Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zdzisław Grodecki: Naszym celem jest medal

Zdzisław Grodecki: Naszym celem jest medal

x - [stare] Zdzisław Grodecki
fot. archiwum

Po wielu zmianach, również tych dotyczących szaty graficznej zespołu, Jastrzębski Węgiel z wielkimi nadziejami rozpoczyna rywalizację w PlusLidze. - Nie boimy się przegranych w małych bitwach. Ważne by wygrać całą batalię - twierdzi prezes Grodecki.

W nadchodzący sezon Jastrzębski Węgiel wchodzi z nowym logo, w nowych barwach i tym samym w nowych strojach meczowych. Skąd te zmiany?

Zdzisław Grodecki – Późną wiosną zatwierdziliśmy nową strategię rozwoju Jastrzębskiego Węgla na najbliższe lata. Zakłada ona m.in. inną ściślejszą – na czym nam bardzo zależy – współpracę z Jastrzębską Spółką Węglową, naszym głównym partnerem. Nowe barwy nawiązują właśnie do niej. Chcemy też być coraz lepsi w kontaktach z klubem kibica, w marketingu, komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej, w relacjach z mediami.

Zdarza się, że kibice niechętnie podchodzą do zmian barw klubowych. Jak to wygląda w Jastrzębiu?



– Rozmawialiśmy z kibicami. Żyjemy w trudnych czasach. Tłumaczyliśmy, ze o wielkich sukcesach sportowych w dużym stopniu decydują finanse. Aby pieniądze były, to trzeba iść do przodu. Należy pamiętać, że nowe logo i barwy są osadzone w tradycji. Herb, nawiązujący do poprzedniego, jest bardziej dynamiczny, czytelny, przejrzysty, zgodny z zasadami wzornictwa i nowym wizerunkiem klubu. Barwy: pomarańcz to kolor siły, dominacji, entuzjazmu: biel – czystości; czerń – górniczej tradycji Jastrzębia. Mam nadzieję, że kibice to zaakceptują; zrozumeiją nasze intencje. Podkreślam – szanujemy tradycję.

Klub zbliżył się także do miasta, którego od wiele lat jesteście doskonałą wizytówką. Zawarliście umowę partnerską z samorządem Jastrzębskiego Zdroju. Czego spodziewacie się po tej współpracy?

– Tak, Jastrzębski Węgiel jest wizytówką miasta i jego głównym źródłem medialnym. Po Jastrzębskiej Spółce Węglowej, po porozumieniach jastrzębskich z 1980 roku, jest najbardziej rozpoznawalnym symbolem Jastrzębia Zdroju. Możemy sobie wspólnie wiele dać. Choćby akcje promocyjne, przykładowo: stworzenie hasła "Jastrzębie miastem siatkówki". Pomysłów jest bardzo wiele. Najprościej byłoby powiedzieć: pieniądze. Pieniądze są bardzo istotne i myślę, że one z takich działań będą. Dla nas najważniejsze jest jednak, by miasto było z nami, wspierało nas, by mieszkańcy wiedzieli, że to ich klub. To pionierska umowa i nowa jakość.

Panie prezesie, nie sposób nie zapytać o pańskie nadzieje związane z rozpoczynającym się sezonem. Kiedy klub powróci na szczy detronizując bełchatowian?

– Mamy silny skład, który w tym sezonie – nie boję się tego powiedzieć – poza dostarczaniem silnych emocji naszym kibicom, ma walczyć o medale. Zespól jest przygotowany dobrze. To mieszanka doświadczenia i młodości. Nie boimy się przegranych w małych bitwach. Ważne by wygrać całą batalię. Naszym celem jest medal i to z jak najcenniejszego kruszcu.

Na co stać Jastrzębski Węgiel w Lidze Mistrzów?

– Dziennikarze okrzyknęli naszą grupę mianem "grupy śmierci". Piacenza i Friedrichshafen to świetne zespoły. Dla nas celem jest prestiż oraz promocja zespołu, miasta, głównych partnerów. Jeśli uda nam się wygrać, zajść daleko i dzięki temu rozsławić Polskę, to będzie wspaniałe. Skoro Friedrichshafen mógł wygrać Ligę Mistrzów, to dlaczego Jastrzębski Węgiel nie miałby tego dokonać?

Którego z nowych zawodników uważa pan za najpoważniejsze wzmocnienie?

– Budowaliśmy zespół, który miałby być pełny. Oczywiście, wszyscy powiedzą: Paweł Abramow. To wybitny zawodnik światowego formatu. Myślę jednak, że siłą zespołu jest dobór wedle którego zawodnicy wzajemnie się uzupełniają, a Paweł ma być "przewodnikiem stada".

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved