Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Sukces przyszedł w odpowiednim momencie

Sukces przyszedł w odpowiednim momencie

Polska Siatkówka - logo
fot. archiwum

13 września - złoty medal siatkarzy. 4 października brązowy medal siatkarek. Sukces przyszedł w dobrym momencie. Przed obydwiema imprezami, pojawiału się głosy o "pompowaniu balona" w stylu koszykarskim, gdzie wiele się mówi, lecz nie ma sukcesów.

To są dyscypliny nieporównywalne. Przede wszystkim siatkówka ma pewnego, mocnego sponsora (Polkomtel, właściciel marki Plus, przedłużono też w sobotę umowę z Adidasem na kolejnych 5 lat), a w koszykówce jest w tym względzie bieda. Różne są też ligi i choć w koszykarskiej przewinęło się więcej gwiazd dużego formatu (zawodników mających styczność w różnym stopniu np. z NBA), to jednak siatkówkę, dzięki Polsatowi oglądają miliony, a koszykówkę (w słabiutkiej sportowo TVP) zaledwie tysiące. Wyjątek pod nazwą mistrzostwa Europy, które były organizacyjnym sukcesem (dzięki Marcinowi Gortatowi także mocno medialnym) nie zmienia faktu, że basket potrzebuje sporych zmian.

Wykorzystać sukces

Wróćmy jednak do sportu narodowego, bo takim siatkówka z pewnością w ostatnich latach się stała. Sukces trzeba wykorzystać ze wskazaniem na panie. Dopiero od roku funkcjonuje PlusLiga Kobiet. Potrzeba więc czasu, by do ligowych zespołów trafiły takie gwiazdy, jak u mężczyzn Stephane Antiga, Miguel Falasca, Paweł Abramow czy Michał Winiarski (powrót po 3 latach gry we Włoszech też ma swoją wymowę). By jednak tak się stało (o chęci gry w polskiej lidze mówiła liderka Niemiec Małgorzata Kozuch), muszą się wyrównać także finansowe szanse klubów. Dziś trudno jest Stali Mielec, Gedanii Żukowo czy bydgoskiemu Centrostalowi rywalizować z takim potentatem, jak Muszynianka Muszyna czy Aluprof Bielsko Biała. Oczywiście, główne zadanie pozyskiwania sponsorów leży na barkach prezesów klubów, lecz władze PZPS, CEV i FIVB, które tak lubią się ogrzewać w świetle telewizyjnych kamer, muszą o to również zadbać i znaleźć mechanizmy – procedury ułatwiające znajdowanie pieniędzy. Tym bardziej, że podstawą siatkówki, jak każdej dysycpliny jest szkolenie od podstaw; szkółki, duża liczba dzieci i młodzieży, by móc w czym wybierać.



Bo mimo, że wywalczyliśmy w tym roku dwa medale (ostatni raz zdarzyło się to 42 lata temu) potęgą siatkarską jeszcze nie jesteśmy. Będziemy, zdobywając medale (a przynajmniej walcząc o nie) na każdej kolejnej imprezie (parami najlepiej), włączając w to jednak igrzyska olimpijskie i mistrzostwa świata. Dlatego trzymajmy kciuki za trenerów Daniela Castellaniego i Jerzego Matlaka, by mieli wszelkie warunki (także mocne ligi) do zbudowania silnych zespołów już na przyszłoroczny czempionat światowy.

Ocena samych ME może być jedna – sukces organizacyjno-promocyjno-sportowy, bo oprócz pełnych, "gorących" hal, nic tak nie dodaje splendoru, jak zdobycie medalu przez gospodarza.

Wąsów nie zapuszcza

Na koniec o trenerze Piotrze Makowskim, który godnie i co ważne skromnie, przejął kadrę w dramatycznym momencie. Po ostatnim meczu z Niemkami Piotr proszony o wywiady konsekwentnie, ale grzecznie odmawiał tłumacząc:
Ja swoją pracę skończyłem, to jest zespół Jerzego Matlaka i proszę, żebyście mnie zrozumieli. Piszcie, mówcie o zespole, zawodniczkach, nie o mnie.

Chcąc nie chcąc, Makowski nie uniknie porównań i ocen, bo to w końcu on "dowodził" zespołem na parkiecie w pięciu z ośmiu spotkań, w tym w trzech ogromnie ważnych (Belgia, Rosja i Bułgaria). Czy rozmawiał, konsultował się z Matlakiem? Nie wiem; zreszą nie zadałbym mu nawet takiego pytania, bo szanuję postawę bydgoskiego szkoleniowca.

Dziennikarze na konferencji pytali czy Makowski zapuści wąsy, bo miał tak kiedyś powiedzieć w trakcie ligi, gdy walczył w czwórce PlusLigi.
To nie do końca tak. Ktoś z Polsatu zapytał trenera Wspaniałego (prowadzi Delectę – red.) co zrobi, jak się zespół utrzyma w lidze. Powiedział, że zgoli wąsy, wtedy zapytano mnie, co zrobię jak zdobędę medal. Nie wiedziałem, co odpowiedzieć więc palnąłem, że zapuszczę wąsy. Nie mam jednak zamiaru nic sobie robić.

* Autorem tekstu jest Jacek Drozdowski (pomorska.pl)

źródło: gazetapomorska.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved