Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Nowy sezon, nowe emocje i walka o najwyższe trofea

PlusLiga: Nowy sezon, nowe emocje i walka o najwyższe trofea

x - [stare] PlusLiga
fot. archiwum

W weekend swoje rozgrywki wznowi Plusliga. Medaliści z poprzedniego sezonu: Skra Bełchatów, Asseco Resovia Rzeszów i Jastrzębski Węgiel marzą o powtórzeniu sukcesu. Ale po piętach będą im deptać pozostałe, równie ambitne, ekipy.

PGE Skra Bełchatów

Mistrz Polski uwielbia zaskakiwać. W okresie transferowym zawsze działa aktywnie, starając się jak najlepiej wykorzystać już pierwsze jego tygodnie. I w tym roku było podobnie. Szybki cios zadany rywalom. Do zespołu z Bełchatowa dołączył Jakub Novotny, co uważano za wielki hit. Dwóch najlepiej atakujący sezonu 2008/2009 będzie grało w jednej drużynie – atak marzeń. Na pozostałych pozycjach większych zmian nie przewidywano. Nadal to Miguel Angel Falasca i Maciej Dobrowolski będą odpowiadać za rozegranie; na środku siatki grać będą Daniel Pliński, Marcin Możdżonek i Radosław Wnuk, na libero Piotr Gacek, a na przyjęciu: Michał Bąkiewicz, Bartosz Kurek, Stephane Antiga, Dawid Murek – tak bynajmniej miało to wyglądać. Bełchatowscy działacze potrafią jednak zaskoczyć. Przebili wszystkich swoich rywali. Gdy wydawało się, że składy zespołów są już zamknięte, a szczególnie skład Mistrza Polski, okazało się, że nie do końca tak jest. Do drużyny, która od tego sezonu prowadzona będzie przez Jacka Nawrockiego, dołączył Michał Winiarski – jeden z najlepszych zawodników świata na pozycji przyjmującego. I choć zespół opuścił Dawid Murek, to team z Bełchatowa jest pierwszym w kolejności po złoto, smak którego zna wielu siatkarzy Skry.

Start sezonu dla najlepszej polskiej drużyny nie będzie jednak tak łatwy, jak mogłoby się wydawać. Mimo, iż w składzie Skry znajduje się aż pięciu świeżo upieczonych Mistrzów Europy i jeden Wicemistrz, to w początkowej fazie rozgrywek nie będą oni mieli wsparcia od trójki siatkarzy, z których dwójka (Winiarski, Wlazły) najprawdopodobniej grać będzie w wyjściowym składzie. Dołączą oni do zespołu i pomogą mu w rozgrywkach dopiero w grudniu, choć nawet trener Jacek Nawrocki nie potrafi dokładnie określić daty powrotu tych siatkarzy do gry. Najprawdopodobniej najwcześniej na boisku zobaczymy Mariusza Wlazłego. Mimo to, jednak Skra nadal jest i będzie faworytem wszystkich ligowych potyczek.



Asseco Resovia Rzeszów

Drugi zespół poprzedniego sezonu i przed tym poczynił dość znaczne roszady w składzie. Przede wszystkim na newralgicznej pozycji, jakim jest rozegranie. W tegorocznych rozgrywkach mózgiem drużyny będzie Brazylijczyk Rafael Redwitz, a jego zmiennikiem Ivan Ilić. Drużynę opuścił natomiast Paweł Woicki. Pozycja atakującego i libero nie uległa zmianie. Skład personalny został jednak zdecydowanie przebudowany na środku siatki i w przyjęciu. O perfekcyjne dogranie piłki dbać będzie Aleh Akhrem w parze z Marcinem Wiką. Ich zmiennikami będą, doświadczony Krzysztof Gierczyński i młody Mateusz Mika. Jeśli chodzi o skuteczne zatrzymywanie rywala, to nadal zajmować będą się tym Bartosz Gawryszewski i Łukasz Perłowski, do których w tym sezonie dołączyli Wojciech Grzyb i Ardo Kreek.

Zmieniony personalnie zespół pod dowództwem Ljubo Travicy ma przeciwstawić się "wielkiej" Skrze i postarać się odebrać jej upragnione złoto. Zawodnicy Resovii zapewne chcieliby jednak choć powtórzyć sukces z ubiegłego sezonu, kiedy to nowo powstały zespół zdobył srebrne medale. I w nadchodzących wielkimi krokami rozgrywkach jest podobnie. Po raz kolejny w Rzeszowie zdecydowano się na duże zmiany w składzie, a co za tym idzie, drużyna by móc odnosić zwycięstwa, musi się najpierw poznać i zgrać.

Jastrzębski Węgiel

Brązowych medalistów poprzednich rozgrywek w tym sezonie również będziemy oglądać w mocno przebudowanym zestawieniu. Działacze tego zespołu nie stronią od zawodników z zagranicy, co więcej, bardzo chętnie ich kontraktują.

W tym sezonie, to właśnie pozyskanie Pawła Abramowa z Iskry Odincowo miało być hitem transferowym. Jak się jednak niedługo później okazało hitem jest powrót do Skry Michała Winiarskiego.

Zespół ze Śląska pod wodzą Roberto Santillego i w tegorocznych rozgrywkach postara się stanąć na podium, choć zadanie to, do najprostszych należeć nie będzie. Po odejściu z drużyny Roberta Prygla prawie pewne jest, że po przekątnym z rozgrywającym ustawiany będzie Igor Yudin, który prezentował się na tej pozycji z dobrej strony już w poprzednim sezonie. Jego zmiennik, również obcokrajowiec Pedro Azenha będzie miał okazję zadebiutować w polskiej lidze.

Podobnie jak w sezonie 2008/2009 największy "urodzaj" zawodników spoza naszego kraju, jastrzębianie mają na pozycji przyjmującego. Po odejściu Guillaume Samiki, szeregi drużyny ze Śląska zasilił Abramow i Ali Alp Cayir, a w odwodzie nadal pozostaje Benjamin Hardy i jedyny Polak na tej pozycji w zespole Jastrzębskiego Węgla – Sebastian Pęcherz. Walka o miejsce w wyjściowej szóstce, będzie zatem bardzo ciekawa.

ZAKSA Kędzierzyn Koźle

Z powodu kontuzji Dana Lewisa z pewnością priorytetem dla trenera Stelmacha było pozyskanie nowego, klasowego przyjmującego. Udało się – do zespołu dołączył doświadczony reprezentant Finlandii, Tuomas Sammelvuo. Innym wzmocnieniem w szeregach wielokrotnego Mistrza Polski będzie ukraiński środkowy Jurii Gladyr, jedno z objawień minionego sezonu PlusLigi (drużynę opuścił Sławomir Szczygieł, robiąc tym samym Ukraińcowi miejsce w składzie). Działacze klubu z Kędzierzyna nie ukrywali zainteresowania pozyskaniem Pawła Zagumnego, jednak ten wybrał ofertę ateńskiego Panathinaikosu. Pierwsze problemy w drużynie Krzysztofa Stelmacha pojawiły się, gdy jego nominalnie pierwszoszótskowy atakujący wybrał ofertę Skry Bełchatów. Czech stwierdził, że ekipa obecnego Mistrza Polski umożliwi mu grę w europejskich pucharach, jednak czy będzie on w stanie przebić się do pierwszego składu, kiedy do zdrowia wróci Mariusz Wlazły? Przecież oprócz świetnych parametrów, polski atakujący ma coś jeszcze – popularność, dzięki której śmiało można go nazwać Cristiano Ronaldo PlusLigi. Ciekawostką jest to, że Novotny o swojej decyzji powiadomił zarząd poprzez smsa. Może w czasach kiedy świat staje się globalną wioską będzie to nowy trend jeżeli chodzi o zrywanie umów… Po odejściu leworęcznego Czecha ekipa z Kędzierzyna musiała znaleźć nowego atakującego. W grę wchodził Marcel Gromadowski, jednak ten nie był zainteresowany powrotem do kraju. Ostatecznie po roku gry w Bełchatowie, w ramach wypożyczenia do zespołu wrócił Jakub Jarosz. ZAKSA jako pierwsza w Plus Lidze zamknęła skład na sezon 2009/2010, co prawda po dobrych występach w Izmirze Michała Ruciaka, działacze tureckich klubów wyrażali zainteresowanie polskim przyjmującym, jednak ten nie dał się skusić i stwierdził, że nigdzie się nie wybiera.

AZS Częstochowa

Trudno było się spodziewać, aby ekipa spod Jasnej Góry po stracie większości kluczowych zawodników, w sezonie 2008/2009 powtórzyła sukcesy osiągnięte rok wcześniej. Faktycznie – zaledwie 5. miejsce w lidze i występ w Pucharze Polski bez większych sukcesów to nie to czego można oczekiwać od drużyny z taką renomą. Jednak obok średnich wyników w rozgrywkach na polskich parkietach, drużyna złożona z młodych i utalentowanych zawodników potrafiła w Lidze Mistrzów ośmieszyć wielką Coprę Piacenza i dała się zatrzymać po ciężkiej walce dopiero zwycięzcy całego turnieju – Itasowi Diatec Trentino. Wydawałoby się, że w takim razie zmiana trenera jest potrzebna drużynie jak rybie ręcznik, jednak działacze z Częstochowy widocznie byli innego zdania i od tego sezonu w hali Polonia na ławce trenerskiej będzie zasiadał Grzegorz Wagner. Zmiany w składzie wynikały bardziej z niezbyt dużych możliwości finansowych drużyny, niż z prób znacznego wzmocnienia składu. Z drużyny odeszli dwaj zawodnicy, na których w poprzednim sezonie opierała się gra w ataku ekipy spod Jasnej Góry, chodzi rzecz jasna o Zbigniewa Bartmana i Smilena Mlyakowa. Szeregi akademików z Częstochowy opuścił także Dawid Gunia, Przemysław Michalczyk, który zajął miejsce szkoleniowca drużyny z Bielsko-Białej po Grzegorzu Wagnerze, a także Andrzej Stelmach, wybierając ofertę Pamapolu Siatkarza Wieluń. W ich miejsce zostali zakontraktowani rozgrywający Marek Kardos, atakujący Paweł Mikołaczak, oraz przyjmujący Piotr Łuka i Dawid Murek. Łączony z AZS-em był również Wenezuelczyk Andy Rojas, jednak ostatecznie nie doszło do podpisania umowy. Najbardziej może martwić postawienie na dwóch młodych, niedoświadczonych atakujących. Zarówno Janeczek, jak i Mikołajczak mogą nie być w stanie ‘pociągnąć’ gry kiedy drużyna będzie stała pod ścianą. Jedyna nadzieja w tym, że będzie robił to Dawid Murek, który być może w drużynie z Częstochowy przeżyje swoją kolejną młodość. Jednak jeśli do tego nie dojdzie, bardzo odczuwalny będzie brak Mlyakowa i Bartmana, którzy byli wulkanami energii i w najważniejszych momentach potrafili ciągnąć zespół niczym rozpędzona lokomotywa i taranując wszystko co stało na drodze do zwycięstwa.

AZS UWM Olsztyn

Ekipa z Olsztyna już w zeszłym sezonie borykała się z kłopotami finansowymi. Mimo to udało się im zatrzymać na sezon 2008/2009 zatrzymać Pawła Zagumnego, Grzegorza Szymańskiego, Wojciecha Grzyba, a nawet pozyskać Olliego Kunnariego i Tomasza Józefackiego. Jednak tym razem po otwarciu okienka transferowego nie było już tak kolorowo. Kunnari, Szymański, Chaberek, Wawrzyniak, a nawet broniący od wielu lat barw Olsztyna Zagumny i Grzyb wybrali oferty innych klubów. W drużynie Mariusza Sordyla zanosiło się na wielką rewolucję i tak właśnie się stało. Obecny skład będzie miał z pewnością inny styl gry, chociażby przez brak wieloletniego głównego reżysera. W miejsce zawodników, z którymi klub musiał się pożegnać zakontraktowani zostali gracze ciekawi, aczkolwiek nie posiadający takiej renomy jak Kunnari, Szymański, czy Zagumny. Pojawili się nowi przyjmujący – Anchieta Paulo Pinto Veloso i Tomasz Tomczyk, rozgrywający – Maciej Kusaj, atakujący- Wojciech Winnik, środkowi – Dawid Gunia i Marcelo Hargreaves. Potencjał tego składu wydaje się być mniejszy niż w poprzednim sezonie, jednak na parkiecie wynik nie zależy tylko od nazwisk i osiągnięć zawodników, więc przekonamy się czy ta konieczna roszada nie wyjdzie przypadkiem drużynie Mariusza Sordyla na dobre.

Delecta Bydgoszcz

Siódmy zespół poprzedniego sezonu PlusLigi przerwę między sezonami zaliczy do wyjątkowo udanych. Już po pierwszych wzmocnieniach wiadomo było, że drużyna będzie budowana z myślą walki o medale. Do klubu dołączyli bowiem: wicemistrz świata Grzegorz Szymański, finalista Ligi Mistrzów sprzed kilku sezonów Wojciech Serafin oraz obiecujący środkowy Wojciech Jurkiewicz. Jednak transferowe hity miały dopiero nadejść. Nie było tajemnicą, że Delecta interesuje się Pawłem Woickim. Pewne też było, że do Bydgoszczy ma dołączyć jeszcze jeden przyjmujący. I tu wielka bomba – kontrakt z zespołem podpisał Piotr Gruszka. Drużynę z grodu nad Brdą zasilił też Woicki, który był ostatnim wzmocnieniem teamu Waldemara Wspaniałego. Jak się później okazało, Delecta ma w składzie dwóch mistrzów Europy, a jeden z nich to najbardziej wartościowy gracz mistrzostw Starego Kontynentu. Warto dodać, że zespołu nie opuścili czołowi gracze. Klub opuścili: Krzysztof Janczak, który pół sezonu leczył kontuzję, Marcin Nowak, który też nie był pewnym punktem drużyny oraz dwaj młodzi gracze – Artur Augustyn i Waldemar Kaczmarek. Przedsezonowe sparingi pokazały już, że Delecta ma wysokie aspiracje. Co prawda początek przygotowań nie był zbyt udany, gdyż drużyna przegrała wszystkie mecze w turnieju w Ełku, następnie porażka w charytatywnym meczu w Kluczborku z Pamapolem Wieluń oraz 3 porażki w turnieju w Zdzieszowicach. Jednak później były już same zwycięstwa. Najpierw pokazowy mecz we Włocławku z mistrzem Polski Skrą Bełchatów wygrany 3:2. Następnie 3 zwycięstwa w turnieju we własnej hali odpowiednio z Chemikiem Bydgoszcz, Treflem Gdańsk oraz AZS-em Olsztyn. W tych spotkaniach widać było, że formy nie stracili Gruszka oraz Woicki. Także Szymański wraca do pełni sił po kontuzji. Delecta ma też bardzo wartościowych zmienników. Wszystko to stawia zespół Waldemara Wspaniałego w jednym z faworytów do medalu.

AZS Politechnika Warszawska

Wygląda na to, że drużyna ze stolicy w nadchodzącym sezonie będzie ponownie walczyć tylko o utrzymanie. Zespół nie dokonał wielkich wzmocnień. Najbardziej znanymi osobami, które zasiliły Politechnikę są trener Radosław Panas oraz Dariusz Szulik i Paweł Maciejewicz. Ten ostatni nie grał przez cały sezon i wielką niewiadomą będzie jego forma. Do tego klub opuścili między innymi: Iurij Gladyr, Wiktor Położewicz oraz Karel Kvasnicka. To wszystko stawia stołeczną ekipę w roli kandydata do spadku. Pozytywnym aspektem mogą być mecze przedsezonowe. W pierwszych pięciu spotkaniach AZS 4 razy triumfował i raz zremisował. Wszystkie te pojedynki były rozgrywane z drużynami PlusLigi. Później przyszła jednak seria 5 porażek, w tym 3 przegrane w memoriale Zdzisława Ambroziaka. Na koniec Politechnika zdobyła Puchar Prezesa Jadaru ogrywając w Radomiu Pamapol Wieluń oraz miejscowy Jadar. Akademicy przed sezonem są wielką niewiadomą, jednak mało kto wierzy aby podopieczni trenera Panasa zajęli miejsce w górnej połówce tabeli.

Jadar Radom

Zespół, który w poprzednim sezonie dość gładko utrzymał się po barażowych zmaganiach nie był bardzo aktywny na rynku transferowym. Jednak nie sposób nie zauważyć nowej twarzy Jadaru, jaką jest Robert Prygiel. To ten siatkarz ma być siłą napędową drużyny Jana Sucha. Wielu ekspertów siatkówki twierdzi, że rola byłego reprezentanta Polski będzie podobna do roli Radosława Rybaka w Politechnice. Wydaje się jednak, że w Radomiu jest bardziej wyrównany skład. Pod koniec ubiegłego sezonu w wysokiej formie byli obcokrajowcy: Maikel Salas oraz Sirianis Hernandez. Dobrze na przyjęciu spisywał się Maciej Pawliński. W klubie pojawił się także były siatkarz Resovii – Michał Kaczmarek. To wszystko tworzy ciekawą ekipę z doświadczonym trenerem. Krążą opinie, że to właśnie Jadar Radom może być czarnym koniem nadchodzących rozgrywek. Radomianie dobrze spisywali się w spotkaniach przedsezonowych. Na początek seria spotkań z zespołami z Czech, Słowacji oraz Białorusi. Z 5 spotkań Jadar wygrał 4, zajmując drugie miejsce w turnieju w Humennem. Następnie był turniej w Krośnie, gdzie Jadar gładko pokonał wicemistrza Polski Resovię, ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle oraz Politechnikę Warszawską. Później podopieczni trenera Sucha wzięli udział w turnieju w Zdzieszowicach. Tu na inaugurację ulegli SCC Berlin 0:3, ale następne dwa spotkania padły łupem Jadaru. Najpierw zwycięstwo z Generali Haching 3:1, a na zakończenie pewna wygrana z Delectą 3:0. W turnieju o Puchar Prezesa Jadaru siatkarze z Radomia pokonali najpierw Pamapol Wieluń 3:1 lecz na zakończenie musieli uznać wyższość Politechniki. Transfery i mecze sparingowe pokazują, że Jadar nie będzie walczył tylko o utrzymanie. Przy odrobinie szczęścia drużyna może powalczyć nawet o pierwszą czwórkę.

Pamapol Wieluń

Beniaminek PlusLigi przed nadchodzącym sezonem różni się od beniaminka poprzedniego sezonu. Rola jednak może być podobna. O ile w zeszłych rozgrywkach Trefl Gdańsk sprowadził do swojego zespołu kilka gwiazd, o tyle Pamapol Wieluń skupił się na doświadczonych graczach. Tych wzmocnień jednak też wiele nie było. Mało kto zna nazwiska Kordysz lub Wołosz. Jedynymi znanymi zawodnikami sprowadzonymi do Pamapolu są Andrzej Stelmach oraz Marcin Nowak. To jednak może być za mało nawet na utrzymanie. Zespół w przedsezonowych pojedynkach miał dwa oblicza. Potrafił pokonać AZS Częstochowę 4:0 i w takim samym stosunku ograć Delectę Bydgoszcz, ale też bezbarwnie uległ pod koniec przygotowań Jadarowi i Politechnice. O drużynie Damiana Dacewicza trudno wiele powiedzieć. Na pewno w Wieluniu liczą na to, że główną rolę będą odgrywali zawodnicy, którzy uzyskali awans. Tak było w zeszłym sezonie z Treflem. Ciężko jednak przypuszczać, że Pamapol będzie stać na coś więcej niż na walkę o utrzymanie. Już pierwszy mecz może dokładnie zweryfikować umiejętności beniaminka. Siatkarze z Wielunia podejmą w nim bowiem mistrza Polski – Skrę Bełchatów.

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved