Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Początek sezonu 2009/10 w kanadyjskiej lidze regionalnej OUA

Początek sezonu 2009/10 w kanadyjskiej lidze regionalnej OUA

Mirek Porosa
fot. archiwum

W ten weekend rusza sezon 2009/10 w kanadyjskiej regionalnej lidze akademickiej OUA (Ontario University Athletics). Podobnie jak w kilku poprzednich sezonach, teraz też będziemy śledzić przebieg walki, interesując się między innymi poczynaniami prowadzonej przez Mirka Porosę drużyny Ryerson Rams.

Przystępując już po raz 14 do rozgrywek ligowych na czele drużyny Ryerson Rams, jej trener – Mirek Porosa – z umiarkowanym optymizmem ocenia szanse i możliwości swojej drużyny. Poprzedni sezon 2008/09 był dla zawodników i dla szkoleniowca bardzo trudny. Nie dość, że do rozgrywek przystąpił zespół z kilkoma nowymi zawodnikami w składzie, to problemy nawarstwiające się w trakcie rywalizacji spowodowały, że Rams po raz pierwszy od dłuższego czasu ukończyli fazę zasadniczą rozgrywek poza pierwszą szóstką i nie awansowali do rozgrywek play-off. Mimo że przed sezonem 2009/10 w zespole zaszło też sporo zmian, postawione przed drużyną cele są – jak zawsze – ambitne. – Mam w drużynie siedmiu nowych zawodników i siedmiu grających przynajmniej od poprzedniego sezonu. Wszyscy zawodnicy pracowali bardzo ciężko przez ostatnich siedem tygodni, łącząc naukę z treningami. W sali i na siłowni spędzaliśmy po dwadzieścia godzin tygodniowo. Starałem się także zadbać o wyrobienie w zawodnikach odpowiedniego nastawienia psychicznego. Zaaplikowany trening mentalny ma im pozwolić na efektywne radzenie sobie z przedmeczowym stresem a także na unikanie wszelkich skrajności – zarówno nadmiernej obawy przed rywalem i własnymi słabościami, jak i popadania w zbytnią pewność siebie. Zajmowaliśmy się też zagadnieniami związanymi z psychologią gry zespołowej. To wszystko powinno zawodnikom lepiej uzmysłowić mechanizmy rządzące rywalizacją sportową i lepiej radzić sobie z wynikającym z tego obciążeniem psychicznym. Mam nadzieję, że wszystko to co przerobiliśmy w cyklu przygotowawczym, przełoży się na więcej zwycięstw w poszczególnych meczach. Cieszy mnie bardzo fakt, że w ostatnim tygodniu przed rozpoczęciem rozgrywek widzę wyraźnie idącą w górę formę całej drużyny. Wszyscy niecierpliwie czekamy na rozpoczęcie rozgrywek – mówił na kilka dni przed inauguracyjnym meczem nowego sezonu Mirek Porosa.

Mirek Porosa wylicza, że to już 14 sezon, w którym staje jako trener na czele Rams w walce o jak najwyższą lokatę w lidze OUA. Podobnie jak przed poprzednimi sezonami, także tym razem Rams w okresie przygotowawczym rozegrali kilkanaście meczów sparingowych. Ostatnie mecze przed inauguracją ligi rozegrali w miniony weekend podczas turnieju w Kingston, gdzie z czterema zwycięstwami i jedną porażką zajęli drugie miejsce. – Trudno mi samemu w to uwierzyć, ale w najbliższy weekend zacznie się mój czternasty sezon na czele Rams w lidze OUA. W okresie przygotowawczym wygraliśmy siedem z dwunastu rozegranych meczów. W miniony weekend, w Kingston – gdzie ostatecznie zajęliśmy drugie miejsce – najlepszy mecz zagraliśmy przeciwko Laurier University w ostatnim dniu turnieju. Naszą siłą jest gra skrzydłami, gdzie bardzo liczę na postawę Chrisa McLauglina (203 cm), Davida Marynowicza (195 cm), Grega McDonalda (195 cm), Anqi Zhou (197 cm) i Luki Milosevica (191 cm). Od ich dyspozycji i formy będzie zależało, jak daleko zajdziemy w tym sezonie. Mam też w zespole doświadczonego rozgrywającego – Camerona Bartletta – który bardzo dobrze radził sobie w ostatnim turnieju przed startem ligi. Nieco mniej doświadczeni zawodnicy zagrają na środku siatki i na pozycji libero. Wszyscy mają bardzo dobre warunki fizyczne, ale muszą najpierw ograć się trochę, bo to będzie ich pierwszy sezon na tym poziomie rozgrywek. Bardzo dużo cały czas pracujemy nad przyjęciem i zagrywką, bo te elementy ciągle nie wyglądają najlepiej w statystykach. Drugie miejsce w Kingston, jak i brązowy medal wywalczony wcześniej w LeaseBank Invitational, to dowód, że mamy spory potencjał, ale przed nami jeszcze wiele pracy. Wierzę w sens naszej pracy. Jej wyniki powinno być widać na koniec sezonu, a upływający czas jest w tym przypadku naszym sprzymierzeńcem. Z każdym kolejnym meczem nasza gra powinna wyglądać lepiej – tak o przedsezonowych przygotowaniach, pilnych mankamentach do natychmiastowego poprawienia i nadziejach na dobry końcowy wynik, mówi trener drużyny Rams.

Pierwsze dla ekipy Rams mecze sezonu 2009/10 odbędą się już w najbliższy weekend. W sobotę (24 października) Rams podejmą drużynę Western Mustangs. W niedzielę (25 października) pojadą zaś do Hamilton, aby zagrać z ekipą McMaster University. Na początek więc czekają Rams mecze z najsilniejszymi zespołami poprzedniego sezonu. – Pierwszy weekend będzie dla nas bardzo trudny, bo gramy z mistrzem i wicemistrzem poprzedniego sezonu. Większość zawodników tych drużyn to studenci czwartego i piątego roku studiów. Czeka nas trudna przeprawa. Jestem jednak zadowolony z kierunku zmian jakie ostatnio zachodzą w moim zespole. Jestem dobrej myśli i po cichu liczę, że w pojedynku z Western zdobędziemy punkty. Zapowiada się długi i emocjonujący sezon. Usatysfakcjonowani jednak nie będą wszyscy. Tylko sześć z jedenastu zaczynających rozgrywki drużyn zagra w play-off. To jest też plan minimum dla Rams. Zobaczymy w marcu 2010 roku, czy zdołamy go zrealizować – kończy przedsezonowe przewidywania Mirek Porosa.



źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved