Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jakub Mach: Pogodzenie nauki i sportu nie jest takie trudne

Jakub Mach: Pogodzenie nauki i sportu nie jest takie trudne

x - [stare] GTPS Gorzów Wlkp.
fot. archiwum

Okazuje się, że Jakub Mach jest nie tylko zawodnikiem GTPSu, ale także zaradnym studentem. Przyjmujący gorzowskiego zespołu opowiedział o kłopotliwych przedmiotach, wynikach naukowych i pasji do rysunku. Poznajmy więc lepiej oblicze siatkarza.

Jesteś przykładem typowego człowieka renesansu, bo poza siatkówką rozwijasz się w wielu innych dziedzinach. Zacznijmy może od studiów…

– W Rzeszowie studiowałem dziennie zarządzanie na politechnice. Po pierwszym roku miałem stypendium naukowe. W drugim, na początku uczyłem się raczej średnio, ale na szczęście skończyłem nieźle. Postanowiłem na rok przerwać studia i spróbować swoich sił w gorzowskiej drużynie. Okazało się, że mogę tutaj kontynuować naukę, ponieważ na Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej otworzono mój kierunek. Są małe różnice programowe, ale to w niczym nie przeszkadza. Cieszę się, że mogę tutaj studiować – to zawsze jakieś urozmaicenie. Będę próbował także dostać się na architekturę.

Jeden kierunek Ci nie wystarcza?



– Najpierw chciałbym zdobyć licencjat z zarządzania, ale całe życie marzyłem o architekturze. W przyszłym roku akademickim złożę papiery na Akademię Sztuk Pięknych do Krakowa i Rzeszowa. Zobaczymy, czy mi się uda. Od dziecka pasjonowałem się rysowaniem. W Gorzowie chodzę na zajęcia, które odbywają się w Grodzkim Domu Kultury. W końcu sport to nie wszystko.

Co na studiach sprawia Ci najwięcej kłopotów?

– Na pewno przedmioty ścisłe. Mam duże braki, bo nigdy nie uczyłem się namiętnie zagadnień matematycznych. Materiał na zajęciach z reguły rozumiem, ale zaległości robią swoje, dlatego pojawiają się czasami problemy.

Trudno jest połączyć naukę z siatkówką?

– Dobrze się czuję na studiach, więc nie muszę się aż tak dużo uczyć. Wiele zagadnień rozumiem już po zajęciach i nie poświęcam im wiele czasu w domu. W Rzeszowie wstawałem rano, biegłem na wykłady, potem na trening, jadłem obiad, wracałem na uczelnie i znów na halę, a wieczorem odpoczywałem. Mój plan dnia był rzeczywiście napięty, ale w gruncie rzeczy pogodzenie nauki i sportu nie jest takie trudne.

Bardzo dobrze znasz język angielski. To efekt wypełniania ćwiczeń leksykalno-gramatycznych czy raczej praktyki?

– Ja byłem w bardzo dobrej szkole podstawowej i tam zdobyłem podstawy do nauki języków obcych. Jako dziecko uczyłem się także niemieckiego. Fundamentalne znaczenie ma jednak to, że utrzymywałem dużo kontaktów z obcokrajowcami. Jestem obyty z językiem, ale nie można powiedzieć, że znam go bardzo dobrze. Potrafię się porozumieć, choć jest jeszcze wiele rzeczy do poprawy. Mam w planach także naukę języka włoskiego.

Swoją przyszłość wiążesz ze sportem czy nauką?

– Najbliższą przyszłość na pewno z siatkówką, bo przede mną jeszcze dużo pracy, ale sportowcem nie będę całe życie. Może się okazać, że już na przykład za dwa lata będę musiał zrezygnować z siatkówki i wtedy chcę mieć jakaś alternatywę. Studia dają mi w pewnym sensie poczucie bezpieczeństwa.

Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów – nie tylko sportowych, ale także naukowych.

Rozmawiała Magdalena Gajek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved