Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Problemy Organiki z teraflexem

Problemy Organiki z teraflexem

x - [stare] Budowlani Łódź
fot. archiwum

Nie tak dawno Łódź była domem dla najlepszych w Europie reprezentacji siatkarek i koszykarzy. Ale siatkarki i koszykarze zespołów reprezentujących Łódź na arenie krajowej nie czują się tu jak w domu. Wszystko przez podłogę...

Siatkarki Organiki Budowlanych, czyli beniaminka ekstraklasy, trenują i grają w hali Parkowej przy ul. Małachowskiego od trzech lat. I tutaj mają grać w PlusLidze.

Koszykarze ŁKS-u Sphinx Petrolinvest ligowe mecze rozgrywają przy al. Unii, ale w hali Parkowej też trenują od trzech lat – ostatnio trzy razy w tygodniu. Nigdy nie było problemów, siatkarki i koszykarze nie wchodzili sobie w drogę. Do czasu…

Problemy zaczęły się, kiedy łodzianki awansowały do ekstraklasy. Jednym z głównych wymogów PlusLigi jest rozgrywanie meczów na specjalnej nawierzchni, tzw. terafleksie. Wykładzinę kupiło miasto, jest do dyspozycji. Tyle tylko że nie mogą na niej trenować koszykarze. A to oznacza, że po każdym meczu Organiki nawierzchnię trzeba będzie zdejmować. Dla siatkarskiego klubu to problemy – finansowe i sportowe. Jednorazowy koszt założenia i zdjęcia terafleksu to wydatek około 1,5 tys. zł. – A w miesiącu na pewno rozegramy dwa lub nawet trzy mecze – martwi się Marcin Chudzik, menedżer Organiki. – Idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby ta nawierzchnia leżała w hali przez cały czas. Do tego dziewczyny mogłyby w niej codziennie trenować.



A to bardzo ważne, bo przecież na terafleksie siatkarki będą rozgrywać mecze. – Więc trenowanie na takim samym podłożu daje ogromny komfort – wyjaśnia Wiesław Popik, trener Organiki. – Nie mówiąc już o tym, że ta nawierzchnia świetnie amortyzuje pady zawodniczek. I co najważniejsze, stawy lepiej znoszą skoki niż na zwykłym parkiecie. Najlepsze drużyny ekstraklasy tak właśnie pracują.

Trener siatkarek ma propozycję. – Dlaczego koszykarze nie mogą także trenować na terafleksie? Przecież piłka odbija się od niego tak samo jak od parkietu – mówi.

Filip Kenig, menedżer i zawodnik ŁKS-u. – Dlaczego nie możemy trenować na terafleksie? Pewnie z tego samego powodu co siatkarki. Bo mecze rozgrywamy na parkiecie. Proste – tłumaczy i stara się wyjaśnić problem z koszykarskiego punktu widzenia. – Chcielibyśmy trenować w hali, w której rozgrywamy mecze, ale, niestety, to niemożliwe. Z obiektu na al. Unii korzystają także koszykarki i siatkarki ŁKS-u. Hala jest do naszej dyspozycji dopiero bardzo późno wieczorem, a to nam nie pasuje.

Rozwiązanie wydaje się proste. Do hali Parkowej mogłyby się przenieść siatkarki ŁKS-u, które trenowałyby na terafleksie tak jak siatkarki Organiki. Hala przy al. Unii – z parkietem – byłaby do dyspozycji koszykarek i koszykarzy ŁKS-u. Tyle tylko że siatkarskiej sekcji ŁKS-u nie stać na opłaty za wynajem hali Parkowej.

Kenig rzuca jeszcze inny pomysł. – Skoro siatkarki muszą trenować na terafleksie, to mogą przenieść się do hali Anilany przy ul. Sobolowej. Tam jest przecież taka nawierzchnia.

Co na to Chudzik, menedżer Organiki? – Nie ma mowy. Ona w ogóle nie nadaje się do gry w siatkówkę i nie spełnia żadnych norm.

Może łódzkim drużynom pomoże miasto? – Mniej więcej znam problem siatkarek Organiki i koszykarzy ŁKS-u – przyznaje Longina Lefik z Wydziału Sportu Urzędu Miasta Łodzi. – Dziwię się tylko, że o szczegółach tego konfliktu dowiaduję się od dziennikarzy. Bo do nas nikt się nie zgłaszał. Zapewniam, że razem z przedstawicielami obu klubów spróbujemy znaleźć najbardziej satysfakcjonujące rozwiązanie. To prawda, że w Łodzi brakuje mniejszych obiektów sportowych i dlatego hala Parkowa ostatnio jest tak bardzo oblegana. Ale przecież z dnia na dzień nie wybudujemy hali na dwa-cztery tysiące widzów.

Autorem tekstu jest Damian Bąbol


W niedzielę (25 października) o godz. 14.45, w Hali Parkowej przy ul. Małachowskiego 5/7 meczem z mistrzem Polski Muszynianką Muszyna siatkarki Organiki Budowlani zainaugurują sezon PlusLigi.

 

Trzeba przyznać, że łodzianki pod wodzą trenera Wiesława Popika bardzo starannie przygotowywały się do swego debiutu w elitarnym gronie polskich siatkarek, rozgrywając kilka meczów kontrolnych i biorąc udział w silnie obsadzonych turniejach.

Generalną próbą dla naszej drużyny przed spotkaniem z Muszynianką będzie sobotnio-niedzielny turniej w Pile z udziałem trzech zespołów ścisłej czołówki krajowej z poprzedniego sezonu: Centrostalu Bydgoszcz, Famutilu Piła i MKS Dąbrowa – informuje menedżer Marcin Chudzik. W pierwszym dniu zawodów naszymi rywalkami będą siatkarki Centrostalu i Famutilu, a w niedzielę zagramy z MKS Dąbrowa. W turnieju tym wezmą udział wszystkie nasze siatkarki, co pozwoli trenerowi sprawdzić ich aktualną formę.

źródło: Express Ilustrowany, Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved