Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Pierwsza porażka Kadziewicza i spółki

Pierwsza porażka Kadziewicza i spółki

x - [stare] Łukasz Kadziewicz
fot. archiwum

W meczu trzeciej kolejki rosyjskiej Superligi Zenit Kazań przerwał udaną passę zespołu Łukasza Kadziewicza. Lokomotiv Biełgorod po zaciętym spotkaniu uległ w Kazaniu gospodarzom dopiero w  decydującym secie.

Kibice w Kazaniu obejrzeli niezwykle emocjonującą i pełną walki batalię. Z pięciu rozegranych setów cztery kończyły się na przewagi. Już pierwsza partia zapowiadała duże emocje. Oba zespoły mozolnie starały się zbudować przewagę, a gdy to się udało, szybko ją traciły. Ostatecznie więcej spokoju zachowali w końcówce goście z Biełgorodu i to oni rozstrzygnęli ja na swoją korzyść (26:24).

W drugiej odsłonie zespół Łukasza Kadziewicza kontynuował dobrą grę i zanotował skuteczne otwarcie seta (5:1). Gospodarze systematycznie odrabiali jednak straty. Na drugiej przerwie „Lwy" prowadziły już tylko 16:14. Błędy w przyjęciu (as Czeremisyna) i ataku (atak Ilinycha w aut) zadecydowały, że po zaciętej walce w końcowej fazie seta goście ostatecznie ulegli Zenitowi 25:27.

Trzecia partia to ponownie niezwykle wyrównany i pełen emocji pojedynek od pierwszej do ostatniej piłki. Gdy Zenitowi udało się odskoczyć na 24:22 wydawało się, że wynik tego seta jest przesądzony. Nic bardziej mylnego. Dzięki błędom w ataku Abrosimova i Pantajeymonienki biełgorodzkie „Lwy" zdobyły cztery punkty z rzędu i objęły prowadzenie w meczu 2:1 (26:24).



Gospodarze za wszelką cenę starali się doprowadzić do tie breaka. Lokomotiv jednak nie odpuszczał, perspektywa wywiezienia z tak trudnego terenu trzech punktów była kusząca. Walka punkt za punkt toczyła się do stanu po 19. W końcówce Zenit podkręcił tempo i ponownie zbudował bezpieczną przewagę. Blok Kazania był w tym fragmencie gry nie do przejścia dla atakujących Biełgorodu. Nadział się na niego Biryukov, po chwili Dineykin. W ostatniej zaś akcji seta, rąk Apalikova nie udało się ominąć Ilinychowi (25:21).

Tie break rozpoczął się w sposób wymarzony dla gości. Po pierwszych piłkach Lokomotiv prowadził 3:0, a chwilę później 6:2. Wspierani przez publiczność gospodarze zwarli jednak szeregi i szybko odrobili straty (6:6). Gdy po ataku Ilinycha „Lwy" z Biegorodu zdobyły czternaste oczko (14:11), mogło się wydawać, że podopieczni trenera Szypulina nadal pozostaną niepokonani. Tym razem chłodne głowy okazały się jednak być atutem gospodarzy. Zawodnicy Zenitu złapali przeciwników w jednym ustawieniu i dzięki dobrej zagrywce Pantaleymonienki oraz skutecznym kontrom Tietiuchina i Apalikowa zdobyli pięć oczek z rzędu. To pozwoliło im wygrać tie breaka 16:14, dzięki czemu dwa punkty pozostały w Kazaniu.

Polak dołożył wczoraj trzynaście oczek do dorobku swojej drużyny. Atakował ze skutecznością 57%, osiem z czternastu wykonanych przez niego ataków trafiło w parkiet przeciwnika. Zespół Kadziewicza był w meczu z Zenitem bardzo aktywny w bloku. Polski środkowy pięć razy zatrzymał rywali na siatce, a jego koledzy wykonali kolejnych dziewięć skutecznych bloków.

Po wczorajszej porażce Lokomotiv zajmuje czwarte miejsce w tabeli Superligi. Już w sobotę w meczu czwartej kolejki „Lwy" zmierzą się w Biełgorodzie w Iskrą Odińcowo.

Zenit Kazań – Lokomotiv Biełgorod 3:2
(24:26, 27:25, 24:26, 25:21, 16:14)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved