Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Zatorski: Jesteśmy dobrej myśli

Paweł Zatorski: Jesteśmy dobrej myśli

x - [stare] Paweł Zatorski
fot. archiwum

Memoriał Arkadiusza Gołasia jest ostatnim sprawdzianem akademików przed rozpoczynającą się niebawem PlusLigą. O częstochowskim turnieju oraz o nowym składzie AZS-u Częstochowa opowiedział Strefie Siatkówki libero Paweł Zatorski.

Strefa Siatkówki: W walce z Iraklisem zaprezentowaliście się z bardzo dobrej strony. Mecz choć przegrany, obfitował w wiele Waszych dobrych zagrań.

Paweł Zatorski: – Ja bym tak nie powiedział, bo niestety ze swojej strony nie zagrałem na miarę swoich możliwości, chociażby tych, które ostatnio prezentowałem na turnieju w Warszawie. Nie wiem, czy przyszło takie chwilowe zmęczenie materiału, ale po prostu nie szło nam dziś tak, jakbyśmy tego chcieli, jak to było tydzień temu. Cieszy fakt, że potrafiliśmy nawiązać walkę z tym zespołem. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy szansy w czwartym secie, kiedy mogliśmy wygrać i doprowadzić do tie-breaka. Mówi się trudno. Mamy nauczkę, że musimy takie szanse wykorzystywać.

W piątek czeka Was nieco łatwiejsze zadanie. O trzecie miejsce zagracie z Selverem Tallin, który uległ w meczu z Skrą Bełchatów.

– Chłopaki z Tallina pokazali, że potrafią grać w siatkówkę. Już wczoraj graliśmy z nimi sparing, wygraliśmy 2:1, ale to nie było łatwe spotkanie. Jesteśmy nastawieni na walkę, tym bardziej że oni w Estonii nie grają przed taką publicznością i będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. To na pewno zadziała na nich i na nas motywująco.

Ligę rozpoczynacie od spotkania z AZS-em Olsztyn, który podobnie jak Wasz zespół przeszedł spore zmiany. Czy myślicie już o pierwszym ligowym pojedynku?

– Powoli szykujemy się do ligi. Wielkimi krokami zbliża się inauguracja sezonu, czekamy na nią z niecierpliwością. Okres przygotowawczy przepracowaliśmy, teraz gramy sparingi, praktycznie za tydzień już rozpoczynamy ligę. Jesteśmy dobrej myśli przed tym spotkaniem, no i przed całymi rozgrywkami.

Czy po Memoriale czekają Was jeszcze jakieś sparingi, czy już tylko poświęcicie czas na treningi?

– Wydaje mi się, że ten okres poświęcimy na spokojne treningi, które przygotują nas do pierwszego meczu z Olsztynem.

W porównaniu z poprzednim sezonem skład zespołu ponownie uległ zmianie. Doszło kilku zawodników, ale widać, że na boisku rozumiecie się bardzo dobrze. Jak ocenisz relacje panujące pomiędzy Wami?

– Muszę powiedzieć, że zawodnicy, którzy doszli do naszego zespołu w bardzo fajny sposób wypełniają lukę po zawodnikach, którzy odeszli. Mimo, że do pewnego momentu, dokładnie do wtedy, gdy do składu dołączył Dawid Murek, wydawało się, że będziemy lekko osłabieni. Teraz to naprawdę zaczyna wyglądać pozytywnie. Dawida nie muszę przedstawiać, jaki ma charakter, jakie serce do walki. Jeśli ja widzę, że ponad trzydziestoletni facet z taką ochotą walczy na boisku, to aż głupio mi jest nie robić tego samego. To wszystko napawa nas dużym optymizmem, chęcią do walki. Rozumiemy się praktycznie bez słów. Cieszę się, że jest dobra atmosfera na boisku i myślę, że to przełoży się na wyniki.

Oprócz zmian składu, w AZS-ie pojawił się nowy szkoleniowiec. Dostrzegasz jakieś różnice pomiędzy pracą z Grzegorzem Wagnerem, a Radosławem Panasem?

– Na pewno każdy z nich reprezentuje inną szkołę trenerską. Myślę, że nie ma co porównywać, bo każdy trener ma swój warsztat, swój styl prowadzenia zespołu. W poprzednim sezonie czułem się bardzo dobrze, podobnie jest teraz. Czuję, że forma powoli przychodzi. Mam nadzieję, że będziemy w dobry sposób przygotowani do sezonu. Mecze, które rozegramy w tym sezonie to zweryfikują. Na razie jestem dobrej myśli i nie mam na co narzekać.

Za Tobą bardzo intensywny sezon reprezentacyjny. Występowałeś w kadrze A, B oraz w zespole juniorskim. Czy przed rozpoczęciem przygotowań do PlusLigi miałeś choć chwilę na odpoczynek, czy musiałeś przystąpić do treningów „z marszu"?

– Moje całe wakacje to było chyba pięć dni po powrocie z Indii. Wtedy udało mi się na dwa i pół dnia wyjechać nad morze. Muszę powiedzieć, że wypocząłem, bo chyba od dziesięciu lat nie byłem nigdzie na wczasach. Ciągle jakieś obozy i zgrupowania. Taki jest nasz zawód. Mogę się tylko z tego cieszyć, że mam szanse trenowania w takim wymiarze czasu. Myślę, że to będzie tylko dla mnie korzystne.

* Z zawodnikiem rozmawiały Patrycja Bytner i Małgorzata Michno
(Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved