Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Fart lepszy po tie-breaku

I liga M: Fart lepszy po tie-breaku

Fart Kielce
fot. archiwum

Pierwsze dwa sety wygrali gorzowianie, jednak ta zaliczka nie wystarczyła, aby pokonać Farta Kielce. Mimo porażki, emocji w Gorzowie było sporo. - Nie potrafimy wygrywać 3:0, ponieważ mamy gorące głowy w końcówkach - powiedział Bartosz Mischke.

Od błędów zaczęli pierwszy mecz we własnej hali gorzowianie, co dało Fartowi przewagę już na początku spotkania (4:0, 6:3). Gospodarze długo, ale skutecznie nadrabiali straty, aby w końcu po ataku ze środka siatki Pawła Kupisza objąć nieznaczne prowadzenie (14:13). Przy zagrywce Konrada Woronieckiego GTPS powiększył przewagę i zmusił trenera Dariusza Daszkiewicza do poproszenia o przerwę (16:13). Kolejno gorzowianie przy jednym ustawieniu stracili trzy punkty i tym razem grę przerwał Sławomir Gerymski (21:19). Po czasie zawodnicy z Gorzowa pozwolili kielczanom zdobyć zaledwie jeden punkt i pewnie wygrali partię.

Dużo bardziej wyrównanie toczył się drugi set. Początkowo maksymalnie dwoma punktami prowadziła drużyna z Kielc. Przy stanie 11:13 o przerwę poprosił trener gospodarzy i niedługo po niej prowadzenie objęli gorzowianie (15:14, 19:17). Punktowe ataki Krzysztofa Grzesiowskiego w końcówce seta oraz błędy z zagrywce siatkarzy Farta sprawiły, że GTPS wygrał kolejną partię. Seta zakończył środkowy z Gorzowa Adrian Hunek .

Do stanu 14:15 trzecia odsłona przebiegała podobnie do poprzedniej. Przy zagrywce Martina Sopko kielczanie zdobyli trzy punkty (15:18), co było pierwszym znaczącym prowadzeniem w tej części spotkania. Po przerwie, o którą poprosił Sławomir Gerymski , zrobiło się małe zamieszanie, ponieważ wykonując podwójną zmianę, gorzowianie pogubili się w ustawieniach. Gospodarze zdołali jeszcze wyrównać (20:20), ale ostatecznie partię przegrali w końcówce.



Czwarty set był całkowicie bez historii – od początku do końca dominowali goście. Przewaga kielczan była miażdżąca i nawet na chwilę gorzowianom nie udało się choćby zbliżyć do rywala (2:9, 4:13, 6:17, 9:21, 10:23). Trener Gerymski wymienił niemal cały skład, ale rezerwowi gracze w niczym nie pomogli i gospodarze wysoko przegrali.

W tie-breaku czekały na sympatyków siatkówki prawdziwe fajerwerki, bo oba zespoły szły łeb w łeb, a kibice nie szczędzili gardeł. Przy zmianie stron prowadzili goście 8:7. W końcówce siatkarze z Kielc pokazali, że potrafią zachować spokój. Po równo dwugodzinnym spotkaniu okazali się jednak lepsi od gospodarza.

GTPS Gorzów – Fart Kielce 2:3
(25:20, 25:22, 23:25, 13:25, 17:19)

Składy zespołów:
GTPS: Hunek, Woroniecki, Szlubowski, Grzesiowski, Kupisz, Mischke, Ratajczak (libero) oraz Wroński, Olichwer, Mach, Adamowicz i Stępień

Fart: Jungiewicz, Zniszczoł, Makaryk, Sopko, Krzywiecki, Kozłowski, Swaczyna (libero) oraz Zarankiewicz, Sukochev, Staszewski i Bielicki

Powiedzieli po meczu:
Adam Swaczyna (libero Farta Kielce): – Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz, ale nie spodziewaliśmy się, że przegramy pierwsze dwa sety. Za nerwowo podeszliśmy do tego spotkania, za bardzo chcieliśmy wygrać. Na pewno ciąży na nas presja, ponieważ jesteśmy beniaminkiem, dlatego zawsze chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. W czwartym secie GTPS popełnił bardzo dużo błędów, a my je wykorzystaliśmy i nie pozwoliliśmy na wiele rywalowi, potem wygraliśmy tie-breaka i teraz możemy cieszyć się ze zwycięstwa.

Bartosz Mischke (przyjmujący GTPSu Gorzów): – Zagraliśmy bardzo nierówno. Od trzeciego seta popełnialiśmy wiele błędów własnych. Nie potrafimy wygrywać 3:0, ponieważ mamy gorące głowy w końcówkach. W zespole nie istnieją problemy fizyczne, bo jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do sezonu. To z naszą psychiką jest coś nie w porządku, dlatego przegrywamy .

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved