Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Udany rewanż Itasu Diatec Trentino

Serie A: Udany rewanż Itasu Diatec Trentino

liga włoska (M)
fot. archiwum

Zespół, którego barwy reprezentuje Łukasz Żygadło, Itas Diatec Trentino w pojedynku z CoprAtlantide Piacenza wziął odwet za porażkę w finałowej walce o scudetto w zeszłym sezonie. Podopieczni Radostina Stojczewa pokonali mistrzów Włoch 3:1.

W pierwszej partii do drugiej przerwy technicznej na parkiecie wrzała zacięta walk punkt za punkt (16:15). Gospodarze, dzięki dobrej postawie Novicy Bjelicy w bloku oraz skutecznym atakom Leonela Marshalla i Hristo Zlatanova zdołali odskoczyć rywalom na cztery oczka (19:14). W końcówce mistrzowie Włoch, za sprawą znakomitych zagrywek Bjelicy, nadawali ton grze. Zwycięstwo 25:19 przypieczętował skutecznym atakiem Zlatanov.

Początek drugiej odsłony był wiernym odbiciem pierwszego seta. Na boisku dominowała ekipa z Piacenzy, w bloku błyszczeli Matti Oivanen wraz z Bjelicą. W efekcie podopieczni Angelo Lorenzetti’ego prowadzili 5:1. Goście nie zamierzali się poddawać i jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną zmniejszyli straty do dwóch oczek (6:8). Do remisu 9:9 doprowadził Osmany Portuondo Juantorena, popisując się asem serwisowym. Inicjatywa przeszła w ręce wicemistrzów Włoch. W ataku dzielił i rządził Matej Kazijski. Siatkarze z Piacenzy, popełniając błędy, dodatkowo ułatwiali przeciwnikom zadanie. Na drugiej przerwie technicznej Itas prowadził już czterema punktami (16:12). W polu serwisowym wspaniały występ dawał Kazijski, co sprawiło, że dystans między zespołami zwiększył się do sześciu oczek (18:12). Trener Lorenzetti, wprowadzając nowych zawodników, usiłował poprawić grę swojej drużyny, jednak bezskutecznie. Siatkarze z Trento górowali nad rywalami praktycznie w każdym elemencie gry. Dało to wyraz w wygranej 25:16.

Trzeci set to walka punkt za punkt. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną wicemistrzowie Włoch z pomocą zagrywek Emanuele Birarelli’ego zdołali wypracować trzypunktową przewagę (16:13). Siatkarze Piacenzy nie mieli zamiaru składać broni. Zażarta walka o każdą piłkę przyniosła efekt w postaci niemal zupełnego zniwelowania strat (18:19). Jak się okazało efekt tylko chwilowy. Skuteczne akcje Kazijskiego pomogły Itasowi ponownie odskoczyć rywalom (21:19, 23:20). Piacenza ze Zlatanovem i Marshallem na czele ruszyła w pogoń i po raz kolejny zmniejszył dystans do jednego oczka (22:23). Podopieczni trenera Lorenzetti’ego szybko jednak zostali pozbawieni złudzeń. Zwycięski punkt podarował Itasowi Marco Meoni, psując zagrywkę (25:23).



W ostatniej odsłonie napięcie sięgało zenitu. Sobota najwyraźniej nie była szczęśliwym dniem dla mistrzów Włoch. Już na początku czwartego seta Meoni został przypadkowo uderzony w twarz po agresywnym ataku Marshalla z drugiej linii. Rozgrywający Piacenzy musiał opuścić boisko. Po udanej krótkiej oraz asie serwisowym Bjelicy, Piacenza wyszła na prowadzenie 2:0. Ataki Marshalla oraz blok Oivanena na Kazijskim powiększyły przewagę mistrzów Włoch do czterech oczek (5:1). Zawodnicy Itasu rzucili się do odrabiania strat. Do remisu doprowadził Kazijski, obijając blok rywali (5:5), a prowadzenie drużynie z Trento dał autowy atak Zlatanova (6:5). Kolejny błąd Zlatanova, a także jego energiczne protesty przeciwko decyzjom sędziów przyniosły efekt w postaci żółtej kartki dla kapitana Piacenzy oraz jednopunktowej przewagi wicemistrzów Włoch (7:6). Sytuację uratował Bjelica. Po udanym ataku ze środka serbskiego środkowego gospodarze udali się na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:7. Błąd przeciwników oraz as serwisowy Juantoreny pomogły Itasowi odzyskać przewagę (11:9). Nie na długo. Do remisu doprowadził duet Marshall-Zlatanov (12:12). Blok Andrei Sala oraz skuteczny atak Kazijskiego ponownie dał wicemistrzom Włoch prowadzenie (14:12). Po efektownym bloku Juantoreny zwycięzcy Ligi Mistrzów zwiększyli swój dystans do rywala do trzech oczek (16:13). Piacenza szybko jednak, za sprawą błędów gości, a także żółtej kartki dla zdenerwowanego Radostina Stojczewa, zbliżyła się do Itasu na jedno oczko (18:19). Końcówka to popis Kazijskiego. Na ostatnie akcje na parkiet powrócił Meoni i to jego błąd w polu zagrywki ostatecznie zapewnił ekipie z Trento zwycięstwo 25:23 i w całym meczu 3:1.

Łukasz Żygadło wchodził dwukrotnie na zmiany, w pierwszej i drugiej partii.

Statuetkę MVP spotkania otrzymał Matej Kazijski. Przyjmujący Itasu zdobył 25 pkt. Na 33 próby ataku, wykorzystał 20, co dało skuteczność 61 procent. Punktował również trzykrotnie w bloku oraz dwukrotnie w zagrywce. Zanotował 54 procent przyjęcia pozytywnego oraz 38 procent perfekcyjnego. W polu zagrywki świetnie spisywał się Birarelli, który czterokrotnie popisał się asem serwisowym. W drużynie mistrza Włoch na boisku niepodzielnie panowało trio Marshall-Zlatanov-Bjelica (odpowiednio 18, 17 i 18 punktów). Marshall w ataku punktował szesnastokrotnie (skuteczność 46 procent). Do tego dodał skuteczny blok oraz as serwisowy. Zlatanov zdobył 16 punktów w ataku (53 procent skuteczności) i jeden w bloku. Bjelica natomiast dziesięciokrotnie punktował w ataku (59 procent skuteczności). W swym dorobku zapisał także trzy udane bloki oraz, co było najlepszym wynikiem na boisku, pięć asów serwisowych.

CoprAtlantide Piacenza-Itas Diatec Trentino 1:3
(25:19, 16:25, 23:25, 23:25)

Składy zespołów:
CopraAtlantide Piacenza: Meoni, Bjelica (18), Urnaut (5), Marshall (18), Oivanen (6), Zlatanov (17), Durante (libero) oraz Piano, Boninfante, Grassano i Sequeira
Itas Diatec Trentino: Sokołow (9), Birarelli (10), Kazijski (25), Raphael, Sala (5), Juantorena (15), Bari (libero) oraz Vissotto 3, Żygadło i Herpe

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved