Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W styczniu Skra zagra w komplecie

W styczniu Skra zagra w komplecie

x - [stare] Skra Bełchatów
fot. archiwum

Choć teoretycznie PGE Skra ma najsilniejszy skład w lidze, to jeszcze przez kilka tygodni nie będzie mogła zagrać w najsilniejszym zestawieniu. Dopiero w styczniu natomiast, po długotrwałym leczeniu, drużynę wzmocni Michał Winiarski.

Trener Jacek Nawrocki nie może skorzystać z trzech podstawowych zawodników: Mariusza Wlazłego, Jakuba Novotnego i Michała Winiarskiego. Najbliżej powrotu do gry jest ten pierwszy, który od kilku dni normalnie trenuje z drużyną. Tyle tylko, że brakuje mu przygotowania ogólnego i technicznego, bowiem przez pięć miesięcy nie miał kontaktu z siatkówką. W klubie liczą jednak, że wzmocni zespół podczas Pucharu Świata, który będzie rozgrywany na początku listopada. Niewykluczone jednak, że jeszcze w tym miesiącu pojawi się na boisku.

Jego zmiennik – Novotny – w czerwcu miał operowane oba kolana. – Z moim zdrowiem jest już dużo lepiej – opowiada czeski atakujący. – Rozpocząłem już treningi z zespołem, zacząłem skakać do zagrywki i ataku. Normalnie pracuję też nad techniką.

Novotny twierdzi, że na razie jest przygotowany na 50 proc. możliwości. – Ale to za mało, żebym mógł zagrać, bo mecz to większe obciążenie niż trening. Myślę, że za dwa, trzy tygodnie będę gotowy – uważa. Były zawodnik Zaksy podkreśla, że znakomicie czuje się w Skrze. – Większość kolegów znałem wcześniej, a pozostali też przyjęli mnie świetnie. Atmosfera w drużynie jest znakomita – kończy.



O przyjęcie w klubie nie musiał się martwić Winiarski, który wrócił do PGE Skry po trzech latach. O ile jednak Novotny w momencie podpisywania kontraktu był zdrowy (wtedy jeszcze miał nadzieję, że da się uniknąć zabiegu), to wicemistrz świata i zwycięzca ostatniej Ligi Mistrzów przychodził do Bełchatowa w trakcie leczenia. Kontuzji doznał bowiem podczas letniego zgrupowania kadry. Jego uraz był bardzo poważny, ponieważ naderwał mięsień barku. Konieczna była operacja, którą przeprowadzono we Włoszech.

W ubiegłym tygodniu Winiarski był na konsultacji u lekarza, który wykonywał zabieg. Wrócił zadowolony. Usłyszał, że mięsień bardzo szybko się regeneruje, a bark jest w coraz lepszym stanie. Kolejny test przejdzie 11 grudnia. – Lekarz powiedział mi, że w styczniu nie będę już pamiętał o kontuzji – stwierdza. – Na razie nie mam siły w ręce, ale już po pięciu dniach treningów jest znacznie lepiej. A przecież jeszcze kilka dni temu miałem kłopoty z podniesieniem ręki.

Jakby mało było kłopotów, staw skokowy skręcił Filip Frankowski, przyjmujący rezerw, który ma za sobą występy w pierwszej drużynie. Będzie pauzował kilka tygodni.

Więcej w Gazecie Wyborczej Łódź

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved