Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga: Trefl Sopot pierwszym liderem

I liga: Trefl Sopot pierwszym liderem

x - [stare] Trefl Sopot
fot. archiwum

Siatkarki Trefla w pierwszym meczu w historii swoich występów w pierwszej lidze pokonały MOSiR Mysłowice 3:0. Spotkanie trwało zaledwie 69 minut i tyle wystarczyło beniaminkowi, by po pierwszej kolejce zająć fotel lidera I ligi kobiet.

W porównaniu ze środowym meczem pucharowym z Rumią, na trybunach Hali Stulecia zasiadło nieco więcej sympatyków siatkówki. Szczególnie głośno prezentowała się ekipa kibiców wyposażonych w szaliki gdańskich siatkarzy lub sopockich koszykarzy. Przez cały mecz gorąco wspierali oni jedyną żeńską sekcję Trefla.

Oficjalnego otwarcia debiutanckiego sezonu siatkarek z Sopotu w pierwszej lidze dokonał Paweł Orłowski, wiceprezydent miasta. Później na boisku rządziły już zawodniczki.

W pierwszej partii sopocianki po atakach Tamary Kaliszuk i Aleksandry Kruk objęły prowadzenie 2:0. Mysłowiczanki nie dały się jednak zbyt szybko zdominować. Wygrały pięć z sześciu kolejnych akcji i to one miały dwa punkty przewagi. Podobny przebieg miała cała pierwsza połowa premierowej partii. Jedna z drużyn obejmowała prowadzenie, by po chwili je stracić. Sytuacja zmieniła się od wyniku 15:14 dla przyjezdnych. Po wygranej przez Trefla akcji na zagrywkę powędrowała Natalia Nuszel. Jej trudny serwis sprawił, że sopocianki w ciągu kilku minut wyszły na czteropunktowe prowadzenie, a Stanisław Guzak, opiekun MOSiR-u, poprosił o przerwę. Po raz drugi na prośbę mysłowickiego szkoleniowca zespoły spotkały się przy ławkach przy wyniku 22:17. Siatkarki Trefla czuły jednak, że tego seta nie mogą już przegrać. Do końca partii pozwoliły rywalkom na zdobycie tylko jednego punktu i wygrały ją 25:18.



Przed drugą odsłoną meczu na boisko zaproszona została Ewa Śliwa, babcia libero sopockiej drużyny. Przybyła ona z drugiego końca Polski specjalnie po to, by oklaskiwać rozgrywającą kapitalne zawody wnuczkę Izę. Na pamiątkę wizyty nad morzem otrzymała koszulkę z podpisami wszystkich członków zespołu.

Drugi set od początku był zdominowany przez zawodniczki z Sopotu. Maksymalnie utrudniały one rywalkom przyjęcie i ustawiały znakomity blok, wskutek czego już po dziewięciu akcjach, przy stanie 7:2, trener Guzak zmuszony był do wzięcia czasu. Przerwa nie uzdrowiła jego podopiecznych. Błędy w ataku Barbary Kubieniec zaowocowały jej zejściem z boiska, a Trefla wyprowadziły na prowadzenie 13:4. Kolejne trzy akcje wygrały jednak przyjezdne, w czym duża zasługa gospodyń, przeżywających chwilowy mini kryzys. Edward Pawlun uspokoił sytuację prosząc o pierwszą przerwę w historii startów Trefla w pierwszej lidze kobiet. Szkoleniowiec sopocianek rotował w tej partii składem, z podstawowego ustawienia pozostawiając na placu gry jedynie Monikę Naczk. Szansę gry dostała nawet Magdalena Lenz, która w poprzednich meczach nie otrzymywała zbyt wielu okazji. Odwdzięczyła się trenerowi już w pierwszym kontakcie z piłką, skutecznie kończąc atak i dając swojej drużynie prowadzenie 20:11. Później błysnęła inna rezerwowa, Anna Sołodkowicz, która zdobyła dwa punkty z rzędu. Seta zakończył as serwisowy innej zmienniczki, Edyty Rzenno.

Niespodziewany przebieg miała ostatnia odsłona tego spotkania. Od początku inicjatywę przejął zespół gości i utrzymywał dwupunktową przewagę nad sopociankami. Przy stanie 8:10 stała się jednak rzecz niezwykła. Trefl zdobył punkt, a na zagrywkę powędrowała Monika Gorszyniecka. Tak jej się spodobało w polu serwisowym, że nie opuściła go przez dwanaście kolejnych akcji. Zespołowi z Mysłowic nie pomagały ani przerwy na żądanie, ani zmiany. Kapitan sopocianek posyłała niezwykle trudne, taktyczne piłki, jej koleżanki grały czujnie przy siatce i ustawiały blok, którego nie dało się sforsować żadnym atakiem. Passę Trefla przerwało dopiero zbicie Kubieniec przy stanie 20:10. Nic nie mogło już jednak zaszkodzić gospodyniom. Wkrótce wprowadzały do gry pierwszą z dziesięciu piłek setowych. Trzy pierwsze udało się przyjezdnym obronić, ale przy wyniku 24:18 Lenz obiła mysłowicki blok i tym samym historyczne, pierwsze zwycięstwo Trefla w pierwszej lidze kobiet stało się faktem.

Zawodniczki z Sopotu po raz drugi w tym tygodniu udowodniły, że nie bez powodu okrzyknięto je faworytkami do awansu. Nieprzeciętna skuteczność wyprowadzanych akcji, a jednocześnie niesamowity luz w grze predestynują je do walki o najwyższe cele. Największą gwiazdą drużyny jest zespół. W meczu z Mysłowicami na parkiecie zaprezentowała się cała dwunastka i każda siatkarka miała wkład w zwycięstwo.

W następnej kolejce Trefla czeka wyjazd do Torunia na mecz z Budowlanymi. W pierwszej serii spotkań zespół ten przegrał gładko w Ostrowcu z AZS KSZO. Ostrowiecki klub to z kolei następny rywal sopockich siatkarek w meczu u siebie. Siatkarskie emocje w Hali Stulecia Sopotu już 24 października o godzinie 18.00.

Trefl Sopot – MOSiR Mysłowice 3:0

(25:18, 25:15, 25:18)

Składy zespołów:

Trefl: Toborek, Nuszel, Naczk, Kruk, Szymańska, Kaliszuk, Śliwa (libero) oraz Gorszyniecka, Reimus, Sołodkowicz, Rzenno i Lenz

MOSiR: Olszówska, Staniucha, Bawoł, Romel, Ciechnowska, Kubieniec, Kondyjowska (libero) oraz Lewicka, Bojdak i Gawron

Zobacz również:

Wyniki 1. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

 

źródło: treflsport.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved