Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga mężczyzn: Derby Wielkopolski dla Kalisza

II liga mężczyzn: Derby Wielkopolski dla Kalisza

ligi polskie - II liga
fot. archiwum

W derbach Wielkopolski miejscowy zespół Krispol Września nie sprostał wiceliderowi tabeli- Grześkom Kalisz i przed własną publicznością uległ 1:3. Warto dodać, że była to druga przegrana z rzędu w derbach Wielkopolski w stosunku 1:3.

Drużyna z Kalisza pozostaje jedynym zespołem, który ma na swoim koncie komplet punktów. AZS Zielona Góra wygrał wprawdzie w Poznaniu z akademikami, ale spotkanie rozstrzygnął dopiero w tie-breku. Dzięki temu Grześki z dwunastoma punktami po czterech kolejkach samodzielnie prowadzą w tabeli.

Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się aż tak dobrego początku sezonu w naszym wykonaniu – cieszył się pierwszy szkoleniowiec kaliskiej drużyny Marian Durlej. W zupełnie odmiennym nastroju był opiekun gospodarzy Krzysztof Wójcik, którego podopieczni drugi raz z rzędu musieli uznać wyższość lokalnego rywala. Ostatnio ulegli w Poznaniu tamtejszym akademikom. – To był kolejny mecz, który mogliśmy wygrać. Ale nie istniał nasz atak, a zamiast zagrywek puszczaliśmy baloniki – irytował się trener Krispolu.

Jedynie w drugim secie gospodarzom już na początku udało się odskoczyć na pięć punktów (10:5) i zespół znad Prosny nie zdołał zwyciężyć w tej partii, choć kaliszanom udało się dogonić rywali i mieli nawet piłkę setową. Chwilę później podopieczni Durleja i Płócienniczaka wrócili już do odpowiedniego rytmu. Dobrze funkcjonował ich blok, nieźle przyjęcie i zagrywka. Dzięki temu wygrali pewnie w dwóch kolejnych setach.



Siłę Grześków – tę sportową i tę mentalną – najlepiej można było zobaczyć w końcówce decydującej, czwartej partii. Mimo, że wcześniej kaliszanie przegrywali trzema punktami, doprowadzili do remisu i od stanu 20:20 już tylko oni zdobywali punkty, wygrywając tego seta 25:20, a cały mecz 3:1.

Od początku powtarzam, że łatwych spotkań w tych rozgrywkach nie będzie. Zwycięstwo cieszy tym bardziej, że widać było duże zaangażowanie rywali. Wyglądało to tak, jakby się na nas specjalnie nastawili – uśmiecha się trener Durlej. – Byliśmy jednak lepsi w końcówkach i dzięki temu wywozimy z trudnego terenu kolejne trzy punkty – dodaje.

Zabrakło nam ataku. Nie wiem dlaczego moi zawodnicy w ostatniej chwili "wstrzymują" ręce. Coś siedzi w psychice, jakaś bojaźń przed zepsuciem akcji. Rywale nie mieli tego problemu – komentował z kolei Wójcik.

Dodatkowym smaczkiem środowych derbów był występ w drużynie Krispolu Marcina Iglewskiego. Atakujący gospodarzy przed sezonem był przymierzany do kaliskiej drużyny. Ostatecznie jednak nie zdecydował się na występy w najstarszym polskim mieście. – Nie ma do czego wracać, choć rzeczywiście jest to bardzo dobry zawodnik – ucina Durlej. Iglewski, choć gra Krispolu była w głównej mierze oparta właśnie na nim, nie zdołał w pojedynkę odwrócić losów meczu. Kilkakrotnie nadział się na szczelny blok rywali, a w końcówce sam opadł z sił.

Krispol Września – Grześki Kalisz 1:3
(22:25, 26:24, 18:25, 20:25)

Składy zespołów:
Krispol: Wojnowski, Niemiec, Marcin Iglewski, Lesiak, Kotecki, Józefczak, Mateusz Iglewski (libero) oraz Więcek, Grępka i Kempiński
Grześki Hellena: Janczak, Lipa, Haładus, Murdzia, Mazurek, Porada, Wroniecki (libero) oraz Melnerowicz i Przybył

 

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna, wielkopolskisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved