Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Zatorski: Przy takich kibicach możemy grać zawsze

Paweł Zatorski: Przy takich kibicach możemy grać zawsze

x - [stare] Paweł Zatorski
fot. archiwum

Lider po pierwszej kolejce spotkań - Domex Tytan AZS Częstochowa - przyjechał do Bydgoszczy, aby powalczyć w starciu z Delectą o kolejne punkty. - Udało nam się podnieść - mówił po zwycięskim tie-breaku Paweł Zatorski, libero akademików.

Drugi mecz, drugie zwycięstwo – to chyba wymarzony początek sezonu?

Paweł Zatorski: Dokładnie. Tydzień temu wszyscy mówili, że po prostu to Olsztyn zagrał słabo. Dzisiaj myślę, że był wyrównany pojedynek i cieszymy się, że wygraliśmy z dużo wyżej notowanym przeciwnikiem.

Tak naprawdę wygraliście przegrany mecz, bo Delecta prowadziła w czwartym secie wysoko i powinna to spotkanie wygrać.



Sami sobie zgotowaliśmy taki los. W tym czwartym secie wygrywaliśmy z nimi chyba 14:12, wszedł Grzesiek Szymański na zagrywkę, kilka niedobrych przyjęć z naszej strony, nie potrafiliśmy skończyć ataku, ale myślę, że teraz możemy o tym zapomnieć, bo jakimś cudem doprowadziliśmy do tie-breaka, bardzo się z tego cieszymy. Mimo tego momentu właśnie, małego załamania psychicznego i fizycznego, które nastąpiło w połowie czwartego seta, potrafiliśmy się obudzić i przełamać w tym piątym secie.

Jak myślisz, co zadecydowało o waszym zwycięstwie? Słabsza postawa zawodników Delecty w przyjęciu, wymuszona waszą dobrą zagrywką?

Myślę, że to była właśnie kluczowa sprawa w dzisiejszym meczu. Nie radzili sobie widocznie z naszą zagrywką z miejsca. A to się później przekładało na kolejne elementy, takie jak nasz blok, jak nasze lepsze przyjęcie. Oni nie mogli tak ryzykować. Bardzo się cieszymy z tego, że udało nam się rozegrać kolejne dobre spotkanie i czekamy na kolejne mecze.

Co się stało w tym piątym secie z Delectą Bydgoszcz? Byli podłamani przegraną czwartą partią na tyle, że w tie-breaku kompletnie nie mogli sobie poradzić?

To jest bardzo możliwe, bo tak jak już mówiłem, my mieliśmy pewien moment załamania i oni prawie ten moment wykorzystali w czwartym secie. Później jednak jakimś cudem udało nam się podnieść i myślę, że to mogło wpłynąć na nich bardzo źle. Później w tie-breaku zaczęliśmy od razu od mocnego uderzenia, no i już do końca seta nie poradzili sobie z naszym zespołem.

Spodziewaliście się, że w Łuczniczce pojawi się tylu kibiców i atmosfera będzie tak gorąca?

Spodziewaliśmy się. O tym było mówione już od momentu, kiedy zespół z Bydgoszczy zakontraktował tych wspaniałych zawodników – Mistrzów Europy i innych bardzo doświadczonych graczy, także to było pewne, że ludzie teraz czekają na ogromne sukcesy tego zespołu. Liczyliśmy trochę na to, że może im zaszkodzić ta presja, która wytworzyła się wokół Bydgoszczy, no ale myślę, że to jest piękne, bo są dobrzy zawodnicy, dobry klub i piękna hala, świetna publiczność, także przy takich kibicach możemy grać zawsze.

Z Pawłem Zatorskim rozmawiała Anna Falk (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved