Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Plażowy SMS coraz bardziej profesjonalny

Plażowy SMS coraz bardziej profesjonalny

niebieskie laski i madzia w balonie
fot. archiwum

Siatkówka plażowa w Polsce mocno uściśla się w Łodzi, gdzie mamy Szkołę Mistrzostwa Sportowego. W związku z coraz liczniejszymi sukcesami naszych młodych siatkarzy, PZPS wraz z ministerstwem sportu oraz łódzką szkołą inwestują w plażówkę.

Warunki w szkole są teraz o wiele lepsze – zaczyna rozmowę Magdalena Michoń – Szczytowicz , trenerka kadrowiczek. W placówce, gdzie trenuje się siatkówkę plażową, istnieje również sekcja piłkarska. Stąd też nazwa – Szkoła Mistrzostwa Sportowego im. Kazimierza Górskiego. Od września plażowicze trenują w Niepublicznym Liceum Ogólnokształcącym Polskiego Związku Piłki Siatkowej w Siatkówce Plażowej. Obiekt wciąż mieści się przy ulicy Milionowej 12, ale jest nowo wybudowany budynek.

Aktualnie klasy są czternastoosobowe. Do każdej chodzą wyłącznie siatkarze i siatkarki plażowe. Ciekawostką jest, że w klasie maturalnej uczą się jedynie dwie osoby. – Dzięki temu znacznie podniósł się poziom nauki – zauważa Michoń – Szczytowicz.Wystarczy spytać zawodników i zawodniczki o poziom nauczania. Wszyscy są zadowoleni. No, może mniej ci, którzy nie przepadają za nauką – śmieje się trenerka. Jak zaznacza trener Michał Szczytowicz , jest to również duża korzyść dla rodziców siatkarzy. – Poziom nauki się podniósł, ale to tylko dobrze dla uczniów i ich rodziców. Rodzicom zależy również na dobrym wykształceniu swoich dzieci i mimo tego, że wiedzą, iż sport jest dla nich bardzo ważny, edukacja również stoi na wysokim miejscu – zaznacza trener m.in. mistrzyń świata. – Jeżeli ktoś ma problemy z nauką, prowadzone są dodatkowe konsultacje, które opłaca PZPS – mówi Janusz Pełka , kierownik reprezentacji Polski w siatkówce plażowej. Pełka jest również wszelkim organizatorem, „złotą rączką" ośrodka. Odpowiada również za relacje z rodzicami. – Jeżeli chodzi o jakiekolwiek problemy, pytania – zawsze można liczyć na naszego kierownika. To człowiek orkiestra – chwali Pełkę Michoń – Szczytowicz . Jednak czy wysoki poziom nauki nie będzie kolidował ze sportem? – Myślę, że nie – zaprzecza Magdalena Michoń – Szczytowicz. – Nauczyciele wiedzą, kiedy dana grupa ma jakiś obóz, czy turniej i dlatego starają się przerabiać materiał wcześniej lub później. Wszelka modyfikacja jest możliwa ze względu na nieliczne klasy – dodaje.

Oprócz zajęć teoretycznych i treningów siatkówki plażowej, zawodniczki i zawodnicy mają zagwarantowane zajęcia aerobiku, akrobatyki. Dodatkowo, do ich dyspozycji pozostaje basen, sauna i siłownia. W zeszłym roku szkoła plażówki liczyła 10 dziewczynek i 12 chłopców. W tym roku liczby te zwiększyły się odpowiednio do 18 i 24. Oprócz tego, szkoła opiekuje się również drużynami seniorskimi.



Łódzka szkoła wychowała już kilku mistrzów Polski, Europy i świata. Tylko w tym sezonie wychowankowie placówki zdobyli złote medale na najbardziej prestiżowych młodzieżowych imprezach. – Nie można jednoznacznie określić, czy ponownie wychowujemy przyszłych mistrzów – mówi Michoń – Szczytowicz . –  Zarówno wśród dziewcząt, jak i chłopców są osoby, które mają szanse na światową karierę. Mogą być najlepsi w tym, co robią, ale na to wszystko składa się ciężka praca, talent, warunki fizyczne, a najważniejszą sprawą jest głowa – z uśmiechem na twarzy mówi trenerka. – Wystarczy, że z tych osób, które są u nas obecnie, wyłonimy po jednej parze męskiej i żeńskiej. Z pewnością będzie to spory sukces i do tego dążymy, aby dzieci wygrywały już teraz. Jest to potrzebne zarówno im, jak i nam, trenerom – kontynuuje.

Placówka wciąż poszukuje nowych talentów siatkówki plażowej. Kto może stać się uczniem tak elitarnej szkoły? – Do szkoły na testy może przyjechać każdy – mówi Michał Szczytowicz.Potem sprawdzamy kandydata pod kątem sprawnościowym. W Polsce bardzo trudno jest przekonać trenerów, aby >>puścili<< zawodnika, czy zawodniczkę z hali na piasek. Powoli się to nam jednak udaje, a oni cieszą się z aktualnych i przyszłych sukcesów ich byłych podopiecznych – dodaje. Trenerzy również nie są bierni. Sami jeżdżą na turnieje, wybierają sobie kandydatów. Na przykład Magdalena Michoń – Szczytowicz za tydzień wybiera się do Milicza na Turniej Nadziei Olimpijskich. – Mam nadzieję, że znajdę tam kilka dziewczynek, które będą chciały przyjść do naszej szkoły w przyszłym roku – zakończyła trenerka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved