Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Janeczek: Każdy z nas chce wygrywać

Bartosz Janeczek: Każdy z nas chce wygrywać

Bartosz Janeczek
fot. archiwum

Młody, ambitny i żądny zwycięstw Bartosz Janeczek, dzieli się z czytelnikami Strefy Siatkówki swoimi wrażeniami z kadry B i opowiada o etapie przygotowań do sezonu pod okiem nowego szkoleniowca, Grzegorza Wagnera.

Strefa Siatkówki: Po sezonie ligowym nie miałeś wiele odpoczynku. Uczestniczyłeś w Uniwersjadzie, a później przepracowałeś lato w kadrze B, pod kierunkiem swojego nowego szkoleniowca w Częstochowie, Grzegorza Wagnera.

Bartosz Janeczek:„Okres wakacji znów był pracowity, ponieważ bardzo zależało mi by pojechać do Belgradu na Uniwersjadę. Jest to niesamowita impreza sportowa. Podczas dwóch tygodni spędzonych w Serbii zebraliśmy wiele cennego doświadczenia, grając z bardzo dobrymi zespołami. Przywiozłem również wiele niezapomnianych wrażeń. Później braliśmy udział w Memoriale Huberta Jerzego Wagnera w Łodzi, gdzie zmierzyliśmy się z pierwszymi narodowymi zespołami czołówki europejskiej i nawet udało nam się coś wygrać. Wszystkie te mecze, wygrane czy przegrane dały nam nowe doświadczenia, które z pewnością pomogą nam w okresie ligowym".

Co Tobie z punktu sportowego dał ten okres i co z pewnością wykorzystasz w zbliżającym się sezonie?



„Pracowaliśmy z trenerem Grzegorzem Wagnerem trzy miesiące. Było wiele nowości, m.in. inny rodzaj siłowni, ogromna ilość ćwiczeń – tzw. funkcjonalnych, poprawiających przede wszystkim stabilność kolan, barków i stawów skokowych. Mieliśmy również okazję poznać, czym jest aerobik i spotkać się z diabetykiem. Powiem tak, że niektóre produkty są naprawdę zdradliwe. Co wykorzystam? Myślę, że wszystkie elementy, bowiem Grzegorz Wagner jest nowym szkoleniowcem w Częstochowie i tryb pracy, który poznałem w lecie, diametralnie się nie zmieni" .

Jednak jak już miałeś odrobinę czasu, to powiedz szczerze, co najchętniej lubiłeś robić?

„Przede wszystkim odpoczywałem w rodzinnym domu. Spotykałem się również ze znajomymi i wspólnie organizowaliśmy sobie czas".

Podczas sparingu z ekipą z Wielunia, zagrałeś na nietypowej dla siebie pozycji, środkowego bloku. Jak wrażenia?

„Od tego sparingu minęło już trochę czasu, ale to fakt, zagrałem wtedy na pozycji środkowego. Andrzej Wrona w tamtym okresie doznał lekkiego urazu kolana i to uniemożliwiło mu grę. Wybór mojej osoby na zastępstwo nie był przypadkowy, ponieważ w kadrze kadetów i juniorów grałem na pozycji środkowego, także trener wiedział, co robi. Wrażenia miałem bardzo pozytywne, kilka rzeczy mogłem sobie przypomnieć, ale teraz wróciłem już na swoją pozycję – atakującego".

Sezon przygotowawczy trwa już od kilku tygodni, na czym skupiacie się podczas treningów?

– „Skupiamy się nad wszystkim, ponieważ każdy element musi być wykonany bardzo dokładnie, w przeciwnym razie nic nie miałoby sensu. Innym nie mniej ważnym elementem jest zgrywanie z nowymi zawodnikami w zespole".

Na co zwraca największą uwagę trener Wagner?

„Nie będzie zaskoczenia, jeśli powiem, że Grzegorz Wagner zwraca uwagę na wszystko. Rola trenera polega na tym by mówić, co robimy dobrze a co źle. Jeżeli miałbym wyróżnić jakąś jedną szczególną rzecz, to trener zwraca uwagę na rozegranie, pewnie dlatego, że sam grał na tej pozycji i w tym temacie może dzielić się z nami najcenniejszymi radami".

Grzegorz Wagner to trener, z którym spotkałeś się już w kadrze B. Teraz pracujesz z nim na co dzień. Jakie Ty widzisz plusy?

„Bardzo dobrze się stało, że trener Wagner prowadził w tym roku kadrę B. Przez trzy miesiące miałem okazję poznać tryb pracy, główne założenia i idee trenera. Moi koledzy z drużyny dopiero od niedawna mają z tym styczność i w tym widzę największy plus dla siebie".

Prezes klubu w jednym z wywiadów wspomniał o tym, że każdy z zawodników przed sezonem przechodzi kompleksowe badania. Jak to jest u Ciebie? Nie narzekasz na żadne urazy?

„Jesteśmy pod kompleksową opieką. Każdy z nas przeszedł testy i badania, które oceniają naszą funkcjonalność, siłę i wytrzymałość. Osobiście nie narzekam na żadne urazy i mam wielką nadzieję, że tak pozostanie przez cały sezon".

Podczas okna transferowego do drużyny dołączył Paweł Mikołajczak, młody atakujący. Znacie się z kadry B, co o nim powiesz…?

„Paweł ma olbrzymi potencjał i transfer do takiego klubu jak AZS Częstochowa, to dla niego niewątpliwie duży krok w rozwoju sportowym".

Dużym wsparciem na pewno będzie Dawid Murek, który wrócił do Częstochowy. Twoja opinia…?

„Wydaje się, że każda opinia o Dawidzie jest pozytywna, ponieważ każdy wie, jak dobrym jest graczem. Według mnie Dawid Murek będzie dobrym duchem naszej drużyny, bo posiada niesamowity charakter do gry".

Za Wami kilka treningów, ale spróbuj na ich podstawie odpowiedzieć na pytanie. Jak wygląda i prezentuje się AZS?

„To, co teraz wypracujemy i nad czym pracujemy najwięcej, będzie odpowiednikiem tego jak zaprezentujemy się w meczach ligowych. Póki co, wszystko idzie w dobrym kierunku".

Jak bardzo i na ile motywuje Cię do pracy i wysiłku, który czeka na Ciebie już za niecały miesiąc, zajęte wraz z kolegami w poprzednim sezonie 5. miejsce w PlusLidze ?

„To, co było w tamtym sezonie tak naprawdę się już nie liczy. To już historia. Za chwilę zaczyna się nowy sezon i trzeba walczyć o jak najwyższe cele, a chęć i zaangażowanie do pracy jest z nami zawsze, bo każdy z nas chce wygrywać".

 

*rozmawiała Weronika Grabowska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved