Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Białostockie siatkarki zwolniły trenera

Białostockie siatkarki zwolniły trenera

AZS Akademicki Związek Sportowy
fot. archiwum

Oficjalnie zachorował, nieoficjalnie nie jest już trenerem białostockich siatkarek, ponieważ zawodniczki nie wyobrażają sobie z nim współpracy - Albin Mojsa tylko przez dwa miesiące utrzymał się na stanowisku szkoleniowca w białostockim klubie

Zwolnienie trenera, który nie zdążył nawet poprowadzić zespołu w jednym meczu ligowym, powinno dziwić. Jednak nie w przypadku ekipy Pronar Zeto Astwa AZS Białystok. Włodarze tego klubu już kilka razy działali tak, że o jakiejkolwiek logice w podejmowanych przez nich decyzjach trudno było mówić. Bez rozegrania choćby jednego spotkania w lidze z klubu był już wyrzucany Czesław Tobolski czy też Brazylijczyk Osmar Pohl. Teraz ten sam los spotkał Mojsę, chociaż w tym przypadku to nie działacze, a zawodniczki (!) zdecydowały o zakończeniu współpracy ze szkoleniowcem.

Najprawdopodobniej na piątkowym treningu zespołu siatkarki powiedziały Albinowi Mojsie, że nie chcą z nim pracować. Spowodowane jest to m.in. tym, że mają spore zastrzeżenia do jego metod treningowych. Twierdzą, że właśnie z tego powodu większość z nich narzeka na poważniejsze bądź drobniejsze urazy. Ponadto mają do niego pretensje o to, że zarzucił niektórym z nich, iż chodzą ze skargami na niego do władz klubu. Przed treningiem doszło do wymiany zdań, po czym siatkarki wyprosiły trenera z zajęć.

Trener Mojsa jest chory i tyle mam na razie do powiedzenia w tej sprawie – stwierdził Adam Cybulski, prezes klubu. Po chwili dodał: – Zastanawiamy się nad pewnymi posunięciami, ponieważ do rozpoczęcia zmagań w lidze został już niecały miesiąc, a zespół jest zbyt mocno "wykontuzjowany". Jakaś przyczyna takiego stanu rzeczy musi przecież być. Porozmawiamy jeszcze z trenerem Mojsą i zobaczymy, jaką ma koncepcję na dalszą pracę z zespołem. Być może zatrudniliśmy go zbyt pochopnie, ale byliśmy już w takiej sytuacji, że po prostu trzeba było zacząć przygotowania, a tylko on w zasadzie był dla nas dostępny.



Szkoleniowiec, który większość kariery trenerskiej spędził na Bałkanach, nie chce odnosić się do zaistniałej sytuacji. Chociaż oficjalna wersja brzmi, że jest chory, pojawił się w sobotę na turnieju towarzyskim w Białymstoku. Nie mógł jednak prowadzić zespołu, tylko zasiadł na trybunach.

Nie chcę odpowiadać na żadne pytania, ponieważ prezesi poprosili mnie o to, bym na razie nic nie mówił, a ja chcę zachować się fair, chociaż inni tego nie robią. Na chwilę obecną nikt mi nie dał wymówienia ani propozycji rozwiązania kontraktu – powiedział Mojsa.

Los szkoleniowca jest w zasadzie przesądzony. Działacze szukają osoby, która mogłaby go zastąpić. Trudno będzie im jednak zatrudnić trenera z uznanym nazwiskiem i z doświadczeniem w pracy w ekstraklasie. Nie ma co się jednak dziwić, bo takie posunięcia jak z trenerem Mojsą i wcześniejsze dziwne decyzje, czy też problemy finansowe klubu odstraszają potencjalnych kandydatów. Na razie włodarze klubu mają chyba tylko jednego, jest nim Maciej Kosmol, były statystyk w męskiej kadrze, teraz pełniący taką rolę w reprezentacji kobiet. 27-letni szkoleniowiec prowadził samodzielnie zespół Centrostalu Bydgoszcz w ekstraklasie, ale robił to z mizernym skutkiem. Włodarze klubu chcieliby, żeby Kosmol stworzył duet trenerski z obecnym drugim trenerem drużyny Szymonem Zejerem.

Rozważamy różne kandydatur i możliwości – przekonywał Cybulski.

Najprawdopodobniej nową osobą w klubie nie będzie tylko Kosmol, ale też Natalia Ziemcowa. 25-letnia środkowa, która w ostatnim sezonie występowała w Gedanii Żukowo, już wcześniej była na rozmowach w sprawie kontraktu w Białymstoku. Wówczas wydawało się, że obie strony są daleko od porozumienia, ale najprawdopodobniej ostatecznie dołączy ona do białostockiego zespołu, który podczas weekendu brał udział w turnieju rozgrywanym we własnej sali. W nim zespół prowadzony przez Szymona Zejera zajął drugie miejsce, triumfowały zawodniczki Atlantu Baranowicze. – Ten turniej pokazał nam, że jeszcze dużo pracy nasz czeka i sporo rzeczy trzeba jeszcze poukładać – podsumował Zejer.

 

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved