Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Poważne problemy Burzy Wrocław

Poważne problemy Burzy Wrocław

Burza Wrocław
fot. archiwum

Burzy Wrocław grozi wycofanie z II ligi, z klubu mogą też odejść najlepsi siatkarze. - Miesięcznie potrzebuję na utrzymanie tej drużyny około 60-80 tysięcy złotych. Nie mam takich pieniędzy - przyznaje prezes  klubu Mariusz Fijałkowski.

Burza Wrocław gra w II lidze, przed sezonem wzmocniła się klasowymi siatkarzami. Pozyskała eksreprezentanta Polski Krzysztofa Janczaka i solidnego ligowca Wojciecha Szczurowskiego . Fijałkowski sprowadził również m.in. Adriana Mihułkę i Mariusza Dutkiewicza , których podobnie jak w przypadku Szczurowskiego pozyskał od lokalnego rywala Gwardii Wrocław. Tak wzmocniony zespół nie miałby problemów w słabej II lidze, a realnym celem byłby awans do I ligi. Niestety, Burza ma problemy finansowe. Na tyle poważne, że nie wiadomo, czy ten zespół dotrwa do końca sezonu.

Zawodnicy skarżą się, że drużyna nie ma własnego obiektu, co prowadzi do sytuacji, że treningi odbywają się nieregularnie. Poza tym klub nie wypłaca na bieżąco wynagrodzeń.

Tak naprawdę nie byłoby tych problemów, gdybyśmy pozyskali strategicznego sponsora – mówi Fijałkowski. – Nie chcę zdradzać nazwy firmy, ale powiem, że w ostatnich tygodniach byłem blisko szczęśliwego finału. Początkowo usłyszałem "tak", ale potem odpowiedź była negatywna.



Od tego momentu istnieje realna możliwość, że Burza wycofa się z II ligi. Krzysztof Janczak rozważał ostatnio możliwość wyjazdu za granicę, co prawda w ostatnim wygranym 3:0 meczu z Victorią Wałbrzych zagrał, ale to niczego nie przesądza. Cały czas może przecież powiedzieć Burzy "pas". W podobnej sytuacji jest Szczurowski , on także nie powinien mieć problemów ze znalezieniem nowego pracodawcy.

Z informacji wynika, że prezes Fijałkowski częściowo rozliczył się już z siatkarzami, wypłacając im wynagrodzenia za sierpień. Ale już z wypłatami za wrzesień mogą być problemy. – Miesięcznie potrzebuję na utrzymanie tej drużyny około 60-80 tysięcy złotych. Sam mogę wykładać 40 tysięcy, ale to nie załatwia sprawy. Potrzebujemy sponsorów, którzy pomogą mi pociągnąć ten wózek. Firmy, z którymi rozmawiam, składają deklaracje, że nas nie zostawią. Ale informują mnie, że współpraca możliwa jest dopiero w styczniu, bo teraz mają już zamknięte budżety – dodaje.

Siatkarze mogą jednak ostatecznie zniechęcić się do prezesa, jeśli znów będą czekać na swoje pieniądze albo nie dostaną ich w całości. – Jeśli chodzi o wynagrodzenia za wrzesień, będziemy dysponować pewną pulą. Ale musimy zastanowić się, na co pójdą te pieniądze. Są przecież inne wydatki, m.in. koszty wynajmu hali – przyznaje Mariusz Fijałkowski. To właściwie przesądza, że siatkarze nie otrzymają teraz wszystkich pieniędzy.

Sam Fijałkowski jest jednak optymistą i wierzy, że Burza wkrótce wyjdzie na prostą. – Do tej pory ze swoich pieniędzy utrzymywałem ten klub i nadal to robię – przyznaje prezes. – Cały czas traktuję Burzę jako długofalową inwestycję. Wierzę, że pieniądze, które włożyłem w ten klub, kiedyś się zwrócą. Dlatego teraz nie dopuszczam do siebie myśli, że możemy się wycofać. To właściwie do zera ograniczyłoby rozmowy z ewentualnymi sponsorami strategicznymi. Gdy będziemy grać w II lidze, te negocjacje będą trwały. I będą miały realną szansę na pomyślny finał – kończy Fijałkowski.

* autorem tekstu jest Jakub Michalak

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved