Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bez niespodzianki w Radomiu

PlusLiga: Bez niespodzianki w Radomiu

Jastrzębski Węgiel
fot. archiwum

Jadarowi, mimo ambitnej walki, nie udało się wygrać choćby seta w spotkaniu z faworyzowaną drużyną Jastrzębskiego Węgla. Najbliżej celu radomianie byli w drugiej, zakończonej na przewagi, partii. Jastrzębianie objęli tym samym prowadzenie w tabeli PlusLigi.

Pierwszy set rozpoczął się od skutecznego ataku Pawlińskiego. Gospodarze nadawali ton grze i to oni prowadzili 4:2. Jastrzębianie szybko otrząsnęli się po nieudanym początku i po skutecznych atakach Abramova doprowadzili do remisu. Jednak to Jadar prowadził na pierwszej przerwie technicznej 8:7. Po przerwie serię czterech punktów z rzędu przy zagrywce Łomacza zdobył Jastrzębski Węgiel i objął prowadzenie 11:8. Radomianie systematycznie odrabiali straty, zdobyli cztery kolejne punkty i prowadzili już 13:12. Gospodarze bardzo ryzykowali zagrywką, realizując tym samym przedmeczowe założenia trenera Sucha. Aby tradycji stało się zadość kolejne cztery punkty padły łupem przyjezdnych. Wynik zmieniał się jak kalejdoskopie. Jastrzębianie na drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:13. Po błędzie Prygla w ataku goście powiększyli swoją przewagę do czterech oczek. Radomianie nie potrafili nawiązać równej walki i po ataku Yudina z piłki przechodzącej oraz udanej kontrze goście prowadzili już 21:15. Od tego momentu toczyła się wyrównana walka punkt za punkt. Gospodarze złapali drugi oddech. Udanie atakował Prygiel, a po drugiej stronie siatki Yudin. Po kolejnej skutecznych akcjach Jadaru było już tylko 20:23. Radomianie jakby wrócili z dalekiej podróży. To wlało trochę nadziei w serca miejscowych kibiców. Doping na hali wzmógł się. To nie pomogło. Po dyskusyjnej decyzji sędziego to jastrzębianie zdobyli ostatni punkt i wygrali tego obfitującego w wahania formy seta 25:21 obejmując tym samym prowadzenie 1:0 w całym spotkaniu.

Drugiego seta od mocnego uderzenia rozpoczęli goście. Objęli prowadzenie 4:2. Radomianie szybko odrobili straty i po udanym ataku Hernandeza doprowadzili do remisu. Następny atak Hernandeza dał prowadzenie radomianom 7:6. Po błędzie przejścia linii trzeciego metra przez Abramova radomianie na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:7. Walka toczyła się punkt za punkt, a trener Such zdecydował się na podwójną zmianę. Na boisku pojawili się Żaliński i Macionczyk. Po skutecznym ataku tego pierwszego było 10:9 dla gospodarzy. Radomianie grali z wielkim poświęceniem i powiększyli swoją przewagę do dwóch "oczek". Akcje obu drużyn stały na wysokim poziomie. Przy stanie 13:12 dla gospodarzy powrotną, podwójną zmianę wykonał trener Such. To pozwoliło radomianom na utrzymanie swojej niewielkiej przewagi i na drugiej przerwie technicznej było 16:14. Gospodarze, tak jak w pierwszym secie, bardzo ryzykowali zagrywką, czym sprawiali duże problemy jastrzębianom. Jednak goście przetrwali to bombardowanie i po asie serwisowym Hardyiego oraz skutecznej kontrze Yudina objęli prowadzenie 19:17. Gospodarze nadal nie wstrzymywali ręki na zagrywce i as serwisowy Pawlińskiego pozwolił im doprowadzić do remisu 20:20. Emocje sięgały zenitu. Jedni i drudzy skutecznie atakowali. Kolejnym asem serwisowym popisali się gospodarze, a dokładniej kubański rozgrywający Salas. Przy jego zagrywce radomianie objęli prowadzenie 23:21. Atak Prygla dał gospodarzom pierwszą piłkę setową. Wtedy o czas poprosił trener Such. Nie pomogło to jednak zakończyć seta radomianom. Dwukrotnie swoje ataki skończył Hardy i dał prowadzenie jastrzębianom 25:24. Sytuacja odwróciła się po bloku na Hardym i to radomianie prowadzili 26:25. Mylił się ten, kto myślał, że to już będzie koniec. Walka toczyła się punkt za punkt. W ostatecznym rozrachunku, po wielce emocjonującej końcówce, jastrzębianie wygrali 29:27.

Trzeci set rozpoczął się od skutecznego ataku Terleckiego. Widać było, że gospodarze wyszli strasznie naładowani na tego seta. Grali z jeszcze większym poświęceniem niż wcześniej. Chcieli jeszcze odwrócić losy tego meczu. Jednak jastrzębianie nie zamierzali się poddawać. Po kilku skutecznych akcjach z obu stron na tablicy widniał remis 4:4. Po dobrym ataku Abramova i potrójnym bloku na Pryglu było już 6:4 dla gości. Z taką przewagą goście dotrwali do pierwszej przerwie technicznej. Widać było, że przyjezdni grali bardzo spokojnie i zaczęli kontrolować wynik meczu. Do stanu 13:11 walka toczyła się punkt za punkt, a kilkoma świetnymi atakami popisał się Yudin. Jednak po błędach w ataku Abramova i Yudina oraz skutecznej kontrze gospodarze zdobyli trzy kolejne punkty i objęli prowadzenie 14:13. Radomianom udało się utrzymać ten punkt przewagi i na drugiej przerwie technicznej było 16:15. Po kilku ładnych akcjach gospodarze nadal utrzymywali jednopunktową przewagę. Od stanu 18:18 prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, raz prowadzili radomianie, raz jastrzębianie. Po udanym ataku Abramova na tablicy był remis 20:20. W kolejnej akcji Nowik i Yudin skutecznie zablokowali Pawlińskiego. Radomianie odpowiedzieli skutecznym blokiem Kosoka na Yudinie i znów mieliśmy remis. Podrażniony Yudin zaserwował asa i dał swojej drużynie prowadzenie 23:22. Radomianie chcieli zaskoczyć gości kombinacyjnym atakiem z szóstej strefy, lecz natknęli się na blok. Przy stanie 24:23 na boisku pojawił się Kaczmarek z zadaniem wykonania skutecznego bloku. Ta zmiana jednak nic nie dała i to jastrzębianie zdobyli punkt na wagę zwycięstwa. Goście wygrali trzeciego seta 25:23, a cały niezwykle wyrównany mecz 3:0.



Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany Igor Yudin.

Jadar Radom – Jastrzębski Węgiel 0:3
(21:25, 27:29, 23:25)

Składy zespołów:
Jadar Radom: Prygiel, Terlecki, Salas, Kosok, Hernandez, Pawliński, Stańczak(libero) oraz Maciończyk, Kocik, Żaliński i Kaczmarek
Jastrzębski Węgiel: Nowik, Łomacz, Yudin, Abramov, Hardy, Czarnowski, Rusek (libero) oraz Master i Szczygieł

Zobacz również:

Tabela i wyniki 2. kolejki PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved