Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Damian Dacewicz: O punkty musimy bić się do ostatniego gwizdka

Damian Dacewicz: O punkty musimy bić się do ostatniego gwizdka

x - [stare] Siatkarz Wieluń
fot. archiwum

- Wierzę w moich podopiecznych, bo widząc to, co pokazywali na treningach i w sparingach z drużynami PlusLigi, wiem, że pokażemy charakter - twierdzi Damian Dacewicz, trener beniaminka PlusLigi z Wielunia, który już w piątek rozegra swoje pierwsze spotkanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju.

Jak pan ocenia postawę Pamapolu w przedsezonowych sparingach?

Damian Dacewicz: "W większości sparingów zaprezentowaliśmy się z dobrej strony. Popełnialiśmy czasem trochę błędów i mieliśmy przestoje, ale ogólnie jestem zadowolony z naszej gry. W meczach ligowych jednak takich błędów popełniać nie możemy, bo w zostaniemy w takim wypadku zepchnięci do głębokiej defensywy."

Czym spowodowane były wspomniane przez pana przestoje?



"Przestoje wynikały głównie z błędów technicznych i indywidualnych, a te z kolei z faktu, że w meczach kontrolnych sprawdzaliśmy różne ustawienia i składy. Wszystko to można jednak wyeliminować w treningu."

Jak pan ocenia postawę Daniela Ferreiry, który w Wieluniu miał być liderem?

"Jego gra w sparingach nie była równa. Niestety nie możemy liczyć na to, że ten zawodnik będzie ciągnął grę. Potrafi grać bardzo dobrze, lecz nie ma predyspozycji do bycia liderem zespołu. Jest nam jednak potrzebny i może nam pomóc, ale w inny sposób; jeśli będzie odpowiedzialny za to, co ma robić na swojej pozycji."

Ta historia przypomina sytuację sprzed kilku lat, gdy w Pamapolu także pojawił się obcokrajowiec i nie spełnił pokładanych w nim nadziei.

"Rzeczywiście, gdy graliśmy w II lidze w naszym składzie był Amerykanin Jonathan Scott. Miał w klubie pozycję zawodnika zagranicznego, od którego powinno się wymagać najwyższego poziomu, a on tego nie pokazywał."

Czy Ferreira to nie jest zawodnik sprowadzony last minute? Pamapol kaliber zawodnika, którego miał sprowadzić, uzależniał przecież od pozyskania drugiego sponsora tytularnego, a tego do tej pory nie udało się znaleźć.

"Mamy w Wieluniu to, na co nas było stać jako klub i chociaż rozmowy z innymi zawodnikami były i oni chętnie by do nas przyszli, to niestety nie byliśmy w stanie przekroczyć pewnej bariery finansowej. W takim wypadku sprowadziliśmy zawodnika, na którego było nas stać."

Więcej w serwisie SportoweFakty.pl

Autor: Adrian Kowalczyk

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved