Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga kobiet: AZS Politechnika Śląska wygrywa u siebie

II liga kobiet: AZS Politechnika Śląska wygrywa u siebie

AZS Akademicki Związek Sportowy
fot. archiwum

Zespół AZS Politechniki Śląskiej w piątej kolejce podejmował u siebie drużynę Aluprofu II Bielsko-Biała. Zespół prowadzony przez Wojciecha Czaplę zajmował wysokie piąte miejsce, natomiast rywalki AZS uplasowały się na 9 pozycji.

Pierwszego seta zagrywką rozpoczęły gospodynie, a konkretnie Magdalena Pietroczuk . Przy jej zagrywce gliwiczanki zdobyły pierwszy punkt po ataku w aut Pauliny Dereń . W kolejnej akcji siatkarki AZS-u popełniły prosty błąd i oddały rywalkom punkt bez walki. Już po pięciu akcjach tego spotkania zawodniczki z Bielska-Białej zdołały wypracować sobie trzy punkty przewagi. Przy stanie 4:1 dla przyjezdnych dziewczyny z Gliwic wzięły się za odrabianie strat i po trzech kolejnych akcjach na tablicy wyników można było ujrzeć rezultat 4:4. Na pierwszą przerwę techniczną z wynikiem 8:6 schodziły bielszczanki. Po raz kolejny punkt zdobyła dobrze dysponowana tego dnia Paulina Dereń . Za odrabianie strat „Politechniczne" wzięły się dopiero przy rezultacie 11:9. Ponownie zdobyły one kilka punktów z rzędu i doprowadziły do remisu. Kibice zgromadzeni na hali przy ulicy Akademickiej mieli zobaczyć pasjonujące wymiany, które doprowadziły do kolejnego remisu, tym razem 14:14. Przy takim stanie punktowym na wzięcie czasu zdecydował się szkoleniowiec ekipy z Bielska-Białej – Jacek Skulski . Po czasie zespół gospodyń zdobył 2 punkty i na drugiej przerwie technicznej prowadził 16:14. Na pewne, czteropunktowe prowadzenie wyprowadziła zespół AZS-u środkowa Sylwia Pastuszko po mocnym ataku z krótkiej. Po kolejnym straconym punkcie trener bielszczanek zdecydował się poprosić o druga przerwę. Czas dla Bielska jednak nic nie pomógł i w końcówce seta zawodniczki AZS-u jeszcze bardziej podkręciły tempo powiększając przewagę do 6 punktów ( 23:17 ). W tym momencie gliwiczanki myślami były już chyba w drugim secie, ponieważ Aluprof zdobył 3 punkty z rzędu i przy stanie 23:20 odzyskał nadzieję na nawiązanie walki w tej partii. Jednakże rady szkoleniowca z Gliwic pomogły AZS-owi doprowadzić do pierwszej piłki setowej, którą po udanym bloku wykorzystały.

Drugi set rozpoczął się bardzo dobrze dla gospodyń, które uzyskały trzypunktowe prowadzenie – 4:1. Zespół z Bielska-Białej prowadził wymianę ciosów punkt za punkt, co ostatecznie doprowadziło do zejścia na pierwszą przerwę techniczną przy wyniku 8:5. Błędy zespołu z Bielska skrzętnie wykorzystywały gospodynie. W początkowej fazie seta znakomitymi zagrywkami utrudniającymi dokładne rozegranie Aluprofu zaskakiwały Magdalena Pietroczuk i Karolina Pawłowska , co w konsekwencji prowadziło do wysokiego prowadzenie 12:7. W dalszej części seta gliwiczanki dalej powiększały przewagę głównie dzięki dobrej obronie i wysokiej skuteczności w ataku środkowej Sylwii Pastuszko oraz atakującej Darii Pali. Na drugą przerwę techniczną „Poltechniczne" schodziły z pewnym, sześciopunktowym prowadzeniem 16:10. Mnożące się błędy w zagrywce i ataku ze strony Bielszczanek wydatnie pomogły gospodyniom prowadzić swoją grę bez wielkiego wysiłku. Przy wyniku 22:15 dla zespołu z Gliwic widać było, iż Bielsko nie wierzy już w to, iż może powalczyć o dogonienie rywalek. Trener gości dał odpocząć kilku swym zawodniczkom przeprowadzając trzy zmiany. Pierwszej piłki setowej przy stanie 24:16 AZS nie wykorzystał, ale druga próba była już udana i partia zakończyła się wynikiem 25:17.

Trzecią odsłonę meczu dobrze rozpoczęły bielszczanki od udanego ataku. W odpowiedzi Elżbieta Bąk uderzyła mocno piłkę w niebronioną strefę po skosie i doprowadziła do wyrównania. W tej partii kibice zgromadzeni na hali mieli okazję obejrzeć kawałek naprawdę dobrej siatkówki. Długa wymiana przy stanie 3:2 dla Bielska wygrały przyjezdne za sprawą znakomitej obrony Pauliny Dereń, która również zakończyła akcję mocnym atakiem. AZS nie pozwolił jednak na budowanie przewagi przez rywalki i wyszedł na prowadzenie 9:7. Przy takim wyniku kontuzji doznała libero Bielszczanek – Małgorzata Sawa . Na pochwałę zasługuje postawa kibiców, którzy w tym momencie nie patrzyli na przynależność klubową tylko nagrodzili zawodniczkę gromkimi oklaskami za trud włożony w spotkanie. W środku seta kapitan gliwiczanek – Aleksandra Drwięga , popisała się serią dobrych zagrywek i AZS prowadził 13:10. Sytuacja w tym secie zmieniała się jak w kalejdoskopie, ponieważ bielszczanki zdołały odrobić czteropunktową stratę ( 10:14 ) przy serwisie Karoliny Skulskiej , a nawet wyjść na prowadzenie 15:14 za sprawą udanego bloku na Elżbiecie Bąk. Po przerwie technicznej, na którą zespół z Bielska-Białej schodził z punktem przewagi, udanym atakiem po bloku punkt zdobyła zawodniczka Aluprofu – Justyna Janosz . W tym momencie „Politechniczne" zauważyły, że rywalki tanio skóry nie sprzedadzą. Jednakże w końcówce seta obejrzeliśmy pokaz doświadczenia i spokoju ze strony AZS-u. Najpierw dobrze dysponowana tego dnia Karolina Pawłowska dwoma atakami doprowadziła do remisu po 20, a później Agata Turbak swoją trudną zagrywką wydatnie przyczyniła się do wypracowania dwupunktowej przewagi – 22:20. W kolejnej akcji szczelnym blokiem popisała się para Drwięga – Pawłowska i AZS prowadził już 23:20. Pierwsza piłka meczowa dla Gliwiczanek została rozegrana przy stanie 24:21, lecz nie została wykorzystana. Dopiero drugi meczbol doprowadził do zakończenia tego pojedynku przez wygraną gospodyń w trzeciej partii 25:22.



Po spotkaniu trener AZS-u Politechniki Śląskiej, pan Wojciech Czapla, podsumował spotkanie:

Dziewczyny z Bielska to młody, niedoświadczony zespół. Moje zawodniczki się dostosowały do tego poziomu i mecz wyglądał tak a nie inaczej.Przeciwniczki nie pokazały ani dobrej zagrywki, ani przyjęcia czy obrony. Cieszę się, że moje dziewczyny wygrały to spotkanie. Żadnej z moich zawodniczek nie chcę wyróżniać, bo na tle słabego rywala nie ma sensu kogokolwiek wyróżniać. Moje podopieczne powinny wygrać ten mecz szybciej i pewniej.

Trener AZS-u zapytany o plany na ten sezon odpowiedział: – Na początku trzeba wygrać tyle spotkań, by znaleźć się w pierwszej czwórce ligi, a później pomyślimy o fazie playoff. Nie mówimy, że musimy w tym sezonie awansować, ale na pewno będziemy walczyć. Zapowiada się ciekawa rywalizacja, bo w naszej lidze jest naprawdę dużo mocnych zespołów.

AZS Politechnika Śląska – Aluprof II Bielsko – Biała 3:0
(25:20, 25:17, 25:22)

Składy drużyn:
AZS Politechnika Śląska: Pala Daria, Pawłowska Karolina, Pietroczuk Magdalena, Pastuszko Sylwia, Bąk Elżbieta, Turbak Agata i Mojżyszek Angelika (libero) oraz: Żółtańska Dominika, Cupisz Anna, Bańska Anastazja, Drwięga Aleksandra , Sołtysiak Izabela.

Aluprof II Bielsko – Biała: Skulska Karolina, Trebert Marta, Pytel Magdalena, Szewczyk Karolina, Lenort Dorota, Dereń Paulina i Sawa Małgorzata (libero)  oraz: Kwasowska Michalina, Jaśniewska Kamila, Janosz Justyna, Gibas Klaudia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved