Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Ile jeszcze wygeneruje polska siatkówka?

Ile jeszcze wygeneruje polska siatkówka?

Strefa Siatkówki
fot. archiwum

Polskie siatkarki po wywalczeniu brązowego medalu ME w Polsce podkreślały, że przed turniejem niewiele osób w nie wierzyło. Miały satysfakcję z faktu, iż owym osobom nosa swoim sukcesem utarły. Tyle, że ja pamiętam wielkie tytuły - „Narodziny nowych Złotek".

Pamiętam narzekania sztabu na przytłaczającą presję. Można było wręcz odnieść wrażenie, że kibice oczekują złota, bo jak podkreślali eksperci wszystkie reprezentacje są w zasięgu Polek.

Wiele osób na medal liczyło, tym bardziej że siatkarzom w podobnej sytuacji udało się zdobyć tytuł. Aspiracji nie ukrywał prezes Przedpełski, między innymi Mariola Zenik deklarowała awans do „czwórki". Właśnie ze względu na te zapowiedzi i prognozy, byłam tak bardzo zawiedziona po pierwszym meczu z Holandią. Wbrew temu co po pojedynku o trzecie miejsce mówiły siatkarki, wiele osób na medal szczerze liczyło, o czym świadczy fakt, że mecze grupowe z Chorwacją, Hiszpanią i Holandią obejrzały wypełnione trybuny Atlas Areny.

Myślę jednak, że największym zwycięstwem Polski na tych mistrzostwach jest atmosfera jaka panowała w trakcie rywalizacji o medale. Mając jeszcze świeżo w pamięci izmirską prowizorkę, cieszyłam oczy imponującym zakończeniem ME kobiet. Bo błyskające flesze z każdej części hali i wrzawa na trybunach nie dały zapomnieć, że oto właśnie kończą się zawody wysokiej rangi. Pozostaje niesmak po tym, jak Polsat nie zdecydował się na transmisję finału w otwartym kanale. Czy sport, który ponoć jest flagowy dla tego koncernu nie powinien znaleźć się w ramówce nie tylko, gdy grają Polki, ale w momencie rywalizacji o tytuł? Mediami rządzą pieniądze, jeśli Polsat dalej chce zarabiać pieniądze na transmisjach z siatkówki, to chyba warto było przeprowadzić relację z finału i dekoracji medalistek.



A świeżo upieczone medalistki, jak zwykle przy okazji sukcesu wywołały skądinąd od dawna pożądaną dyskusję- jaki jest realny stan kobiecej siatkówki w Polsce? Trzy tygodnie temu po złocie panów przypominano, że można zastosować jeszcze wiele wariantów, jeśli chodzi o szkolenie młodzieży. Dla przedstawicielek płci pięknej uprawiające siatkówkę w naszym kraju to nie jedyny problem, bo wszystko zaczyna się już na poziomie PlusLigi Kobiet. Brązowym medalem Polki przypomniały, że dobrze prosperują dwa, góra trzy kluby. Niech cztery ostatnie edycje mistrzostw Starego Kontynentu będą wystarczającym impulsem do pożądanych zmian. Bo skoro nasze aspiracje sięgają jeszcze wyżej, a Polska ma stać się kontynentalnym i światowym siatkarskim gigantem, to pewne decyzje i działania muszą zostać bezwzględnie podjęte.

Na koniec zupełnie prywatnie przyznam, że od kilku lat czekałam na rok w którym obie reprezentacje staną na podium mistrzowskiej imprezy. Nie udało się w 2006, jesienią 2007 roku ME skończyły się klapą siatkarzy i czwartym miejscem ich koleżanek. W Pekinie tylko panowie byli bliscy strefy medalowej. Wreszcie nadszedł rok 2009 rozpoczęty od historycznych rezultatów polskich klubów w LM, potem już złoto i brąz w ME. Ale polską siatkówkę stać na to by wygenerować jeszcze więcej, a tegoroczne wyniki poprawiać w MŚ, czy IO. Aktualna pozycja wydaje się idealną do dalszych ataków i sukcesów, bo czego jak czego, ale progresu polskiej siatkówce odmówić nie można.

Zobacz bloga Karoliny Grychnik

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski kobiet, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved