Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PGE Skra zmęczona, osłabiona, ale silna

PGE Skra zmęczona, osłabiona, ale silna

x - [stare] Skra Bełchatów (M) - 2009/2010
fot. archiwum

PGE Skra w świetnym stylu pokonała Asseco Resovię. Sukces jest tym cenniejszy, że bełchatowianie zagrali bez trzech swoich czołowych zawodników, a pozostali narzekają na duże zmęczenie. - Lepiej będzie wtedy, gdy wrócą kontuzjowani - mówi trener Jacek Nawrocki.

Jak nie teraz, to kiedy? – zastanawiali się po sobotnim spotkaniu zawodnicy z Rzeszowa. Kapitan drużyny Krzysztof Gierczyński żałował, że do pełni szczęścia, czyli pierwszego w tym wieku zwycięstwa nad Skrą, zabrakło tylko kilku punktów. – Może w naszej hali pójdzie nam lepiej – mówił. Ale druga taka okazja może się długo nie powtórzyć, bowiem w rewanżu będą już mogli wystąpić obaj atakujący – Mariusz Wlazły i Jakub Novotny, a także Michał Winiarski. Właśnie w takiej kolejności ta trójka powinna wrócić do gry.

Mimo kłopotów zawodnicy Skry nie narzekają. – Taki jest dzisiejszy sport, że każdego coś boli. Ja mam problemy z barkiem, odzywa się achilles, a czasami kolano – wylicza Marcin Możdżonek. Reprezentacyjny środkowy jest jednak w znakomitej formie, co pokazał pojedynek z Resovią, w którym atakował aż 15 razy. W sumie zdobył 16 punktów (więcej niż wszyscy środkowi z Rzeszowa w sumie), w tym aż sześć blokiem.

Nawet powrót jednego atakującego da nam dużo, bowiem wtedy jeden z trzech przyjmujących będzie mógł odpocząć – uważa Jacek Nawrocki. Trener mistrza Polski dodaje jednak, że na razie na radykalną zmianę nie ma szans. Dlaczego? Bo nie ma kiedy dać siatkarzom wolnego. – A to byłoby najlepsze rozwiązanie. Musimy jednak skupić się na podtrzymywaniu wytrzymałości i na treningu siłowym. Gdybyśmy odpuścili, to dopiero by było… – twierdzi szkoleniowiec.



Zdaniem Nawrockiego najważniejsze jest nastawienie psychiczne zawodników, bowiem dopóki gra będzie sprawiała im satysfakcję, nie będą myśleć o zmęczeniu. – 70 proc. samopoczucia siedzi w głowie – mówi.

Nie można dać odpocząć najbardziej eksploatowanym siatkarzom, bowiem w październiku drużyna zagra jeszcze w najgroźniejszymi rywalami: Jastrzębskim Węglem i Zaksą Kędzierzyn-Koźle. Dlatego trudno oczekiwać, by częściej na boisku pojawiał Miłosz Hebda. W wyjściowej szóstce muszą pojawiać się Antiga, Michał Bąkiewicz i Bartosz Kurek. Według Możdżonka zmęczenie mistrzostwami Europy najbardziej widać u Stephane’a Antigi.Już w Turcji można było odnieść wrażenie, jakby odcinało mu prąd. Michał Bąkiewicz czy Bartek Kurek to młodzi zawodnicy którzy łatwiej dadzą sobie radę – opowiada. Uspokaja jednak, że mimo kłopotów PGE Skra będzie nadal wygrywać. – Obiecuję, że zrobimy wszystko, żeby tak było. Do Jastrzębia też jedziemy po zwycięstwo.

W najbliższym czasie Skrę czeka prawdziwy maraton, bowiem najpierw zespół zagra w klubowym Pucharze Świata, a później reprezentacja w Pucharze Wielkich Mistrzów, w którym zmierzy się z Japonią, Brazylią i Kubą. Do tego trzeba dołożyć PlusLigę, zaś w grudniu trzy spotkania Ligi Mistrzów. – Będzie ciężko. Ten problem, który mamy teraz, wróci w grudniu, ale podwojony – mówi Nawrocki.

Możdżonek nie ukrywa, że natłok meczów w najbliższych tygodniach jest przerażający. – Ale jestem przekonany, że będzie dobrze. W końcu to jest Skra, najlepszy zespół w Polsce – kończy. Optymistą jest też trener. Jako dowód przedstawia spotkanie z Resovią. – Mimo zmęczenia drużyna znakomicie wytrzymała kondycyjnie pięć setów – podkreśla.

Autorem tekstu jest Jarosław Bińczyk

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved