-break również, także później goniliśmy, staraliśmy się, ale na dystansie seta, meczu, już później zabrakło czasu. Końcówki wygrywał zespół z Częstochowy, wykazał większą dojrzałość w obronie, bronił niesamowite piłki i to przeważyło. My nie byliśmy czasami cierpliwi, po jednej, dwóch akcjach, w jednym uderzeniu traciliśmy tą cierpliwość i oddawaliśmy gratisowe piłki, psując atak w siatkę, w aut, bądź w inny sposób. Tutaj rywal pokazał większą dojrzałość, determinację, ale myślę, że mecz mógł się podobać, bo i z jednej, i z drugiej strony naprawdę wszyscy pokazali charakter, wolę walki i decydowały tutaj niuansiki. Zespół z Częstochowy jest teraz liderem, po jutrzejszym dniu dwa zespoły zostaną bez porażki i to też o czymś świadczy. My jedziemy dalej, za tydzień czeka nas bardzo ważne spotkanie z Olsztynem, za „sześć punktów" jak to się popularnie mówi, ale widać już to światełko w tunelu i będziemy na pewno optymistycznie podchodzić do tego meczu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved