Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Tomasz Kowalczyk: Fenomenalna dyspozycja Częstochowy

Tomasz Kowalczyk: Fenomenalna dyspozycja Częstochowy

AZS UWM Olsztyn
fot. archiwum

Nie udała się inauguracja sezonu w PlusLidze w wykonaniu AZS UWM. - Nie mieliśmy wiele do powiedzenia, ponieważ zabrakło punktu zaczepienia do wyprowadzenia ataków - mówi Tomasz Kowalczyk po meczu z Domexem Tytan AZS Częstochowa.

Sebastian Woźniak: Długo analizowaliście przegrany mecz w Częstochowie?

Tomasz Kowalczyk: Szczerze powiedziawszy nie. Trener Mariusz Sordyl zadał nam pracę domową, by jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu. Z drugiej strony mamy wyciągnąć odpowiednie wnioski. Do rozegrania pozostało nam jeszcze mnóstwo pojedynków, gdzie możemy nazbierać cenne punkty i tym samym zrehabilitować się za porażkę. Określiłbym ten mecz jako "pierwsze śliwki robaczywki". Szkoda tylko, że niezbyt fortunnie rozpoczęliśmy tegoroczne rozgrywki.

Jednak nikt nie spodziewał się, że przegracie po trzech setach…



My też się tego nie spodziewaliśmy, bo jechaliśmy do Częstochowy po inny wynik. Niestety, trafiliśmy na fenomenalny dzień gospodarzy, którzy szybko wybili nam zwycięstwo z głowy. Przede wszystkim mieli doskonałą zagrywkę, dzięki której – jak się później okazało – ustawili sobie całe poniedziałkowe spotkanie. Tak naprawdę nie mieliśmy wiele do powiedzenia, ponieważ zabrakło punktu zaczepienia do wyprowadzenia ataków. W najbliższym czasie życzę szczęścia każdej drużynie, wybierającej się do Częstochowy. Każdy mówi, że nasza przegrana jest wielką sensacją. Uważam, że przy tak dobrze grających przeciwnikach sensacją byłoby nasze zwycięstwo.

Można mówić o jakichś plusach, jeśli chodzi o występy olsztynian?

Mamy naprawdę młody i mało doświadczony zespół, który potrzebuje trochę więcej czasu na zgranie. Przez ekspertów jesteśmy skazywani na walkę o pozostanie w PlusLidze, choć wszystkie te prognozy zweryfikuje dopiero boisko. Co prawda mieliśmy zgrupowania i kontrolne sparingi, jednak walka o ligowe punkty to zupełnie coś innego. Zdaję sobie sprawę, że pewna grupa zawodników, która ma na koncie grę w najwyższej klasie rozgrywkowej, musi pociągnąć za sobą młodszych kolegów. Pewien impuls nastąpił w drugim secie, gdzie w pewnej chwili nawiązaliśmy równorzędną grę i wyszliśmy na prowadzenie bodajże 20:19. Później koncert asów serwisowych dał z kolei Piotr Łuka, który wspólnie z Dawidem Murkiem stanowią o sile drużyny AZS.

Na rozpamiętywanie tego, co się stało, nie macie dużo czasu, tym bardziej że w piątek czeka was mecz z Wieluniem…

Na pewno Wieluń nie jest aż tak groźny jak Częstochowa i jedziemy po zwycięstwo. Z drugiej strony urwali jednego seta bardzo groźnej Skrze, która jest przecież głównym kandydatem do mistrzostwa. Co więcej, niewiele im brakowało, by kolejny set zakończył się ich zwycięstwem. Ten, kto choć trochę interesuje się siatkówką, wie, że w tym sezonie rozgrywki są naprawdę wyrównane i często o wygranej zadecydują szczegóły.

źródło: Gazeta Wyborcza

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved