Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Marek Fornal: Mamy ogromny potencjał…

Marek Fornal: Mamy ogromny potencjał…

x - [stare] AZS Politechnika Krakowska
fot. archiwum

- Emocje jakie dostarczyliśmy w tie-break'u, czwartym i trzecim secie będą na pewno rekompensatą dla tych, którzy zrezygnowali z sobotniego spaceru po parku i przyszli na nasz mecz - powiedział po spotkaniu z Będzinem trener Politechniki Krakowskiej Marek Fornal.

Czy był w trzecim secie, gdy Politechnika przegrywała, taki moment, że pomyślał pan, że się nie uda, że to Będzin będzie zwycięski w tym meczu?

Ja nigdy tak nie myślę. Nawet gdybyśmy przegrywali 2:0, a w trzecim secie 20:5 to zawszę będę robił wszystko, by zespół grał lepiej. Dzisiaj było tak samo. Ludzie, których wpuszczałem na boisko to nie rezerwowi, zawodnicy drugiego planu czy jacyś zastępcy. U mnie nie ma rezerwowych. Każdy dostaje szansę, w pewnym momencie wchodzi na boisko i ma zrobić wszystko w tym kierunku, żeby mecz wygrać.

A co się stało z tymi zawodnikami, którzy rozpoczęli spotkanie?



Nie ukrywam, że jestem troszeczkę zawiedziony poziomem gry poniektórych zawodników. Pewni gracze nie mogą sobie pozwolić, by emocje, sprawy związane z przygotowaniem meczu wzięły górę nad umiejętnościami. To u niektórych było widoczne, i to bardzo. Już na rozgrzewce, kiedy przygotowywaliśmy się do meczu, widziałem, że to nie jest ten sam zespół. Nie chodzi mi bynajmniej o to, że się nie angażowali, bo zaangażowanie i przygotowanie do meczu było bardzo dobre, tylko o to, że byli po prostu za bardzo spięci. W dwóch pierwszych setach nawet jak wygrywaliśmy akcję to nie widziałem zespołu. To było sześciu ludzi, którzy sobie chodzą wkoło, gdzieś się kręcą. Nie było radości po wygranej akcji, ani chęci obrony. To był dla mnie sygnał, że ten mecz może być naprawdę ciężki, bo zupełnie inaczej by to wyglądało gdybyśmy zagrali na swoim normalnym poziomie. Możemy się jednak cieszyć, że wchodzą zmiennicy i jesteśmy w stanie wygrać z Będzinem. To świadczy jak ogromny potencjał mamy w zespole.

Można teraz powiedzieć, że Politechnika powalczy o pierwszą czwórkę… a może nawet o coś więcej?

My cały czas walczymy o to, żeby dobrze grać w siatkówkę. Nie chcę mówić: pierwsza czwórka, pierwsze, czy drugie miejsce. Tworzymy zespół, który w najbliższym czasie naprawdę będzie się liczył. Ja chcę, przede wszystkim, nauczyć tych zawodników i ten zespół dobrej siatkówki. Jak będziemy coraz lepiej grać to wyniki same będą przychodziły.

Po drugiej stronie siatki, tym razem na ławce trenerskiej, Rafał Legień. Drobna rywalizacja?

Myślę, że nie. Szanujemy się wzajemnie, bo on sporo lat przegrał w PLS-ie a ja razem z nim miałem nawet przyjemność kilka sezonów spędzić w Polskiej Energii. Na pewno nie dążymy do tego, żeby między sobą rywalizować. Szanujemy siebie, kiedyś jako zawodnicy, teraz jako trenerzy.

Rozmawiał Ryszard Szawernoga

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved