Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga: Grześki podejmują Cuprum Lubin

II liga: Grześki podejmują Cuprum Lubin

Kalisz
fot. archiwum

Już w sobotę o godzinie 17:30 siatkarze beniaminka rozgrywek II ligi Grześków Kalisz będą podejmować drużynę Cuprum Lubin. Pojedynek ten będzie rozegrany wyjątkowo w Opatówku w hali im. Polskich Olimpijczyków.

Przed sezonem w kaliskiej ekipie dokonano kilku ciekawych transferów. Dobrym zakupem wydaje się kapitan kaliskiego zespołu – przyjmujący Łukasz Murdzia. Siatkarz ten jest niezwykle dynamiczny, na jego barkach spoczywa przyjęcie oraz atak. Potrafi uderzać z trudnych piłek oraz często atakuje nad blokiem rywali. Kapitan Grześków ma również niezwykle mocną zagrywkę, o czym mogli przekonać się przyjmujący niejednego zespołu. Innym znaczącym transferem jest rozgrywający Piotr Haładus. Siatkarz ten, jeżeli ma dobre przyjęcie, często rozgrywa na pojedynczy blok. Nie można zapomnieć o środkowych kaliskiej drużyny, co prawda nie są oni nowymi siatkarzami, bowiem występują już od kilku sezonów w Kaliszu. Środkowi Grześków są także mocnym punktem kaliskiej ekipy, obaj potrafią atakować z obejścia i skutecznie blokować.

Podopieczni Mariana Durleja przygotowują się do spotkania z Cuprum tak jak do każdego innego. – Nie mamy konkretnych przygotowań pod przeciwników, bo tak do końca nie wiemy, co oni grają – mówi Piotr Haładus. – Trenujemy ciężko i każdy z nas daje z siebie wszystko na treningach, dlatego też w meczu staramy sie narzucić swój styl gry i nie pozwolić przeciwnikowi rozwinąć skrzydeł. Jesteśmy młodym zespołem i w tym drzemie nasza siła – dodaje rozgrywający kaliskiej ekipy.

Nastroje w drużynie z Kalisza są dobre. Zarówno działacze, jak i trener nie wywierają żadnej presji na grze Grześków. – Nastroje w naszym zespole cały czas są dobre. Trener, jak i zawodnicy tworzą odpowiednie warunki do gry, a to jak wiadomo w odnoszeniu sukcesów jest najważniejsze. Cieszymy się grą i każda udaną akcją. Nie mamy żadnej presji ze strony trenera czy zarządu, więc gramy na luzie, co nie oznacza, że nie gramy na sto procent swoich możliwości – twierdzi Piotr Haładus.



Siatkarze Grześków bardzo dobrze zainaugurowali występy na drugoligowych parkietach. W pierwszej kolejce podopieczni Mariana Durleja zmierzyli się z Olimpią Sulęcin. Zawodnicy z Sulęcina tylko w trzecim secie postawili opór beniaminkowi z Wielkopolski i wygrali tego seta. Kaliszanie pewnie pokonali zespół Olimpii Sulęcin 3:1. – Wydaje mi się, że zaskoczyliśmy rywali trudna zagrywką – mówi Piotr Haładus. Odrzuceni od siatki nie mogli uruchomić środka przez co naszym skrzydłowym, a także środkowym łatwiej było ustawić dokładny blok. Natomiast w naszym zespole było bardzo dobre przyjecie, dlatego też nie miałem problemu z dokładnym rozegraniem i oszukaniem bloku przeciwnika. Cały zespół zagrał bardzo dobrze i myślę, że z taką grą możemy sprawić sporo niespodzianek w lidze -dodaje rozgrywający z grodu nad Prosną.

Sobotni rywal kaliskiej ekipy to drużyna Cuprum Lubin. W zespole z Lubina zaszło wiele zmian, bowiem po przerwie wraca na stanowisko pierwszego trenera Piotr Szarejko. Ekipa z Lubina w tym sezonie została znacznie wzmocniona, bowiem szeregi drugoligowca zasilili tacy siatkarze jak Roman Gulczyński, Szymon Kostecki i Zbigniewa Żurek. Transfery te świadczą o tym, że lubińscy siatkarze chcą walczyć o jak najwyższe cele. Przypomnijmy, że w poprzednim sezonie siatkarze z Lubina grali w barażach o utrzymanie się, ale po niezwykle interesującym spotkaniu pokonali MKS Trzcianka 3:0.

Zawodnicy Cuprum Lubin obecne rozgrywki drugiej ligi rozpoczęli fatalnie, bowiem w inauguracyjnym spotkaniu zmierzyli się z innym beniaminkiem drużyną Chemika II Bydgoszcz i 1:3. – Beniaminek z Bydgoszczy postawił nam wysoko poprzeczkę – mówi Roman Gulczyński, atakujący miedziowych. – Są to młodzi zawodnicy, którzy często grają na tak zwanej "fantazji". Niestety pozwoliliśmy im na taką grę. Z drugiej strony w naszej drużynie nastąpiły duże zmiany, głównie na kluczowych pozycjach. Nikt z nas nigdy wcześniej ze sobą nie grał.

Lubińscy siatkarze już zapomnieli o tym spotkaniu i w meczu z Grześkami Kalisz będą chcieli jak najlepiej zaprezentować się tamtejszym kibicom i pokonać gospodarzy. – Mimo porażki w pierwszym meczu nastroje w drużynie są dobre. Wiemy, że stać nas na dobrą grę, tylko na to potrzeba czasu. Zespół tworzą młodzi, ambitni zawodnicy. Dlatego wierzymy, że z meczu na mecz nasza gra będzie wyglądała coraz lepiej. Do meczu z Kaliszem nie przygotowujemy się jakoś specjalnie. Głównie pracujemy nad swoją grą, próbujemy wyeliminować nieporozumienia i błędy – kończy atakujący z Lubina.

Zapowiada się wyrównany pojedynek. Kaliscy zawodnicy z pewnością będą chcieli odnieść drugie zwycięstwo, ale czy podopieczni Mariana Durleja będą się czuli tak, jak na własnym obiekcie w Kaliszu? – Okres przygotowawczy spędziliśmy w pobliskim Liskowie, a tam hala jest podobna do tej w Opatówku, także większego wpływu na nasza grę nie będzie to miało. Kilka treningów mieliśmy w tej hali, wiec zapoznaliśmy sie bliżej z tym obiektem – kończy Piotr Haładus.

A może to zawodnicy z Lubina pewniej poczują się na parkiecie w Opatówku? Jak zatem będzie? O tym przekonamy się w sobotę wieczorem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2009-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2016 Strefa Siatkówki All rights reserved