Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Woicki: Sentyment do Częstochowy jest coraz mniejszy

Paweł Woicki: Sentyment do Częstochowy jest coraz mniejszy

Paweł Woicki
fot. archiwum

Rozgrywający reprezentacji Polski Paweł Woicki tydzień temu oficjalnie zadebiutował - w pojedynku z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle - w barwach Delekty Bydgoszcz. Przed niedzielną konfrontacją z AZS-em Częstochowa prognozuje wynik tego spotkania.

Eryk Dominiczak: Pierwszy set meczu z ZAKSĄ mógł wzniecić największe obawy dotyczący Delekty – są nazwiska, ale – ze względu na krótki okres wspólnych treningów – nie ma zespołu. Czy tę premierową partię można traktować jako "przetarcie", a później czułeś, że złapaliście właściwy rytm gry czy też jeszcze widzisz niedociągnięcia w waszej dyspozycji?

Paweł Woicki (rozgrywający Delekty Bydgoszcz): – Każdej drużynie gra się w Kędzierzynie bardzo ciężko i to niezależnie od tego, czy będzie to Bełchatów czy ktokolwiek inny. W pierwszym secie zagrali bardzo dobrze zagrywką, ale umieliśmy to przeczekać. Przegraliśmy seta – trudno, nic się nie stało. W kolejnej odsłonie wyszliśmy i przycisnęliśmy od początku. Tak naprawdę kontrolowaliśmy to spotkanie, choć szkoda trzeciego seta. Gdybyśmy go wygrali, wówczas dużo lżej grałoby nam się w następnym. Cieszą mnie jednak dwa punkty, bo pokazaliśmy charakter. W moim odczuciu, całkiem nieźle to już teraz wygląda .

Temat wspólnych przygotowań wraca jak bumerang. Które elementy w zespole funkcjonują obecnie najlepiej, a nad którymi będziecie musieli jeszcze intensywnie popracować?



– Na wysokim poziomie stoi nasza zagrywka i blok. Z drugiej strony najwięcej czasu musimy poświęcić na doskonalenie elementów zespołowych – konstrukcja ataku oraz poczynania defensywne. Myślę, że spokojnie dotrzemy się. Ważne, żebyśmy wygrywali mecze, w których mamy inicjatywę. Na szczęście, nam udało się zacząć sezon od wygranej.

Szansa na kolejną już w najbliższą niedzielę. Pojedynek z AZS-em Częstochowa to dla Ciebie nadal podróż sentymentalna?

Spędziłem tam wiele lat, bardzo dobrych lat. Przeżyłem tam wiele radosnych chwil, ale w tym momencie gram dla Bydgoszczy i to się liczy. Myślę, że w większym stopniu o sentymentach moglibyśmy mówić, gdyby moje przejście do Delekty nastąpiło właśnie z AZS-u. Teraz jednak ten sentyment jest coraz mniejszy. Gra tam obecnie coraz mniej zawodników, z którymi ja współpracowałem. Wszystko się zmienia, zresztą Delekta też przeszła przez ten etap, podobnie jak częstochowski klub.

Porzucając temat sentymentów, spróbujmy skupić się na sportowych walorach najbliższych przeciwników. Czy, oceniając aktualny potencjał częstochowian, widzisz szczególne zagrożenie ze strony któregoś z graczy. Jeśli tak, to dlaczego?

– Wydaje mi się, że cały zespół jest groźny i udowodnił to w wygranym 3:0 meczu z AZS-em Olsztyn. Na pewno do roli lidera najbliżej Dawidowi Murkowi, który – tak sądzę – będzie umiał ją spokojnie przejąć, a jego doświadczenie będzie szczególnie cenne. Mam jednak równocześnie nadzieję, że poradzimy sobie z nim i jego kolegami. Chciałbym, żeby ten pojedynek toczył się pod nasze dyktando.

Przywołałeś temat Dawida Murka. Zapytam krótko – czy Ciebie zaskoczył ten transfer?

– Szczerze mówiąc? Nie.

*Rozmawiał Eryk Dominiczak (Sportowa Bydgoszcz)

źródło: sportowabydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved