Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Piąta wygrana Grześków

II liga M: Piąta wygrana Grześków

ligi polskie - II liga
fot. archiwum

Beniaminek z Wielkopolski w rozgrywkach drugiej ligi mężczyzn kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. W sobotni wieczór siatkarze Grześków Kalisz pokonali drużynę Trefla II Gdańsk 3:0. Podopieczni Mariana Durleja z kompletem punktów są liderami tabeli gr. 1.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy po skutecznym ataku Krzysztofa Porady i bloku na Mustaphie M’ Baye prowadzili 3:1. Kaliszanie utrzymywali swoją przewagę do stanu (7:4), wówczas w szeregi kaliskiej ekipy wkradło się wiele nerwowości. Gdańszczanie oprócz mocnych ataków uruchomili blok, na który „nadział się" kapitan Grześków – Łukasz Murdzia 8:8. Kaliszanie po błędach Bartłomieja Misztala i Mateusza Urbanowicza uzyskali dwupunktową przewagę (11:9). Długo jednak gospodarze nie cieszyli się z prowadzenia, bowiem mocne zbicia Rafała Sobańskiego dały wynik 11:11. Następnie na parkiecie obserwowaliśmy wymianę „punkt za punkt", obie drużyny grały bardzo efektownie. Kibice zgromadzenie w kaliskiej hali obserwowali zacięty bój obu ekip (16:16). Po udanych zbiciach ze skrzydła Rafała Sobańskiego , podopieczni Mariusza Łobacza prowadzili 19:17. Trener gospodarzy – Marian Durlej poprosił o czas. Następnie o przerwę musiał poprosić szkoleniowiec gdańszczan, bowiem w aut atakował Rafał Sobański (19:19). Kaliszanie w następnych akcjach grali spokojnie i sprytnie, co natychmiast przełożyło się na wynik 22:20, dla Grześków Kalisz. Szkoleniowiec drużyny z Gdańska postanowił poszukać rozwiązania takiej sytuacji w zmianach i na placu boju pojawił się Kamil Słomka . Mimo roszad w składzie przyjezdnym nie udało się nawiązać wyrównanej walki z zespołem Grześków, a pierwszy akt zakończył skutecznym atakiem z VI strefy Łukasz Murdzia 25:21.

Druga odsłona miała już znacznie inny przebieg, bowiem po skutecznych „czapach" środkowych kaliskiej drużyny, gospodarze prowadzili (4:2). Następnie kaliszanie wzmocnili atak i zagrywkę, bowiem w polu serwisowym „szalał" Krzysztof Porada , który mocno zagrywał 7:3. Szkoleniowiec Trefla dokonał zmiany w swoim zespole i na parkiecie pojawił się Kamil Słomka , który zmienił Mateusza Urbanowicza . Po przerwie atakujący kaliskiej ekipy zaserwował na libero Trefla – Adriana Płotkę , a ten przyjął serwis, ale w sufit 8:3. O czas poprosił trener gdańszczan – Mariusz Łobacz . Po wznowieniu gry, siatkarze Trefla odrobili dwa punkty, ale pogubili się i zaczęli grać bardzo nerwowo. Kaliszanie grali spokojnie i pewnie wykorzystywali błędy rywali. Nie do zatrzymania był Piotr Mazurek , który oprócz „kąśliwej" zagrywki umiejętnie atakował po skosie, omijając blok Trefla 14:7. Szkoleniowiec Trefla dokonał zmiany i na placu boju pojawił się Adrian Batorski, który zmienił Bartosza Stańczyka . Zmiana nic nie wniosła do gry przyjezdnych, bowiem w następnej akcji, asem serwisowym popisał się rozgrywający drużyny z nad Prosny – Piotr Haładus (15:7). O drugi czas postanowił poprosić trener z Gdańska – Mariusz Łobacz. Po przerwie obraz gry nie zmienił się, kaliszanie w dalszym ciągu wykonywali mocne zagrywki oraz skutecznie blokowali przeciwników 22:12. Kaliszanie mając tak ogromną przewagę popisywali się skomplikowanymi i efektownymi akcjami, które kończył kapitan Grześków – Łukasz Murdzia 25:12.

Początek trzeciego seta należał znów do kaliskich Grześków, bowiem siatkarze z grodu z nad Prosny wypracowali sobie przewagę (6:2). Szkoleniowiec z Gdańska poprosił o czas. Gdańszczanie w kolejnych akcjach nie spisywali się dobrze, więc zmiany dokonał Mariusz Łobacz i na parkiecie pojawił się kapitan Trefla Bartłomiej Misztal , który zmienił Piotra Peplińskiego . Następnie to trener kaliskich siatkarzy desygnował do gry Artura Przybyła , który miał pomóc w obronie i w przyjęciu. Po dobrych zagrywkach Bartłomieja Misztala , gospodarze wygrywali 13:11. Szkoleniowiec kaliskiej ekipy dokonał powrotnej zmiany i na placu boju pojawił się z powrotem Piotr Mazurek . Niezwykle trudne zagrywki Łukasza Murdzi , spowodowały, że o czas musiał poprosić szkoleniowiec drużyny z Gdańska. Przerwa nic nie wniosła do drużyny z Gdańska, bowiem kaliszanie grali bardzo dobrze w każdym elemencie rzemiośle siatkarskiego rzemiosła, a ostatnią partię zakończył Mateusz Urbanowicz , który zaatakował w taśmę (25:19).



Grześki Hellena Kalisz – Trefl II Gdańsk 3:0
(25:21, 25:12 25:19)

Składy zespołów:
Grześki:
Lipa, Janczak, Haładus, Murdzia, Mazurek, Porada, Wroniecki (libero) oraz Przybył.

Trefl: Misztal, Sobański, Urbanowicz, M’ Baye, Stańczyk, Półtorak, Płotka (libero) oraz Słomka, Pepliński i Batorski

Po meczu powiedzieli:

Bartłomiej Misztal (kapitan Trefla II Gdańsk) – Do Kalisza jechaliśmy z takim nastawieniem, aby zdobyć chociaż jeden punkt. Podróż niestety była dość długa, bowiem od razu musieliśmy wejść na halę i zagrać mecz. Myślę, że to wpłynęło w mniejszym stopniu na naszą grę, byliśmy troszeczkę zmęczeni. Uważam, że w meczu z Kaliszem brakowało nam mocnej zagrywki, jakbyśmy mieli mocny serwis to byśmy odrzucili rywali od siatki i pokonali gospodarzy.

Krzysztof Porada (atakujący Grześków Kalisz) – Trefl niby był na końcu tabeli, ale spodziewaliśmy się, że może być trudny i zacięty pojedynek. Drużyna z Gdańska to młodzi zawodnicy, którzy zawszę mogą sprawić niespodziankę. Nasz zespół też jest młody, ale mamy w naszej ekipie również kliku starszych zawodników i bardziej doświadczonych. Było ciężko wygrać z Treflem, ale nam się udało z czego jesteśmy bardzo zadowoleni.

 

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved