Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Najwierniejszy kibic Gwardii Wrocław został nową maskotką zespołu

Najwierniejszy kibic Gwardii Wrocław został nową maskotką zespołu

Gwardia Wrocław
fot. archiwum

To dziwne, że 29-letni Krzysztof Kuczewski nie trafił jeszcze do słynnego Klubu Ludzi Pozytywnie Zakręconych. To najwierniejszy fan Impel Gwardii Wrocław, podążający za zespołem wzdłuż i wszerz kraju. Czasem w grupie, a przeważnie w pojedynkę.

Czasem za miedzę, czasem nad morze. Ale zawsze z bębnem. – Nie no, bęben i flaga to podstawa kibica. Raz wybrałem się bez bębna, przez przypadek został we Wrocławiu. To nie było to – kręci nosem kibic numer 1.

Zaczęło się od tego, że ojciec przynosił z pracy bilety na mecze. To był 2003 rok. Najpierw chodziłem sam, ale zawsze siadałem przy Klubie Kibica Siatkarska Gwardia. Lubię sobie pokrzyczeć. W kolejnym sezonie zacząłem już myśleć, jak tam się zapisać. Tak się złożyło, że były te zapisy, więc skorzystałem. No i dziś jestem zwariowany na punkcie siatkówki, a żeńskiej w szczególności – mówi miłośnik gwardzistek.

W klubie kibica jest zwykłym członkiem, lecz najwyższe funkcje zostały w rodzinie. Szefuje mu ojciec Krzysztofa, Jan Kuczewski.Wciągnąłem też mamę i siostrę – zaznacza pracownik Regionalnego Składu Zużytych Opon w Wojnowicach pod Wrocławiem (gm. Czernica).



Początkowo praca kolidowała z wyjazdami, lecz Krzysztof jej… nie rzucił. – Szef już się przekonał, że warto dać mi czasem dzień wolny. Nawet nie muszę tego odrabiać – uśmiecha się wrocławianin. Przez cztery sezony zaliczył około 50 wyjazdów, z czego 30-35 to samotne podróże. – Bywa, że inni mają naukę, albo im rodzice nie pozwalają. Wtedy sam wsiadam w pociąg – wyjaśnia. Ta ofiarność nie została przy Krupniczej zlekceważona, przed Kuczewskim zaczęły się otwierać niektóre drzwi. Np. te od klubowego autokaru.

Mam już taki układ z trenerem Błaszczykiem, że gdy jeżdżę sam, to mogę wracać z zespołem. Wspólna podróż w pierwszą stronę jednak odpada. Nie mogę rozpraszać zespołu – zdradza szczęściarz.

Nowy sezon, nowe wyzwania. Jeśli w trakcie meczu podejdzie do was nowa maskotka Impel Gwardii – Krasnal, trzeba okazać jej sporo szacunku. To będzie on, Krzysztof. – Szkoda tylko, że jeden wyjazd w przyszłym tygodniu muszę opuścić. W poniedziałek jest Dąbrowa Górnicza, a już w środę Łódź. Na dwa mnie nie puszczą – przyznaje. A może jednak?

Autorem tekstu jest Wojciech Koerber

źródło: Gazeta Wrocławska

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved