Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Paulina Maj: Uwielbiam sen i wysokie obcasy

Paulina Maj: Uwielbiam sen i wysokie obcasy

Paulina Maj
fot. archiwum

- Trener jest ważny, ale wyniki w dużym stopniu zależą też od samych siatkarek - twierdzi Paulina Maj, libero PTPS Piła. W tym sezonie drużynę poprowadzi trener Wojciech Lalek, który zastąpił na tym stanowisku Jerzego Matlaka.

W mediach głośno o tym, że siatkówka jest już sportem numer jeden w Polsce, a w Wielkopolsce znikają jeden po drugim mocne ośrodki żeńskiej siatkówki. Dlaczego?

Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie, ale jedno jest pewne, w Poznaniu i Kaliszu zbyt łatwo zrezygnowano z utrzymania drużyn ekstraklasy. To kiedyś odbije się zarówno na młodzieżowej siatkówce, jak i reprezentacji. Mówi się o nowym pokoleniu kadrowiczek, tylko nikt jakoś nie myśli, skąd je będziemy w przyszłości brać. Dwie potęgi finansowe, czyli Muszynianka i Aluprof Bielsko-Biała, to stanowczo za mało jak na 40-milionowy kraj. Cieszę się więc, że reprezentacje świetnie wypadły na mistrzostwach Europy, ale jednocześnie martwię, że w klubach żeńskiej siatkówki nie wszystko jeszcze jest na takim poziomie jak byśmy chcieli.

Czy trener Wojciech Lalek będzie godnym następcą Jerzego Matlaka?



W Pile są kibice i ludzie, którzy kochają siatkówkę. Jest też ogromna presja, więc porównania obu trenerów będą nieuniknione, ale uważam, że to błędne podejście. Trener jest ważny, ale wyniki w dużym stopniu zależą też od samych siatkarek. Słyszałam takie opinie, że Piła jest uzależniona od Matlaka. Tylko że w sporcie zawsze trzeba liczyć się ze zmianami. Trener Matlak ma teraz inne zadania, a my, siatkarki musimy się z tym pogodzić i zrobić wszystko, by jego nieobecność była jak najmniej dokuczliwa. Jestem przekonana, że trener Lalek pomoże nam odnaleźć się w nowej rzeczywistości i przyczyni się do tego, że tęsknota za Matlakiem nie będzie w Pile występować.

Co robi Paulina Maj, kiedy nie gra w siatkówkę?

Uwielbiam… spać i dlatego nienawidzę wstawać o siódmej rano. Poza tym chętnie sięgam po książki psychologiczne i obyczajowe. Gdybym nie była siatkarką, to pewnie byłabym piłkarką, bo mój tata jest trenerem piłkarskim.

Jak się Pani czuje wśród koleżanek ze swoim wzrostem 166 cm?

Nie mam kompleksu niższości, przynajmniej mogę kupować i nosić buty na… wysokim obcasie. Koleżanki raczej tego unikają.

Rozmawiał Radosław Patroniak

Więcej w Głosie Wielkopolskim

źródło: Głos Wielkopolski, naszemiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved