Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Wisłok sprawił kłopoty Rafako

II liga: Wisłok sprawił kłopoty Rafako

ligi polskie - II liga
fot. archiwum

Drugoligowy beniaminek był blisko sprawienia kolejnej niespodzianki. MKS Wisłok Strzyżów w sobotnim meczu przegrał z KS AZS Rafako Racibórz po pięciosetowym boju. Meczowi towarzyszył głośny doping wielu kibiców, co trochę stremowało zawodników.

Pierwszy set, wynik 5:4 dla gości. Na zagrywce staje Krystian Lipiec i serwuje asa. Chwilę później zawodnik Strzyżowa zostaje złapany na pojedynczym bloku przez rozgrywającego raciborzan, Mariusza Jajusa. W kolejnych dwóch bliźniaczych akcjach punktuje blok Jajusa z Bartkiem Kawką. 10. punkt to już czwarty z rzędu zdobyty przez Jajusa, kiwającego z drugiej piłki na dziewiąty metr. AZS wyszedł na prowadzenie 10:4. Dwunaste "oczko" zdobył blok Szmidtki i Rafała Staniendy, natomiast w kolejnej akcji Rafał Stanienda blokował już w pojedynkę, zmuszając trenera ze Strzyżowa o wzięcie czasu dla swojej drużyny. Nie wybiło to jednak dobrze grającej drużyny z uderzenia, której w pierwszej partii wychodziło wszystko.

Druga partia była zdecydowanie gorsza w wykonaniu raciborzan. Strzyżów już na początku objął prowadzenie 8:4. Gospodarze w szybkim tempie wyszli na wysokie prowadzenie 16:6. Przy piłce setowej dla gospodarzy padła czteropunktowa seria dla AZSu, jednak było już za późno na odrabianie strat.

W trzeciej odsłonie meczu gra była wyrównana. Komentator meczu miał ułatwione zadanie, wymieniał nazwisko jednego zawodnika – Łukasza Krzysiaka, który co chwilę obijał blok Rafakowców albo atakował w sam środek boiska. 24. oczko dla swojego zespołu i szansę na walkę o komplet punktów zdobył Krzysiak, jednak w drużynie przyjezdnych atakował Marcin Gonsior, przedłużając możliwość wrócenia do Raciborza z trzema punktami. Przy piłce setowej dla gości, Mateusz Władarz trzecią piłkę przebijał sposobem dolnym. Trafił jednak w siatkę i było po secie.



Od początku czwartego seta raciborska ekipa była zdenerwowana.Teraz walczyli już tylko o dwa punkty. Na boisku przy remisie 12:12 pojawił się Paweł Cieślarz, zmieniając Rafała Staniendę. W połowie seta AZS wyszedł na trzypunktowe prowadzenie 20:17. 21. oczko zapisał na koncie gości środkowy, Paweł Cieślarz, obijając blok Strzyżowa. W następnej akcji obity został na środku Bartek Kawka, kolejny punkt dołożył z ataku Krzysiak i do remisu doprowadzili gospodarze, blokując Marcina Gonsiora. Piłkę setową goście zdobyli po skutecznym bloku Kawki i Gonsiora. Po dotknięciu siatki przez Mariusza Jajusa był remis. Znakomitym atakiem z krótkiej popisał się po raz kolejny Bartek Kawka. Chwilę później obity został w bloku Mateusz Władarz, jednak chwilę później ten sam zawodnik dał swojej ekipie piłkę setową. Czwartą partię zakończył atakujący ze Strzyżowa, posyłając piłkę na aut.

Pierwszy punkt tie-breaka padł łupem Strzyżowa. Jednak następne cztery punkty to atak Mateusza Władarza, jego punktowa zagrywka, dwa bloki z rzędu Gonsiora i Kawki. W "końcówce" seta 12. i 13. oczko zdobył Kawka. 14. punkt i możliwość zakończenia meczu dał Rafakowcom błąd rozegrania w zespole gospodarzy. Trenerowi Galińskiemu przy stanie 14:14 dopiero po trzeciej prośbie przyznano czas, co także powodowało nerwową atmosferę w szeregach gospodarzy. Po przerwie kolejne już oczko zdobył Bartek Kawka. 16. oczko i kolejną piłkę setową Raciborzanie mieli po ataku Artura Szmidtki. Za każdym razem Wisłok doprowadzał do remisu. Przy remisie 19:19 to gospodarze wyszli na prowadzenie po ataku ze środka z drugiej linii. Strzyżów miał piłkę meczową i szansę na dwa punkty. Wtedy dobrze zaatakował Krystian Lipiec, 21. oczko zdobył Kawka, a mecz zakończył atakiem po bloku w aut Mateusz Władarz.

Trzeba podkreślić, że Wisłok miał w tym meczu siódmego zawodnika w postaci niesamowitego dopingu swoich kibiców. Jak powiedział po meczu trener Galiński ostatnio prowadził drużynę w takim tumulcie podczas meczu z Wieluniem, 3trzy lata temu, gdzie na mecz przyszło ponad tysiąc osób.

Z powodu tak głośnego dopingu komunikacja między mną a zawodnikami była niemożliwa. Zawodnicy nie wytrzymali tego meczu emocjonalnie, zjadła ich trema przed taką publicznością – dodał szkoleniowiec Rafako.

Trener za grę chwalił również Mateusza Władarza, który wchodząc z ławki zagrał bardzo dobry mecz. Marcin Gonsior zagrał dwa sety bardzo dobrze, jednak później nie radził sobie fizycznie. Problemy z kolanami były w tym pojedynku bardzo widoczne. Z powodu braku możliwości skorzystania z usług Adriana Sdebela, na podwyższenie bloku wchodził Adam Barteczko.

Te dwa punkty z ciężkiego terenu, gdzie 500 gardeł było z miejscowymi, wyceniam podwójnie. Życzyłbym sobie i u nas takiej żywiołowej atmosfery w meczu z Będzinem, w najbliższą sobotę – przyznał trener gości.

Wisłok Strzyżów – AZS Rafako Racibórz 2:3
(16:25, 25:20, 25:23, 25:27, 20:22)

Zobacz także:

Wyniki i tabela gr. 4 II ligi mężczyzn

źródło: www.azsrafakoraciborz.bnx.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved