Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi wojewódzkie > III liga: Drugie zwycięstwo Żubra Białowieża

III liga: Drugie zwycięstwo Żubra Białowieża

ligi polskie - III liga
fot. archiwum

LUKS TL Żubr Białowieża zwyciężył na własnym terenie z ekipą WSFiZ UwB Białystok 3:1 w 2. kolejce III ligi mężczyzn na Podlasiu. Mimo że drużyna z Białegostoku zgłosiła się znowu do rozgrywek po 2-letniej przerwie, nie stała w tym spotkaniu na z góry straconej pozycji.

Trenerowi Nowikowi udało się zbudować ciekawy skład, złożony z doświadczonych zawodników, mających za sobą grę w dobrych zespołach – Babińczuka (WSPoL Szczytno, Moderator Hajnówka, Ślepsk Augustów), Budnego (MOSiR Giżycko, WSPoL Szczytno), Kowalki (Ślepsk Augustów), Antoniuka (Moderator Hajnówka), Szklarza (Orion Bielsk Podlaski, MDK Warszawa) czy Lacka (wielokrotnego reprezentanta barw WSFiZ). Ci zawodnicy, wspomagani młodymi siatkarzami z Uniwersytetu w Białymstoku, mogą w tym sezonie stanowić zagrożenie dla każdego.

LUKS przystąpił do meczu osłabiony brakiem Bokuniewicza i D. Gutowskiego, których zatrzymały obowiązki studenckie. Dwa dni przed spotkaniem staw skokowy na treningu skręcił Lewczuk. Od dłuższego czasu kontuzjowany jest Biendar, który może jedynie przyjmować zagrywkę. Jak by tego mało grypa „rozłożyła" dosłownie 5 minut przed meczem Androsiuka. Widać, że sytuacja w obozie gospodarzy wcale nie była za wesoła. Wszystko jednak zweryfikowało boisko.

Pierwsze dwa sety były bardzo wyrównane. O sukcesie lub porażce decydowały niuanse. Sztab szkoleniowy Białowieży doskonale zdawał sobie sprawę, że kluczem do zwycięstwa będzie zatrzymanie atakującego Babińczuka. Jednak w pierwszych dwóch partiach to się nie udawało. Popełniał on bardzo mało błędów i był zdecydowanie najlepiej punktującym zawodnikiem w ekipie z Białegostoku. O zwycięstwie Białowieży w pierwszym secie zdecydowała przede wszystkim słaba postawa innych zawodników WSFiZ, w szczególności przyjmujących i środkowych, którzy byli mało widoczni i mało skuteczni. W drugiej partii „karta się odwróciła". Żubr popełnił zbyt dużo prostych błędów własnych, aby marzyć o zwycięstwie w tym fragmencie spotkania.



Kolejne sety to już rosnąca przewaga Białowieży. Doskonale zaczął funkcjonować blok, który co rusz zatrzymywał któregoś z zawodników z Białegostoku. Skuteczność stracił Babińczuk i nie odzyskał jej już do końca meczu. O ile w trzeciej partii siatkarze WSFiZ próbowali jeszcze włączyć, to w czwartej zupełnie się poddali. Do tego doszła jeszcze kara za niesportowe zachowanie dla Zalewskiego, które wprowadziła dodatkowe zamieszanie w szeregi gości. Natomiast zawodnicy Białowieży konsekwentnie realizowali wcześniej założoną taktykę i doprowadzili do szczęśliwego dla siebie końca.

Przyczyn wygranej LUKS-u należy się dopatrywać przede wszystkim w bardzo dobrej realizacji wszystkich założeń przedmeczowych. Rozgrywający Małachowski często uruchamiał środkowych, którzy byli w tym spotkaniu niezwykle skuteczni. Przyjmujący – Janiel, Zawiślak i Gabiec (z których na największe wyróżnienie zasługuje ten ostatni, może nie dlatego, że zagrał najlepiej, ale dlatego, że w tym sezonie debiutuje na pozycji libero i był to dla niego pierwszy tak trudny mecz w karierze) – popełniali bardzo mało błędów. Wcale nie gorszy od atakującego przeciwników okazał się Ochryciuk, który kończył ogromną ilość ataków, zarówno z pierwszej, jak i drugiej linii. Największym mankamentem w zespole gospodarzy była w tym dniu słaba zagrywka i zdarzające się błędy własne, które na pewnym poziomie są już nie do przyjęcia.

W drużynie gości na największe wyróżnienie zasługuje Kowalko, który bardzo dobrze bronił i przyjmował. Do pewnego momentu dobrze grał także Babińczuk. Jednak trudno wymagać od niego, aby sam wygrywał spotkania. Nie był on właściwie wspomagany przez innych atakujących, którzy grali na bardzo niskiej skuteczności. Do tego należy dodać mało urozmaicone rozegranie, przez co LUKS zazwyczaj mógł ustawiać szczelny blok. Wszystkie te czynniki złożyły się na porażkę zespołu z Białegostoku.

Kiedy jednak siatkarze WSFiZ bardziej się ze sobą ograją będą bardzo groźni. Przede wszystkim należy dać czas rozgrywającym na zgranie się z atakującymi (choć moim zdaniem trener Nowik powinien jednoznacznie postawić na któregoś z nich. Myślę, że raczej na Szklarza, który wydaje się być zawodnikiem bardziej perspektywicznym. Zresztą w tym spotkaniu lepiej zagrał Zalewski). Już przed sezonem w zespołach WSFiZ, Biebrzy, Mikolo i Żubra upatrywałem głównych faworytów do walki od dwa miejsca premiowane barażami. Wydaje mi się, że to się w trakcie rozgrywek potwierdzi.

LUKS TL Żubr Białowieża – WSFiZ UwB Białystok 3:1
(25:23, 22:25, 25:20, 25:16)

Składy zespołów:
Żubr: M. Gutowski, Małachowski, Janiel, Szykuła, Ochryciuk, Zawiślak oraz Gabiec (libero) oraz Chilecki
WSFiZ: Lacek, Zalewski, Budny, Kasperowicz, Babińczuk, Antoniuk oraz Kowalko (libero) oraz Szklarz, Szydło i Świdrowicz

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi wojewódzkie

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved