Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Roberto Santilli: Wcale nie było w tym meczu tak łatwo

Roberto Santilli: Wcale nie było w tym meczu tak łatwo

mikrofony - do wypowiedzi
fot. archiwum

Inauguracja sezonu w Jastrzębiu wypadła bardzo pomyślnie dla gospodarzy, którzy pewnie wygrali z AZS Politechniką Warszawską. - Zrealizowaliśmy w tym spotkaniu wszystkie przedmeczowe założenia - cieszył się Grzegorz Łomacz.

Spotkanie pomiędzy Jastrzębskim Węglem, a AZS Politechniką Warszawską obserwował trener reprezentacji Polski, Daniel Castellani w obecności Marka Branta. Na pomeczowej konferencji prasowej rozluźniony Roberto Santilli udowodnił, że języka polskiego może nauczyć się każdy. Włoch zaprezentował bardzo krótką próbkę swoich umiejętności.

Radosław Rybak (kapitan AZS Politechniki Warszawskiej): – Sądziliśmy, że ten mecz będzie wyglądać zupełnie inaczej, a gra będzie bardziej wyrównana. Jastrzębianie zaskoczyli nas mocną zagrywką, skutecznie odrzucając od siatki. Nam z kolei w hali w Szerokiej nie "siedział" serwis, a dodatkowo rywal miał procentowo dużo lepszy atak. Momentami graliśmy naprawdę nieźle, ale to było za mało w tym mecz i niestety przegraliśmy 0:3.

Grzegorz Łomacz (kapitan Jastrzębskiego Węgla): – Obawialiśmy się pierwszego spotkania w lidze. Takie spotkania bywają bardzo nerwowe. Na szczęście w tym meczu było inaczej i zagraliśmy bardzo dobre zawody. Udało się z zrealizować wszystkie przedmeczowe założenia. Zaryzykowaliśmy zagrywką. To się opłaciło, bo warszawiacy nie mogli grać szybko, co jest ich ogromną siłą. Nieźle radziliśmy sobie również w kontrataku. Jesteśmy zadowoleni z przebiegu tego spotkania.



Radosław Panas (trener AZS Politechniki Warszawskiej): – Zespół Jastrzębskiego Węgla rozegrał bardzo dobre zawody. Pierwsze dwa sety od początki toczyły się pod ich dyktando. Gospodarze mieli bardzo dużą siłę ognia, szczególnie ze skrzydeł. Nawet źle dograne piłki do siatki, bez problemów kończyli Yudin, Abramow czy Hardy. Dodatkowo atakowali na pojedynczym bloku. My nie potrafiliśmy na początku meczu odnaleźć odpowiedniego rytmu w zagrywce. Co prawda nie popełnialiśmy w niej błędów, ale nie była ona zbyt mocna. W trzeciej partii role się odwróciły. To w końcu my zaczęliśmy grać dobrą zagrywką, parę piłek złapaliśmy blokiem ale jastrzębianie wrócili do swojej dobrej gry, a przede wszystkim do mocnej zagrywki. To sprawiło, że w końcówce seta zdobyli cztery punkty z rzędu. Żałujemy tego spotkania, gdyż liczyliśmy, że wywieziemy stąd chociaż małą zdobycz punktową. Zespół z Jastrzębia potwierdził, że jest jednym z faworytów do medalu. To bardzo mocna ekipa, mająca niezwykle mocną ławkę rezerwowych. Niestety w tym meczu dysproporcja pomiędzy Jastrzębskim Węglem, a Politechniką była bardzo widoczna.

Roberto Santilli (trener Jastrzębskiego Węgla):Wcale nie było w tym meczu tak łatwo, jakby wskazywał na to wynik. Jak wspomniał Grzegorz, pierwsze spotkania sezonu zawsze są bardzo trudne. Pokazaliśmy w tym pojedynku, że jesteśmy pozytywnie naładowani, pełni woli walki, a energia z nas aż kipi. Cieszę się, że poradziliśmy sobie w tym meczu, bo w połowie drugiego seta nasi rywale zaczęli bardzo mocno zagrywać. Na szczęście mój zespół nigdy się nie poddaje i wyszliśmy z trudnej sytuacji obronną ręką.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved