Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: ZAKSA bez straty seta w Warszawie

PlusLiga: ZAKSA bez straty seta w Warszawie

x - [stare] PlusLiga
fot. archiwum

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle rozbili w Warszawie Politechnikę 3:0. Zespół ze stolicy po dwóch kolejkach PlusLigi wciąż pozostaje bez wygranego seta, a kędzierzynianie mają na swoim koncie cztery punkty. MVP spotkania został przyjmujący gości Michał Ruciak.

Pierwszego seta udanie rozpoczęli goście, którzy już na początku uzyskali trzypunktowe prowadzenie, głównie dzięki dobrym zagrywkom Michała Ruciaka. ZAKSA utrzymała swoją przewagę do pierwszej przerwy technicznej (5:8). Po przerwie warszawiacy próbowali dogonić rywala. W pewnym momencie było już nawet 10:11, ale dwa kolejne ataki Jakuba Jarosza znów dały kędzierzynianom trzypunktową przewagę. O czas poprosił wtedy trener Radosław Panas, ale niewiele zmieniło to w grze jego zespołu. Gospodarze nadal popełniali sporo błędów, a widzący to goście cały czas punktowali. Druga przerwa techniczna to już wysokie prowadzenie Kędzierzyna 16:11. W decydującej fazie seta stołeczni podjęli walkę. Najpierw doprowadzili do stanu po 18, a następnie po 23. Końcówka zapowiadała się więc bardzo ciekawie, ale dwa kolejne błędy po stronie AZS-u sprawiły, że to ZAKSA mogła cieszyć się z wygranego seta (23:25).

Druga partia to początkowo nieznaczne prowadzenie gospodarzy. Po asie serwisowym Janusza Gałązki było 3:1 dla „Inżynierów". Potem jednak w polu serwisowym Kędzierzyna zameldował się Jakub Jarosz, którego mocna zagrywka pozwoliła na doprowadzenie do wyrównania (3:3). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. Ostatecznie to jednak goście prowadzili 8:7 na pierwszej przerwie technicznej. Po czasie punkt dla stołecznych zdobył Rafał Buszek, ale w ekipie rywala świetnie spisywali się Robert Szczerbaniuk i Michał Ruciak . Kędzierzynianie znów odskoczyli na trzy „oczka" i kontrolowali sytuację do drugiej przerwy technicznej (13:16). Niedługo po niej goście prowadzili już czterema punktami. Nadal bardzo dobrze w szeregach ZAKSY spisywali się Jarosz i Ruciak. Gospodarze zaś, mimo dobrej momentami gry, nie ustrzegli się błędów. Seta 25:21 wygrali kędzierzynianie i tym samym prowadzili już w meczu 2:0.

Początek trzeciej odsłony to również prowadzenie „Inżynierów". Dzięki dobrej grze blokiem szybko osiągnęli oni trzy punkty przewagi i prowadzili 4:1. Autowa zagrywka Kapelusa, a następnie błąd AZS-u w ataku i skuteczny blok ZAKSY na Pawle Maciejewiczu sprawiły, że goście doprowadzili do wyrównania 4:4. Gra zaczęła toczyć się punkt za punkt. Na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły przy jednopunktowym prowadzeniu gospodarzy (8:7). Do stanu 11:11 trwała zacięta wymiana ciosów. Autowy atak Radosława Rybaka dał 12 punkt ZAKSIE, która od tego momentu odskoczyła Politechnice i na drugiej przerwie technicznej prowadziła wysoko, 16:12. Po czasie dobra passa kędzierzyńskiego zespołu trwała. Dwa punkty pod rząd zdobył Jarosz , podwyższając wynik na 18:12. Mimo ambitnej postawy, gospodarzom nie udało się już dogonić rywala. Różnica sześciu punktów na tym etapie okazała się zbyt wysoka. Seta asem serwisowym zakończył Jurij Gladyr. Ostatecznie ZAKSA pokonała Politechnikę Warszawską 25:17 i w całym meczu zwyciężyła 3:0.



 

AZS Politechnika Warszawska – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(23:25, 21:25, 17:25)

Składy zespołów:

Politechnika: Gałązka (7), Buszek (6), Rybak (11), Kapelus (13), Szulik (1), Neroj (2), Milczarek (libero) oraz Maciejewicz, Wojtaszek, Kłos (3), Król (2) i Radomski (1)

ZAKSA: Masny (1), Jarosz (11), Sammelvuo (11), Gladyr (7), Szczerbaniuk (7), Ruciak (11), Mierzejewski (libero) oraz Martin, Pilarz i Witczak (5)

Robert Milczarek (libero, Neckermann AZS Politechnika Warszawska): – Trochę nie spodziewaliśmy się dziś takiego obrotu sprawy. Wiedzieliśmy, że nasi rywale przegrali tydzień temu spotkanie. Na pewno chcieli się odegrać. Na papierze to my jesteśmy słabszym zespołem i dzisiaj było to widać na boisku. Szkoda, że tak się stało, bo myślę, że staraliśmy się, wszyscy dali z siebie maksimum. Jednak to nie wystarczyło, żeby pokonać zespół z Kędzierzyna, który dzisiaj w każdym elemencie był od nas lepszy. Myślę, że nie zagraliśmy złych zawodów, wszyscy się starali i to było widać na boisku. Walczyliśmy o każdą piłkę. Trafiliśmy dziś na przeciwnika, który zagrał dobre zawody. My musimy grać dalej, wyeliminować błędy, które dziś popełniliśmy i będzie dobrze.

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved