Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: Na co stać siatkarki z Mysłowic?

I liga: Na co stać siatkarki z Mysłowic?

MOSiR Mysłowice
fot. archiwum

Czego można się spodziewać po drużynie MOSiR-u Remagum Mysłowice w rozpoczętym już sezonie? Tego dowiemy się od pierwszego i jedynego trenera zespołu - Stanisława Guzaka, z którym rozmawiała Aleksandra Madeja ze Strefy Siatkówki.

Aleksandra Madeja: Jak wyglądały przygotowania drużyny MOSiR Remagum Mysłowice do pierwszoligowego sezonu?

Stanisław Guzak: Wisiało nad nami widmo przygotowań przedsezonowych bez odbycia obozu sportowego. Jednak ostatecznie udało się tego uniknąć i wyjechaliśmy z dziewczynami na sześć dni. Zaraz po powrocie wzięliśmy udział w turnieju organizowanym przez WSH Płomień Sosnowiec. Poza tym trenowaliśmy na własnych obiektach, gdzie ćwiczyliśmy przede wszystkim siłę. W sumie rozegraliśmy 14 gier kontrolnych razem z turniejami.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, po zajęciu szóstego miejsca w zeszłym sezonie w klubie pojawiły się głosy, że w sezonie 2009/2010 drużyna z Mysłowic będzie walczyć o miejsca 1-4. Czy coś się zmieniło?



Nie. Uważam, że miejsce w pierwszej czwórce jest jak najbardziej w naszym zasięgu. Rozegraliśmy dopiero jeden mecz (3:0 przegrany na wyjeździe z sopockim Treflem – przyp. red.), ale wynik nie jest dla mnie zaskoczeniem. Tak się akurat złożyło, że ten pierwszy mecz zagraliśmy właśnie z Treflem, który wydaje się być zdecydowanym faworytem. Kadrowo, siatkarsko przeciwniczki były od nas po prostu zdecydowanie lepsze. Jednak moim zdaniem z każdym innym zespołem możemy nawiązać równorzędną walkę. Jeśli to się uda to może i Trefl nie będzie dla nas taki straszny w rundzie rewanżowej. Można powiedzieć, że jesteśmy na zupełnie innym etapie przygotowań. Rozegrane mecze sparingowe, turnieje pokazały nam nad czym musimy jeszcze popracować. Uważam, że mimo, iż formalnie przygotowania się już zakończyły pewnych korekt można dokonywać także w trakcie sezonu. Według mnie o miejsca 2-4 powalczyć może nawet 7 drużyn. Więc równie dobrze jak na początku tabeli, możemy się znaleźć na jej końcu.

Jak przedstawia się kadra zespołu?

Tak naprawdę to gramy tymi samymi zawodniczkami co w zeszłym sezonie. Odeszły od nas trzy dziewczyny, w ich miejsce udało się sprowadzić jedynie siostry Wawrzyniak, które niestety jak na razie nie mogą zostać zgłoszone do rozgrywek. Staramy się rozwiązać tą patową sytuację. Mam nadzieję, że na dniach dostaniemy zielone światło od PZPS-u i być może na pierwszym meczu u siebie w najbliższą sobotę z Pszczyną będę miał je już do dyspozycji.

Czy w drużynie jest liderka, czy ciężar gry rozkłada się równomiernie na poszczególne zawodniczki?

– Owszem, mamy liderkę, jest nią kapitan Barbara Bawoł. Jej także zdarzają się gorsze chwile na parkiecie, ale jest waleczna i zdeterminowana. Swoją postawą powoli zaraża coraz więcej dziewczyn, z czego się bardzo cieszę.

Poprzedni trener miał do pomocy drugiego trenera w Pana osobie. Jak to wygląda w tej chwili? Czy ktoś trenerowi pomaga organizacyjnie?

Z tym jest problem, ponieważ jestem ciągle sam, nie udało się zatrudnić drugiego trenera. Sprawa chociażby statystyk, czy prowadzenia treningu w grupach jest na pewno utrudniona. Niby to poparcie w klubie jest, ale ono nie przedstawia się na takie poparcie faktyczne, np. fizjoterapeuta jest tylko 3 dni w tygodniu. Rodzi to pewnego rodzaju komplikacje, bo zawodniczki potrzebują tej opieki codziennie. Bardzo dużo pomaga nam organizacyjnie pan Zbyszek Hassa – kierownik drużyny, ale ciągle borykamy się z takimi problemami formalnymi, jak chociażby finalizacja kontraktów sióstr Wawrzyniak, które nie mogą z nami jeszcze grać. Dlatego jeśli chodzi o organizację to liczyłbym na większe poparcie z klubu. Ale nie narzekam, bo mam je w postaci niektórych zawodniczek, one same starają się jak mogą pomagać i na treningu i w innych sprawach organizacyjnych. Ale jest to na pewno utrudnienie. Ale bez tego można się obejść organizując sobie odpowiednio pracę. Nie jest to powód żeby narzekać, czy się zniechęcać, nie mniej jednak jest to jakaś uciążliwość…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved