Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Joanna Kaczor we włoskiej Serie A

Joanna Kaczor we włoskiej Serie A

Joanna Kaczor
fot. archiwum

River Volley Piacenza za kilka dni zadebiutuje we włoskiej Serie A. siatkarek Wszystko wskazuje na to, że z Joanną Kaczor, naszą brązową medalistką ME, jako atakującą. Nasza reprezentantka w ostatnim sezonie broniła barw drużyny z Muszyny.

Rok temu była rezerwową w zespole mistrzyń Polski, Muszyniance Fakro Muszyna. Teraz idzie w ślady Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty. Joanna Kaczor, po świetnym sezonie reprezentacyjnym, ma zostać podstawową atakującą River Volley Piacenza, beniaminka włoskiej Serie A. Brązowa medalistka ME postanowiła wziąć karierę w swoje ręce i przenieść się do najmocniejszej ligi w Europie. Choć to dla niej grunt zupełnie nieznany, polska atakująca z niecierpliwością oczekuje ligowego debiutu.

Aklimatyzacja we Włoszech przebiega bez problemu?

"Jestem tu już od kilku dni i zaczynam poznawać otoczenie. W klubie panuje bardzo fajna atmosfera, wzięłam udział w pierwszych zajęciach w hali. Liga rusza w ten weekend, a pierwszy nasz mecz w niedzielę."



Jest trema przed debiutem?

"Tremy nie ma, raczej zniecierpliwienie. Chciałabym już zobaczyć, jak to wszystko wygląda. Nie ukrywam, że przeniosłam się do Włoch ze względów sportowych i jestem ciekawa, jak wypadnę w silnej lidze. Na starcie zmierzymy się z drużyną Katarzyny Skowrońskiej, Scavolini Pesaro. Kasia niestety nie zagra, bo ma wrócić na boisko dopiero za trzy tygodnie."

Liczy pani na miejsce w podstawowej szóstce?

"O tym zadecyduje trener. Ja wolę nie snuć domysłów, miejsce w składzie chcę wywalczyć moją dyspozycją na treningach. Czuję się dobrze i jestem gotowa do gry."

Czy po zakończeniu mistrzostw Europy była chwila na odpoczynek?

"Tak, dostałam dwa dni na… spakowanie się (śmiech). Mistrzostwa skończyły się dość późno, nie było mi więc dane zbyt długo odpocząć. Nasi siatkarze mieli o tyle lepszą sytuację, że ich mistrzostwa w Turcji były trochę wcześniej. Stąd ta różnica w długości urlopu. Na szczęście poza zwykłymi przeciążeniami nie narzekam na poważniejsze urazy, więc kondycyjnie powinnam dać sobie radę."

Praca we włoskim klubie bardzo się różni od tej w polskiej lidze?

"Na pewno jest trochę inaczej. Treningi różnią się objętościowo, są dłuższe i bardziej wyczerpujące. Duży nacisk kładzie się tu na analizę i zaplecze techniczne. Nie wolno spać na odprawach (śmiech). Poznałam już trenera, to bardzo pracowity i wymagający człowiek. Integrujemy się także z koleżankami z boiska. Obiecałam, że nauczę je kilku słów po polsku, a one pomagają mi w szlifowaniu włoskiego. Na razie komunikuję się w języku angielskim – przydają się doświadczenia z pobytu w USA."

Na co stać w tym roku Piacenzę?

"Trudno mi oceniać, bo nie poznałam jeszcze poziomu ligi i pozostałych drużyn. Nasz zespół się wzmocnił, mamy w składzie reprezentantki Włoch, Chorwacji i Niemiec. Liczymy na udany debiut w Serie A."

Autor: Andrzej Mitek

źródło: Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved